Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Bałtyk wydziera Łotwie terytorium

Wcześniej w miejscach, gdzie fale uderzają o zwały lodu, były pola ziemniaków. Chociaż erozja wybrzeża postępuje, to sztormy w ostatnich latach były łagodne dla łotewskiej ziemi.

Domy, które pozostały już tylko na zdjęciach

Każdy sztorm jest ogromną udręką dla ludzi żyjących na obszarach przybrzeżnych. Łotewskie Radio często musiało raportować o tym, co się działo na łotewskim wybrzeżu. Podobnie jest w wielu miejscach: drewniane ścieżki są zmyte z wydm, wyrwane z korzeniami sosny leżą na plaży.

“Moi przodkowie posiadali około hektara ziemi. Teraz to już tylko morze. Kiedy byłem dzieckiem, pieliłem tutaj ziemniaki. Jakiś czas temu poszedłem na wybrzeże i pomyślałem – jeśli te brzydkie głazy nie zostałyby położone na brzegu, dom zostałby połknięty przez morze” – powiedział Aivars ze wsi Bernāti po katastrofalnym sztormie w 2012 roku.

W czasie jego ponad 70-letniego życia, linia brzegowa przesunęła się o 250, może 300 metrów wgłąb lądu. Wraz z wybrzeżem pod wodę idzie także historia Bernāti.

Osamotniony dom na wybrzeżu w Bernāti góruje niczym klif. Został ufortyfikowany przez swoich właścicieli, w innym przypadku zostałby zmyty do morza zupełnie jak sąsiednie domy, które można zobaczyć jedynie na zdjęciach i usłyszeć historie opowiadane przez mieszkańców wsi. Niektóre ze zdjęć można zobaczyć w repozytorium archiwaliów w Nīca.

“Pamiętam, że trumna, która została wyrzucona na brzeg robiła wrażenie. Każdy dom w przeszłości miał tymczasową trumnę. Kiedy ktoś umierał był wkładany do niej” – powiedział Andris Maisiņš z region Nīca Radiu Łotewskiemu.

Fragmenty się odbudowują

W Bernāti średnio rocznie morze odkraja plaster wybrzeża o grubości metra. W czasie grudniowego sztormu w 1999 roku wybrzeże cofnęło się jednak aż o 35 metrów. W Jūrkalne i innych miejscach silny sztorm może zmyć w dowolnym miejscu od 5 do 15 metrów.

Całkowita długość łotewskiego wybrzeża to około 490 kilometrów, a z tego około 60 kilometrów jest narażona na erozję.

„W zasadzie erozja możliwa jest w każdym miejscu łotewskiego wybrzeża, na całej długości 490 kilometrów. Zdarza się to rzadko, albo podczas silnych sztormów. Jeśli można tak powiedzieć, wybrzeże stale się odbudowuje. Nawet jeśli coś jest wymyte, wydmy odbudowują się w ciągu kilku następnych lat. 50-60 kilometrów wybrzeża, gdzie ten proces zupełnie nie zachodzi położone jest na północ od dwóch dużych portów; w okolicach Jūrkalne oraz częściowo w Zatoce Ryskiej” – powiedział Jānis Lapinskis, badacz z Wydziału Geografii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łotewskiego.

Konstrukcje wzniesione przez człowieka też mają swój udział

Lapinskis powiedział, że ostatnie zlodowacenie przyniosło przyrost terytorium lądowego Łotwy.

Wszystko się zmieniło obecnie, kiedy zmiana klimatu nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na erozję. Konstrukcje ochronne portów także wzmacniają erozję wybrzeża.

„Port w Lipawie jest przeszkodą, która zatrzymuje piasek i uniemożliwia jego dotarcie na północ i akumulację w Šķēde i innych miejscach. Pogarsza to problem erozji wybrzeża. Oczywiście nie jest to jedyna przyczyna. Wybrzeże erodowało przed zbudowaniem portu w Lipawie, zwłaszcza na odcinku, gdzie znajdują się lipawskie oczyszczalnie ścieków” – powiedział naukowiec.

Morze zbliża się do instalacji

„Kiedy w latach 70. XX wieku instalacje oczyszczania ścieków zostały uruchomione, nikt nie spodziewał się, że ląd może znikać tak szybko” – powiedział Vilmārs Bogovičs, menedżer w oczyszczalni, Łotewskiemu Radiu. Instalacje znajdowały się wtedy kilkaset metrów od wybrzeża. Średnio  rocznie wybrzeże cofa się tutaj o cztery metry rocznie.

“Erozja była wyjątkowo silna w czasie sztormów w latach 2005, 2007 i 2012, kiedy obecny gabion – umocnienie wybrzeża – został zniszczony. Pierwsze umocnienia zostały zbudowane w czasach sowieckich z wykorzystaniem opon samochodowych. Morze zmyło to wszystko od 1995 do 1997 roku. W 2005 roku zaczęto budować umocnienie z gabionów, ale morze z czasem zniszczyło także to” – powiedział Bogovičs.

„Obecnie wszystko jest zamarznięte, a odgłos morza jest słyszalny tylko z dystansu. Bariera zabezpieczająca ciągnie się na długości jakichś pięciuset metrów. W tej chwili morze jest chronione – śryż sięga kilkuset metrów wgłąb morza, podczas gdy w czasie łagodniejszych zim morze jest dużo bardziej problematyczne” – powiedział Vilmārs, który pracuje w lipawskiej oczyszczalni już od 20 lat.

„Są plany, by na północ od oczyszczalni zbudować 500-metrowy falochron, by zatrzymać erozję” – powiedziała Sandra Dejus, przedstawicielka „Liepājas ūdens”, Łotewskiemu Radiu. Obecnie oczyszczalnia przygotowuje wniosek o dotację z funduszy UE, a rozpoczęcie budowy planowane jest na 2017 lub 2018 rok.

Każdego roku Łotwa jest coraz mniejsza

„Ostatnich osiem lat było raczej spokojnych rozpatrując ile łotewskiego terytorium znalazło się w morzu” – powiedział Jānis Lapinskis Łotewskiemu Radiu.

Najnowsze dane – nadal nie do końca opracowane – pokazują, że łotewskie terytorium skurczyło się o 4-5 hektarów w 2015 roku.

“Dane z ostatnich 25 lat pokazują, że erozja wybrzeża się wzmaga. Aktywność morza jest większa niż średnia w XX wieku, ale możemy oceniać (co się działo w) XX wiek tylko na podstawie starych map. Są mapy z lat 30. ubiegłego wieku. Mogą one być wykorzystane w celu oceny jak daleko przesunęło się wybrzeże w ciągu XX wieku” – powiedział Lapinskis.

Średnio, terytorium Łotwy kurczy się o jakieś pięć do dziesięciu hektarów w ciągu roku. Lapinski powiedział, że przeciwdziałanie temu procesowi nie jest niezbędne, a takie zaangażowanie spowoduje erozję w innym miejscu. Wyjątkiem jest lipawska oczyszczalnia.

Za oknem nadal jest zima, a pokrywa lodowa zapewnia wybrzeżu tak bardzo potrzebną ochronę przed niszczącą siłą morza.

 

Artykuł opublikowany dzięki uprzejmości Łotewskiego Radia. Oryginalny artykuł w języku angielskim dostępny jest na stronach Łotewskiego Radia. Tłumaczenie z języka angielskiego Kazimierz Popławski.

 

Zdjęcie tytułowe: Aivis Stracinskis.

Polub nas na Facebooku!