Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Spotkanie z Jaanem

O estońskim pisarzu Jaanie Kaplinskim, jednym z kandydatów tegorocznej Nagrody Nobla.

Był rok 2003, a może nieco później? W każdym razie w „epoce” moich pierwszych fascynacji nowo odkrytym kawałkiem świata – Estonią. Jej miejscami, brzmieniem języka, ludźmi, muzyką. Dopiero przedzierałam się przez odmianę estońskich czasowników i rzeczowników, zaczynałam mówić, rozumiałam połowę z tego co do mnie mówiono, a przy tym czułam się jak na nieznanej ziemi. Dzięki specyfice małego kraju, prawdziwe zaangażowani estofile dość szybko wchodzą w ten świat – poznają najważniejszych w społeczeństwie ludzi, których w Polsce (lub w każdym innym większym kraju) trudno jest nawet spotkać.

Jaan Kaplinski. Zdj. Ave Maria Mõistlik / Wikipedia.org

Jaan Kaplinski. Zdj. Ave Maria Mõistlik / Wikipedia.org

Nie pamiętam już kto umówił mnie z Jaanem Kaplinskim, pamiętam jednak, że szłam na to spotkanie z duszą na ramieniu. Rozmawialiśmy w już nieistniejącej – bo książki ustępują dziś miejsca stolikom, przy których przesiadują zamożni goście – księgarniokawiarni Wilde Kohvik w Tartu.

Przede mną siedział białowłosy mężczyzna, jeden z najważniejszych estońskich pisarzy i mówił do mnie w języku, z którego żmudnie wyłuskiwałam znaczenia. Już wtedy chciał, aby przetłumaczyć na polski jego nową książkę dedykowaną pamięci ojca. Książkę pisaną do ojca – pomimo jego nieustannego braku. Jerzy Kapliński, aresztowany przez NKWD w Tartu w roku 1941, zginął w jednym z obozów pracy w północnej Rosji.

Jaan opowiadał o powolnym odkrywaniu swojej własnej historii, bo w połowie jest nią przecież historia rodziny ze strony ojca. Najpierw był on dla niego Polakiem, doktorem filologii z Uniwersytetu Warszawskiego, który w roku 1933 przyjechał do Estonii, aby poprowadzić lektorat języka polskiego na Uniwersytecie w Tartu. Dużo później – jak odkrył pomimo nieuchwytnego, lecz silnego tabu wśród polskich krewnych – Polakiem z korzeniami żydowskimi. Dopiero od niedawna – zasymilowanym polskim Żydem z pochodzeniem frankistowskim (żydowska sekta frankistów, której założycielem był żyjący w latach 1726-1791 Jakub Frank). Wśród przodków Jerzego, a więc i Jaana, znalazł się m.in. Leon Kapliński (1826-1873), malarz i działacz społeczny, związany z Hotelem Lambert. Babka autora, Janina Dziadulewicz wniosła ze sobą trochę krwi tatarskiej. Z kolei przez swą praprababkę, Julię Grabowską, Jaan spokrewniony jest z Kazimierzem Przerwą-Tetmajerem oraz Tadeuszem Boyem Żeleńskim.

Z drugiej strony na osobistą historię Jaana składa się dziedzictwo ugrofińskie, czyli rodzina matki Nory Raudsepp. Jego dziadkowie pochodzący z południa kraju, z regionu Võru, który słynie z odrębnej  kultury i dialektu. Nic więc w jego biografii nie było oczywiste.

Sam Jaan z biegiem lat dodał do swojego nieoczywistego pochodzenia własne duchowe ojczyzny – buddyzm, żydowski mistycyzm, ekologię, starożytną poezję chińską. Jak dowiedziałam się wówczas, a potem jeszcze z jego książki, istotnymi pojęciami jego filozofii życiowej są hebrajskie kelipa – ‚skorupa’, ‚zewnętrzna warstwa’, ‚zły duch’ (pokusą i błędem jest zatrzymywanie się jedynie na ‚powierzchni’ rzeczy, pojęć i ludzi) oraz fuzzyness – prąd myślowy, który zwraca uwagę na sztuczność tworzenia granic dla wielu naturalnych zjawisk, a przez to i pojęć. Zamiast oddzielających definicji powinno się określać je prototypicznie. „Pojęcie takie nie tworzy w semantycznej przestrzeni wyraźnie ograniczonego terytorium, lecz – na podstawie przykładów – obszar o jasno określonym centrum, choć o nieostrych konturach.” (Ojcu, s. 272).

