Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Kersti Kaljulaid – pierwsza kobieta prezydent Estonii

Ostatnie wybory prezydenckie w Estonii przybrały dosyć nieoczekiwany obrót. Żaden z głównych kandydatów nie uzyskał wymaganego poparcia, co doprowadziło do powtórzenia całej procedury, a to przyniosło także zaskakujący rezultat końcowy. Na prezydenta została wybrana Kersti Kaljulaid – pierwsza kobieta na tym stanowisku w historii Estonii, a wcześniej mało znana audytor Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Kim jest Kersti Kaljulaid i jakiej prezydentury można się spodziewać?

Chociaż mniejsze partie zasiadające w parlamencie – Socjaldemokraci, Unia Ojczyzny i Res Publiki, Partia Wolnościowa – rozważały wysunięcie kandydatury Kersti Kaljulaid już wiosną, to ostatecznie postawiły na innych kandydatów. Prezydent Estonii wybierany jest w wyborach pośrednich. Najpierw pod koniec sierpnia Riigikogu nie zdołało wybrać prezydenta spośród kandydatów zaproponowanych przez partie, a w drugiej połowie września podobną niemożnością wykazało się Kolegium Elektorskie. Wybory zakończyły się fiaskiem, co zostało mocno skrytykowane przez krajowe media i komentatorów politycznych. Sytuacja taka wymogła na parlamencie sprawny wybór kandydata oraz następnie prezydenta. Kersti Kaljulaid została wysunięta jako kandydatka ponadpartyjna i apolityczna (chociaż w latach 2002-2004 należała do Związku Ojczyźnianego, poprzedników Unii Ojczyzny i Res Publiki) – jej kandydatura uzyskała 90 podpisów, a następnie 81 głosów w wyborach w 101-osobowym parlamencie. 10 października Kersti Kaljulaid została zaprzysiężona na prezydenta Estonii.

Biolog, menedżer, audytor, prezydent. A także matka i babcia

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid. Zdj. Rene Riisalu

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid. Zdj. Rene Riisalu

Kersti Kaljulaid urodziła się 31 grudnia 1969 roku w Tartu, ukończyła szkołę średnią w Tallinnie, ale studiowała w swoim rodzinnym mieście. W 1992 roku ukończyła biologię, ale jako młoda matka w kraju, który niedawno odzyskał niepodległość szybko zorientowała się, że po swoich studia trudno jej będzie utrzymać rodzinę. Rozpoczęła pracę w firmie Eesti Telefon, później pracowała w banku Hoiupank, a następnie w banku Hansapank (obecnie Swedbank), gdzie odpowiedzialna była za analizę fuzji i przejęć oraz doradztwo w zakresie prywatyzacji. W 1999 roku została doradcą ekonomicznym premiera Marta Laara, do jej zadań należała koordynacja współpracy z Bankiem Estonii, Ministerstwem Finansów i innymi najważniejszymi ministerstwami oraz z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Uczestniczyła w opracowaniu reformy emerytalnej. W 2001 roku uzyskała dyplom MBA na Uniwersytecie w Tartu. Rok później została dyrektorem wydziału w elektrowni w Iru należącej do państwowej spółki Eesti Energia, we wrześniu 2002 roku została awansowana na dyrektora całej elektrowni. Reprezentowała państwo w Estońskim Centrum Genetycznym. W latach 2002-2004 prowadziła program publicystyczny w Radiu Kuku, dla którego też komentowała sprawy społeczno-polityczne także po objęciu stanowiska w administracji europejskiej.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Zupełnie nowym rozdziałem w życiu Kaljulaid było objęcie przez nią stanowiska audytora w Europejskim Trybunale Obrachunkowym w 2004 roku. Swój urząd sprawowała tam przez dwie kadencje, ale ze względu na to, że rząd estoński nie zdołał wyłonić jej następcy, obowiązki audytorskie pełniła aż do przyjęcia kandydatury w wyborach prezydenckich pod koniec września. Pomimo obowiązków w Trybunale Obrachunkowym Kaljulaid utrzymywała kontakt z ojczyzną. W 2011 roku została przewodniczącą rady swojej macierzystej uczelni – Uniwersytetu w Tartu. W 2015 roku została wybrana przyszłą dyrektorką najważniejszego estońskiego ośrodka analitycznego Praxis, jednak ze względu na wspomniany wcześniej przedłużony pobyt w Luksemburgu, musiała odłożyć objęcie stanowiska. Ani praca w Luksemburgu, ani działalność krajowa Kaljulaid nie rezonowały w społeczeństwie. Na przestrzeni 12 lat można wskazać jedynie propozycję reformy Uniwersytetu w Tartu oraz wystąpienie w czasie Festiwalu Opinii w Paide w sierpniu tego roku. Wówczas przyszła prezydent wygłosiła referat zatytułowany „Etyczna i pewna Estonia”, w którym postulowała konieczność budowy etycznego państwa z pewnym siebie społeczeństwem.

