Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Rosyjski rząd zaaprobował traktat graniczny z Estonią

Rosyjski rząd 5. marca zaaprobował i przekazał prezydentowi Władimirowi Putinowi traktat o granicy morskiej i lądowej z Estonią. Jeśli prezydent Federacji Rosyjskiej zaakceptuje dokument, zostanie on przedłożony Dumie do ratyfikacji.

Przeczytaj także:  Bałtycki front: gdzie imperium Putina spotyka się z Unią Europejską

Przekazanie traktatu prezydentowi to kolejny krok w kierunku podpisania traktatu granicznego między Estonią a Rosją. Od podpisania traktatu przez ministrów spraw zagranicznych – wówczas Urmasa Paeta po stronie estońskiej i Siergieja Ławrowa po stronie rosyjskiej minął ponad rok.

Traktat przeszedł pierwsze z trzech czytań w parlamencie estońskim w kwietniu ubiegłego roku. Riigikogu wznowi proces ratyfikacyjny, kiedy Duma nadrobi zaległości w procesie po swojej stronie. Traktat wejdzie w życie po upływie 30 dni od momentu wymiany listów ratyfikacyjnych.

Według Estońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ratyfikacja traktatu jest krokiem pożądanym, ale wymaga dobrej woli obu stron. Urmas Paet, były minister spraw zagranicznych Estonii, zaznaczył, że „im mniej niezałatwionych spraw w relacjach z Rosją tym lepiej dla bezpieczeństwa Estonii”.

Granica estońsko-rosyjska jest jedynym odcinkiem zewnętrznej granicy Unii Europejskiej i Strefy Schengen nie potwierdzonym w międzymiastowym traktacie. Próby przyjęcia odpowiedniego traktatu podejmowane w latach 90. i w roku 2005 kończyły się niepowodzeniem. Oficjalną przyczyną odrzucenia przez stronę rosyjską traktatu wynegocjowanego przed dekadą było dodanie przez stronę estońską preambuły odwołującej się do Traktatu z Tartu z 1920 r. Na mocy tego porozumienia estońskie terytorium było większe o Iwangorod i region Petseri (Peczory) położony wówczas w południowo-wschodniej Estonii.

 

Zdjęcie: Estonian Foreign Ministry / Flickr / CC

Polub nas na Facebooku!