Jaan Kaplinski, Ojcu

Jaan Kaplinski, Ojcu

Po wielu latach mojej wędrówki z książką Jaana w tym roku ukazał się jej polski przekład. O Jaanie w Polsce pisano, choć dotychczas niewiele. Jeszcze mniej ukazało się polskich przekładów jego twórczości – wymienić tu należy niedawno wydany tomik poezji, który przetłumaczył Aarne Puu, estoński poeta mieszkający w Krakowie. Poniżej, dla zainteresowanych, znajduje się lista owych publikacji. Jakiś czas temu spotkałam się również z ostrą krytyką pisarza w wywiadzie z Sofi Oksanen („Książki” nr 2 (17) 2015). Nie podejmuję się zajmowania stanowiska wobec obecnych politycznych poglądów pisarza – najpierw trzeba by zapytać o nie jego samego – lecz nie zgadzam się z opinią, aby czymś nagannym było prowadzenie przez niego kiedyś blogu nie tylko w języku estońskim, ale i rosyjskim. Nie demonizujmy języków. Nie ma również sensu sztuczne „zapominanie” o istnieniu w Estonii czytelnika rosyjskojęzycznego. Przypominam sobie też jeden z esejów Kaplinskiego, Rahvalaulu juurde jõudmine, o docieraniu do korzeni [estońskiej] pieśni ludowej, tzw. regilaul (zbiór Kõik on ime, Tartu 2004), gdzie autor z pasją pisze o źródle oryginalnej literatury estońskiej – i nie widzę w nim człowieka, który miałby ową „estońskość” lekceważyć.

Jeszcze jedna uwaga z czasu intensywnego, jakim jest praca nad przekładem, przebywania z książką Jaana. Czytając ją zagłębiamy się w historię rodzinną splatającą wiele wątków Europy Środkowo-Wschodniej. Od żydowskich frankistów poprzez zasymilowaną mieszczańską inteligencję, od Warszawy poprzez Petersburg do Tartu. Poznajemy Kaplińskich: Jakuba i Mariannę z Wołowskich, Eliasza Adama i Magdalenę z Brzezińskich, Jana i Julię z Grabowskich, Edwarda i Ludwikę z Leszczyńskich, Zygmunta i Janinę z Dziadulewiczów, wreszcie ojca autora, Jerzego i matkę – Estonkę Norę Raudsepp (notabene, tłumaczkę, w tym także literatury polskiej, podobnie jak kiedyś Jaan). Na tym się opowieść nie kończy – ostatni potomek tej gałęzi Kaplińskich, Jaan, jest bowiem ojcem licznej rodziny, doczekał się wielu wnuków, wielonarodowe korzenie znalazły więc w Estonii dobrą glebę i wydają swoje owoce. Spójrzcie choćby na jednego z synów Jaana, który po swym dziadku Jerzym odziedziczył nie tylko ogromne podobieństwo fizyczne, ale i zdolności muzyczne. Märt-Matis Lill jest obecnie jednym z bardziej uznanych estońskich kompozytorów muzyki współczesnej.

Jaan Kaplinski w Mutiku w 2009 roku. Zdj. Alar Madisson, Estońskie Muzeum Literatury w Tartu.

Jaan Kaplinski w Mutiku w 2009 roku. Zdj. Alar Madisson, Estońskie Muzeum Literatury w Tartu.

Jednak książka ta to nie tylko biografia pewnej rodziny. Również dziennik pisarza, a może po prostu człowieka, jego współistnienia z pamięcią, tożsamością, polityką (II wojna w Zatoce Perskiej) oraz – co szczególnie charakterystyczne dla wielu estońskich twórców – przyrodą. Jaan, mieszkając w domostwie z dala nie tylko od miasta, ale i innych osad, obserwuje narastające mrozy, potem powolne roztopy, zmieniające się z biegiem pór roku światło, wreszcie zwierzęta, które są jego sąsiadami: „Udało mi się raz nawiązać prawdziwy kontakt z żurawiami, które przylatują tu czasem na pola. Wybierałem  się właśnie w stronę szosy, na autobus, minąłem żywopłot, który okala nasz ogród od północy, i na sąsiednim polu zobaczyłem parę żurawi, akurat w trakcie tańca godowego. Wobec tego i ja wykonałem parę tanecznych ruchów, pomachałem ramionami jak skrzydłami i ukłoniłem się im. Dziw nad dziwy – jeden z żurawi mi odpowiedział. Pokłoniliśmy się więc jeden drugiemu kilka razy, po czym para odleciała, a ja ruszyłem do wsi Sulaoja. Było to dla mnie pewnego rodzaju doświadczenie mistyczne, jakby chwilowe ukojenie jakieś pradawnej, wielkiej  tęsknoty.” (Ojcu, s. 228)

Na koniec – rację mają ci, którzy w poniższym zdaniu z „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk dopatrują się Jaana Kaplinskiego. „Dzieci Chaima Jakuba Kaplińskiego rozpierzchły się po Europie. Część została w Nikopolu i Giurgiu, część powędrowała na Litwę, gdzie otrzymawszy szlachectwo, gospodarowała na ziemi. Jenta może dojrzeć też rzecz dziwną i znamienną: obie gałęzie rodziny, już zupełnie zatraciwszy pamięć o swoim wzajemnym istnieniu, wydały z siebie poetów. Jeden z najmłodszych potomków jest poetą węgierskim i dostał ostatnio prestiżową nagrodę państwową. Drugi stał się bardem w jednym z nadbałtyckich krajów.” (Księgi Jakubowe, s. 643).

