Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Najczęściej czytane w grudniu

W grudniu opublikowaliśmy kolejną porcję nowych artykułów. Przedstawiamy zestawienie najpopularniejszych w ubiegłym miesiącu. Życzymy miłej lektury!

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

1. Kazimierz Popławski, To nie nasza wojna. Recenzja filmu „1944”

1944-2c– To nie nasza wojna – mówi jeden z żołnierzy w estońskim filmie historycznym „1944”. Estonia w czasie II wojny światowej, ściskana imadłem dwóch wyniszczających totalitaryzmów, przechodzi dramat deportacji, bratobójczej walki między Estończykami wcielonymi do nieswoich armii, wycieńczona i zrujnowana w 1944 roku zostaje skazana na półwieczną okupację sowiecką.

2. Inna Hartwich, Z powrotem do Königsbergu

Po II wojnie światowej wschodniopruski Królewiec stał się sowieckim Kaliningradem. Dziś mieszkańcy miasta powracają na nowo do zepchniętej do podświadomości niemieckiej historii.

 

3. Szwecja na tonącym statku, czyli co chcą zmienić Moderaci – rozmowa z Moniką Olsson

(…) Niestety projekt o nazwie Szwecja umiera. Moim zdaniem kraj powinien się kierować zasadami bezpieczeństwa, jakie panują na tonącym statku. Mianowicie najpierw pomóc sobie, żeby później móc pomóc innym. W moim rozumieniu być prawicowcem to opowiadać się za zmianami, które są konieczne, nie bać się reform i iść za postępem. Obecny system jest nieudolny i przestarzały. Tylko zmiany w programie Umiarkowanej Partii Konserwatywnej mogą uzdrowić Szwecję. I nie boję się powiedzieć, że jest to ostatnia szansa na jakieś przełom w kraju – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Monika Olsson, przewodnicząca polskiego oddziału szwedzkiej konserwatywnej partii Moderaterna (Moderaci).

4. Marcin Fronia, „2017. Wojna z Rosją” – recenzja książki Richarda Shirreffa

Powieść „2017. Wojna z Rosją” to fikcja polityczna, którą można jednak odczytywać jako ostrzeżenie. Z książki generała Richarda Shirreffa można wyciągnąć bardzo ważne dla bezpieczeństwa europejskiego wnioski. Zapraszamy do lektury recenzji książki.

 

5. Agnieszka Smarzewska, Dania w kaloszach szczęścia? Recenzja książek o „hygge” M. Wikinga i M.T. Søderberg

Kiedy myślimy o Danii, do naszych pierwszych skojarzeń należą pewnie kopenhaska syrenka, rowery, baśnie Andersena i klocki Lego. Czas dodać do tej listy hygge. Co to takiego? Zjawisko tłumaczą nam dwie wydane tej jesieni książki: „Hygge. Klucz do szczęścia” Meika Wikinga (Czarna Owca) oraz „Hygge. Duńska sztuka szczęścia” Marie Tourell Søderberg (Insignis).

6. Małgorzata Wiwatowska, Wędrując i słuchając estońskiego lasu

Przemierzając Estonię trudno uwierzyć Kopernikowi, że Ziemia jest okrągła – jak okiem sięgnąć równiny, tylko gdzieniegdzie „zakłócone” wzgórzami. Jednak ta pozorna monotonia kryje w sobie cenne i piękne skarby natury – lasy, bagna, jeziora i rzeki. By je poznać najlepiej wyruszyć w wędrówkę szlakami przygotowanymi przez administrację estońskich lasów.

7. Kazimierz Popławski, Wszystkie zwycięstwa Jüriego Ratasa. Nowy premier i rząd Estonii

Estońska polityka nie zmieniała się w takim tempie jak tej jesieni od początku lat 90. Niektóre zmiany – jak wybór nowego przewodniczącego Partii Centrum oraz odsunięcie od władzy Partii Reform i objęcie funkcji premiera przez polityka lewicowego – to właściwie małe rewolucje. W wyniku tych zmian Partia Centrum, Partia Socjaldemokratyczna i Związek Ojczyzny i Res Publiki utworzyły nowy rząd, a na jego czele stanął Jüri Ratas.

8. Jakub Zygmunt, Świecko, acz tradycyjnie. Jak Estończycy obchodzą Boże Narodzenie?

Boże Narodzenie jest jedynym świętem kościelnym, do którego Estończycy przywiązują dużą wagę. Choć Estonia jest historycznie krajem w większości protestanckim, to sami mieszkańcy Inflant nie zdają się przywiązywać uwagi do religii w życiu codziennym. Według Eurobarometru (2010) jedynie 18% obywateli „wierzy istnienie w Boga”, a w samym kraju bardziej wierząca jest prawosławna mniejszość rosyjska niż luterańscy Estończycy. W związku z tym, Boże Narodzenie i tradycje z tym świętem związane wyglądają w tym kraju wyjątkowo ciekawie.

9. Tomasz Otocki, Alexander Van der Bellen. Zielony prezydent Austrii z estońskimi korzeniami

Alexander van der Bellen, nowy prezydent Austrii, ma korzenie imigracyjne – historia jego rodziny związana jest z Rosją i Estonią, a zaczyna się od szklarza holenderskiego, który w 1763 roku zamieszkał w Imperium Carów. Rodzina uzyskała szlachectwo, zamieszkała w guberni pskowskiej, niedaleko Estonii. Alexander, dziadek obecnego polityka Partii Zielonych, urodzony w 1859 roku, był członkiem lokalnego ziemstwa. W 1913 roku został jego przewodniczącym. Cztery lata po abdykacji cara stanął na czele lokalnego rządu w Pskowie. Po zakończeniu I wojny światowej Psków przechodzi z rąk do rąk. Na krótko przed tym, jak miasto zostanie opanowane przez bolszewików, dziadek Alexander z małżonką i trzema synami uciekli do Estonii. Tak rozpoczyna się nowy etap w historii Van der Bellenów.

10. Barbara Jundo-Kaliszewska, Ejszyszki – nasze Święta są jak z baśni…

Dzień wigilijny w Ejszyszkach i okolicy rozpoczyna się wczesnym rankiem. Gospodyni domu wstaje i przygotowuje zaczyn, a następnie ciasto drożdżowe na bułki, uszka i śliżyki. Dopóki ciasto „rośnie” i „chodzi”, gotuje się suszone grzyby do zupy i uszek z grzybami, które w niektórych miejscowościach Wileńszczyzny nazywa się też „grzybówkami”. Drożdżowe uszka do dziś smaży się tuż przed kolacją wigilijną, które zgodnie z lokalną tradycją oprócz grzybów nadziewa się makiem i jabłkami.

Polub nas na Facebooku!