Kersti Kaljulaid prywatnie jest matką czwórki dzieci i babcią. Dwoje dzieci ma z pierwszego małżeństwa i dwoje z drugiego. Obecnie jest w związku z Georgim-Rene Maksimowskim, który zawodowo jest inżynierem komunikacji.

Prezydent musi mieć poglądy

Wielu komentatorów, także na długo przed wyborami, zgłaszało obawy, że nowemu prezydentowi trudno będzie dorównać poprzednikowi, Toomasowi Hendrikowi Ilvesowi. Sam Ilves, w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim, o Kersti Kaljulaid mówił w samych superlatywach: – Znam ją od wielu lat. Pięć lat temu powiedziałem jej, że widzę ją w przyszłości na stanowisku prezydenta. Jest bardzo inteligentną osobą, ma również bardzo rzadką inteligencję polityczną, także szczerość. Nie sądziłem, że tak szybko to nastąpi, Kaljulaid jest jeszcze młoda, myślałem, że może zostać prezydentem za 10-15 lat.

Ilves dopytywany przez Przegląd Bałtycki o oczekiwania wobec Kaljulaid podkreślił tylko, że każdy prezydent definiuje swoją prezydenturę samodzielnie: – Jedną z moich pasji jest rock and roll, nie spodziewam się, by żaden inny prezydent bawił się w rock and roll. Z komentarzy dla mediów oraz z dotychczasowych wystąpień prezydent można wyciągnąć wniosek, że nie będzie ona próbowała naśladować swojego poprzednika; będzie budować prezydenturę inną niż poprzednia.

W swojej mowie inauguracyjnej nowozaprzysiężona prezydent mówiła: „(…) Prezydent musi być tam, gdzie ludzie mierzą się z problemami. Prezydent musi korzystać z siły swoich słów i autorytetu swojego urzędu, by wspierać tych, którzy w innym przypadku mogliby być odrzuceni. Jest rolą Prezydenta, by pamiętać, że etyczne państwo musi oferować możliwości silnym i wsparcie słabszym”. We wcześniejszych komentarzach dla mediów podkreślała, że będzie prezydentem empatycznym.

Wydaje się, że takie są też oczekiwania społeczeństwa: – Ludzie oczekują prezydenta rozsądnego i bliskiego ludziom. Spodziewam się, że będzie to prezydentura bez ekstrawagancji. Decyzja Kaljulaid, żeby zamiast przeprowadzać się do pałacu prezydenckiego dalej mieszkać we własnym domu była odebrana pozytywnie. Na razie udaje jej się prowadzić prezydenturę bez przesadzania z tą prostotą, co też jest istotne. – skomentowała dla Przeglądu Bałtyckiego Evelyn Kaldoja, szefowa działu zagranicznego estońskiego dziennika Postimees. – W sprawach merytorycznych – na pewno będzie ostrożna w wypowiedziach dla prasy zagranicznej a w kraju będzie dbała o jedność społeczeństwa. Popieram jej decyzję, żeby rozpocząć podróże po Estonii od wschodniej części kraju. – dodała estońska dziennikarka. W pierwszym sondażu zaufania przeprowadzonym w połowie października przez Kantar Emor dla agencji BNS, prezydent cieszyła się zaufaniem 73% społeczeństwa.

Kaljulaid w przededniu wyboru podkreśliła, że – biorąc pod uwagę pozycję głowy państwa w systemie ustrojowym kraju – prezydent nie musi mieć programu, ale musi mieć poglądy. Swoje określiła jako konserwatywno-liberalne. Konserwatyzm Kaljulaid odnosi się do kwestii gospodarczych i prawnych („pewne siebie państwo nie musi być przeregulowane”), a liberalizm do spraw społecznych, w tym migracji i stosunku do osób LGBT. Liberalizmu Kaljulaid można doszukiwać się także w stosunku do kościoła – prezydent odrzuciła ofertę luterańskiego arcybiskupa Urmasa Viima organizacji mszy w intencji jej prezydentury. Tradycję mszy na inaugurację prezydentury zainicjował Lennart Meri, pierwszy prezydent kraju po odzyskaniu niepodległości.