 

Twórczość Jaana Kaplinskiego – przekłady w języku polskim:

  • Pieśń o niechybnym spotkaniu ze szczęściem. Betti Alver, Artur Alliksaar, Hando Runnel, Jaan Kaplinski – wiersze czterech poetów estońskich, Warszawa 1988. Przekład z języka estońskiego Jerzy Litwiniuk i Aarne Puu, posłowie Florian Nieuważny.
  • Jaan Kapliński, [Wiersze] [w:] Czesław Miłosz, Wypisy z ksiąg użytecznych, Kraków 1994.
  • Jaan Kaplinski, Lód i Tytanik. Fragmenty [oraz] Wiersze, „Dekada Literacka” nr 9-10, 2003.
  • Jaan Kaplinski, Po drugiej stronie jeziora, Gdańsk 2014. Przekład z języka estońskiego Aarne Puu (wydawnictwo Słowo/ obraz terytora, seria: Europejski Poeta Wolności).
  • Jaan Kaplinski, Ojcu, Sejny 2016 (wydawnictwo Pogranicze).

 

O twórczości Jaana Kaplinskiego – w języku polskim:

  • Pieśń o niechybnym spotkaniu ze szczęściem. Betti Alver, Artur Alliksaar, Hando Runnel, Jaan Kaplinski – wiersze czterech poetów estońskich, Warszawa 1988. Posłowie Florian Nieuważny.
  • Jan Lewandowski, Historia Estonii, Wrocław-Warszawa-Kraków 2002.
  • Joanna Zach, Poezja i niewiedza. O wierszach Jaana Kaplinskiego, „Dekada Literacka” nr 9-10, 2003.
  • Anna Michalczuk, “Olõ maq sys esiki hindäle võõras? – Więc i sam dla siebie jestem obcy?” – Polska w oczach estońskiego pisarza Jaana Kaplinskiego [w:] Dialog międzykulturowy w (o) literaturze polskiej, Szczecin 2008.
  • Jan Lewandowski, [recenzja książki Jaana Kaplinskiego Ojcu – w przygotowaniu, publikacja najprawdopodobniej w] „Akcent”, nr 4, 2016.

 

O Jerzym Kaplińskim i historii rodu Kaplińskich:

  • Piotr Łossowski, Nauka języków [w:] Stosunki polsko-estońskie 1918-1939, Gdańsk 1992.
  • Łukasz Krzywka, Sztuk-mistrz Leon Kapliński (1826-1873), Wrocław 1994.
  • Siergiej G. Isakow, Tatiana K. Szor, Lektorat języka polskiego. Jerzy Kapliński [oraz] Aleksander Duliczenko, Odradzanie się studiów polonistycznych na uniwersytecie w Tartu [w:] Uniwersytet w Tartu a Polacy. Rola dorpatczyków w polskiej nauce, kulturze i polityce XIX i XX wieku. Pod red. Siergieja G. Isakowa i Jana Lewandowskiego, Lublin 1999.
  • Jan Lewandowski, Historia Estonii, Wrocław-Warszawa-Kraków 2002.
  • Raimo Pullat, Polonistyka w Tartu [w:] Od Wersalu do Westerplatte. Stosunki polsko-estońskie w okresie międzywojenny, Kraków 2003.
  • Jan Lewandowski, Jerzy Kapliński (1901-?) – zaginiony na Wschodzie [w:] Ku Niepodległej. Ścieżki polskie i francuskie 1795-1918. M. Willaume, Lublin 2005.
  • Natalia Sindetskaja, Polskie wykłady w Estonii [w:] Polsko-estońskie stosunki kulturalne w latach 1918-1939. Praca doktorska napisana pod kierunkiem prof. dr hab. Jana Lewandowskiego, Tallinn 2008.
  • [film fabularny] Daas, reż. Adrian Panek, 2011.
  • Tomasz Lenczewski, Potomkowie wyznawców Franka, „Do Rzeczy” nr 35, 2014.
  • [literatura piękna] Olga Tokarczuk, Księgi Jakubowe, Kraków 2014.
  • Natalia Sindecka, Jerzy Kapliński a Estonia W: Ludzie, władza, narody, religie. Lubelszczyzna, Polska, Europa pod redakcją Agnieszki Kidzińskiej-Król, Lublin 2015.
  • Jaan Kaplinski, Ojcu, Sejny 2016 (wydawnictwo Pogranicze).

 

Zdjęcie tytułowe: Jaan Kaplinski w Mutiku (Estonia) w 2009 roku. Zdj. Alar Madisson, Estońskie Muzeum Literatury w Tartu.

Polub nas na Facebooku!