W sprawach migracji, jeszcze przed objęciem stanowiska, Kaljulaid powoływała się na przykład Luksemburga, z którego dziesiątki tysięcy osób wyemigrowało, a w tym samym czasie państwo przyjęło znacznie więcej imigrantów, co nie miało skutków negatywnych. Pewność siebie społeczeństwa ze wspomnianego referatu odnosi się właśnie do tej siły i pewności własnej tożsamości, która pozwala pozostać otwartym tak na mniejszości już zamieszkujące kraj, jak i imigrację, bez lęku o przetrwanie kultury i języka estońskiego. Przed objęciem stanowiska Kaljulaid obiecała, że uda się w podróż po kraju, by społeczeństwo mogło ją lepiej poznać. Swoje tournée rozpoczęła od wspomnianej przez Evelyn Kaldoję wschodniej części kraju. Wizytując zamieszkany w większości przez społeczność rosyjskojęzyczną region Ida-Viru (Wschodnia Wironia) podkreślała, że jest to region jak każdy inny w kraju, ze swoimi problemami i wyzwaniami.

Evelyn Kaldoja zwróciła uwagę na jeszcze jeden istotny społecznie problem, na który nowa prezydent może mieć wpływ, a więc nierówności w wynagrodzeniach i reprezentacji kobiet na najwyższych stanowiskach menedżerskich i państwowych: – Polityka jest jedną z dziedzin, w których kobiety nie są tutaj [w Estonii – przyp. red.] wystarczająco reprezentowane. Mam nadzieję, że pośrednio wywrze ona duży wpływ na równość płci, zwłaszcza w polityce. – powiedziała dziennikarka. Kaldoja zauważyła również, że potrzeba zmian pojawiła się jeszcze przed pierwszymi sierpniowo-wrześniowymi wyborami: – W niektórych środowiskach idea wybrania kobiety na prezydenta była dobrze przyjęta jeszcze przed pojawieniem się kandydatury Kaljulaid. Był to przecież jeden z argumentów zespołu wyborczego Mariny Kaljurand.

Sąsiedzi i sojusznicy

Kersti Kaljulaid swoje podróże zagraniczne rozpoczęła od sąsiadów – złożyła już wizyty w Finlandii, Łotwie i Litwie. Są to państwa najbliższe kulturowo i najważniejsi partnerzy gospodarczy kraju. Estonię łączą z nimi także podobne spojrzenie na relacje z Rosją oraz sprawy bezpieczeństwa. Wybór Finlandii na i krajów bałtyckich wskazuje, że Kersti Kaljulaid będzie starała się działać w kierunku wzmocnienia współpracy regionalnej. Nie będzie miała jednak ambicji odgrywania aktywnej roli w polityce europejskiej i światowej, jaką niewątpliwie w wybranych dziedzinach – jak cyberbezpieczeństwo i cyfryzacja – miał Toomas Hendrik Ilves. Priorytety polityki zagranicznej i bezpieczeństwa jednak się nie zmienią – w centrum uwagi pozostanie wzmacnianie sojuszów wewnątrz NATO i ze Stanami Zjednoczonymi. Także stanowisko wobec polityki rosyjskiej pozostanie bez zmian, w tym wobec sankcji nałożonych na Rosję.

 

Zdjęcie tytułowe: Kersti Kaljulaid (po lewej) w czasie spotkania z prezydent Litwy Dalią Grybauskaitė. Zdj. Robertas Dačkus / Kancelaria Prezydenta Litwy.

  • Jestem mile zaskoczony. Bardzo dobra osobowość na stanowisko głowy państwa. Do tego manager z wizją. Przede wszystkim przedstawiciel młodej generacji. Tych którzy w dorosłość weszli po roku 89. Będzie świetnym partnerem dla sąsiadów.

    • Estończycy mają szczęście do silnych i ciekawych osobowości na stanowisku prezydenta. Być może to kwestia sposobu wyboru. W przyszłości na naszych łamach będziemy opisywać sylwetki Toomasa Hendrika Ilvesa (za kilka dni opublikujemy naszą rozmowę z nim, a jego sylwetkę przybliżymy być może jeszcze w listopadzie), a także pierwszego prezydenta po odzyskaniu niepodległości Lennarta Meri.

      • Wywiadu i sylwetki Ilvesa jestem ogromnie ciekaw. Dotąd noe miałem okazji poznać jego osoby.

Polub nas na Facebooku!