Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Bałtyckie kino online – platforma filmowa Baltic View

Kinematografia Litwy, Łotwy i Estonii jest w Polsce stosunkowo mało znana. Filmy stamtąd rzadko goszczą w naszych kinach, za to coraz częściej znaleźć je można w repertuarze festiwalów i przeglądów filmowych. Nieliczni dystrybutorzy decydują się pokazać je w Polsce. Miłośnicy filmów z regionu bałtyckiego nie powinni jednak załamywać rąk. W styczniu tego roku ruszyła platforma Baltic View, dzięki której poprzez Internet można legalnie oglądać filmy z Litwy, Łotwy i Estonii.

Do tej pory w polskich kinach mogliśmy oglądać takie estońskie filmy jak „Nasza klasa” („Klass”), „Mandarynki” („Mandariinid”), „Kertu”, litewskie „Lato Sangailė” („Sangailės vasara”) czy zupełnie niedawno – łotewskie „Marzenia” („Es esmu šeit”). Ciągle czekamy na przesuwaną w czasie premierę kinową „Świtu” („Ausma”), koprodukcji łotewsko-estońsko-polskiej w reżyserii Laili Pakalniņy, ze zdjęciami Wojciecha Staronia oraz Wiktorem Zborowskim w jednej z głównych ról.

Przeczytaj także:  Mandarynki - recenzja filmu
Przeczytaj także:  „Lato Sangailė” – recenzja filmu
Przeczytaj także:  „Marzenia” – recenzja filmu

Uruchomiona w styczniu platforma Baltic View da szerszy dostęp do kina bałtyckiego, także w Polsce. Twórcy platformy Baltic View mają ambicję pokazywać najlepsze dzieła kinematografii Litwy, Łotwy i Estonii. Wybór filmów należeć będzie do grupy ekspertów w skład której wchodzą krytycy filmowi, selekcjonerzy festiwalowi oraz pracownicy kin związanych z projektem. W pierwszym roku działania platformy widzowie zobaczą 25 filmów w pięciu kategoriach: Młodość, Portret, Wolność, Więzy Rodzinne oraz Klasyka. Będą to zarówno filmy fabularne jak i animacje, dokumenty i krótkie metraże.

Pod koniec grudnia, w ramach rozruchu serwisu, można było bezpłatnie obejrzeć wybór kilkunastu krótkometrażowych filmów z trzech krajów. Obecnie do obejrzenia są dwa filmy dokumentalne z Litwy i jeden z Estonii, a twórcy platformy obiecują, że repertuar będzie się regularnie zmieniał.

 

Inesa Ivanova, założycielka platformy Baltic View, odpowiada na pytania Przeglądu Bałtyckiego o pomysł i plany rozwoju Baltic View.

Radosław Surowiec: Skąd pomysł na tę platformę? Jak to się zaczęło?

Inesa Ivanova: Platforma Baltic View jest dziełem naszej firmy producenckiej Kinomind Films, która ma swoje siedziby na Litwie, w Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Zarówno ja, jak i Gabija Budreckytė, z którą zakładałam Baltic View, od wielu lat żyjemy poza naszym ojczystym krajem. W Londynie brakowało nam filmów z Litwy. Mało tego, ludzie którzy wracali do ojczyzny również narzekali, że mają kłopoty z dotarciem do rodzimych produkcji. Zrozumiałyśmy, że wielu ludzi myśli i czuje podobnie.

Spędziłyśmy rok na badaniu i myśleniu jak wykorzystać platformę VOD (Video On Demand), ale też jakie mogą być jej słabe strony. Poznałyśmy wielu wspaniałych ludzi, którzy podzielili się z nami wiedzą potrzebną, by rozpocząć taki projekt. Rozmawiałyśmy też z takimi osobami, którym się nie udało i musieli zamknąć swoje platformy. Badania te okazały się bardzo przydatne już na etapie poprzedzającym  opracowywanie projektu i szukanie wsparcia finansowego.

Właśnie, kto postanowił wam pomóc?

Podczas naszych obserwacji przed rozpoczęciem projektu, dowiedziałyśmy się, że w Wielkiej Brytanii działa Baltic Film Society, które organizuje w Anglii i Szkocji pokazy kinowe filmów z krajów bałtyckich. Zaprosiłyśmy więc do współpracy Daivę Ivanauskaitė, która kieruje Baltic Film Society, aby tworzyła repertuar filmowy dla Baltic View. Ważnymi partnerami, którzy wspierają naszą działalność są narodowe centra filmowe z krajów bałtyckich. Dostałyśmy od nich zapewnienie, że będą wspierali nasz projekt poprzez popularyzowanie Baltic View i rekomendowanie tytułów filmowych z poszczególnych krajów. Głównymi naszymi partnerami są jednak lokalne festiwale filmowe, ponieważ znają tutejsze środowisko i mogą nam zapewnić dostęp do rzeczy, do których normalnie byśmy nie były w stanie dotrzeć. Na Litwie współpracujemy z szefową Centrum Filmowego Skalvija oraz Wileńskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych, Vilmą Levickaitė. Na Łotwie naszym partnerem jest Amanda Boka z Ryskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, a w Estonii Tristan Priimägi, krytyk filmowy, dziennikarz i selekcjoner festiwalowy.

Jakie filmy chcecie pokazywać?

Konsultuję z Daivą jakie filmy cieszyłyby się uznaniem naszej społeczności na całym świecie. Dyskutujemy o proponowanych tytułach i decydujemy, które by były najlepsze. Inne ważne pytanie – kiedy jest najlepszy czas, aby dany film został zaprezentowany.

Dlatego zdecydowałyście się pokazać litewski dokument „Zieloni Muszkieterowie” podczas inauguracji platformy – 13 stycznia, czyli w rocznicę wydarzeń styczniowych w Wilnie w 1991 roku?

Tak, szukamy klucza, by prezentować filmy zgodnie z kalendarzem i znaczącymi datami. Naszym celem jest wprowadzanie jednego filmu z krajów bałtyckich tygodniowo. Nasi zaprzyjaźnieni blogerzy, kuratorzy i dziennikarze po obejrzeniu filmów piszą o nich i w ten sposób pomagają nam dotrzeć do nowych widzów. Przed wprowadzeniem danego filmu i podczas jego obecności w Baltic View, zamieszczamy na naszych profilach w mediach społecznościowych informację o danym filmie, plakaty, zdjęcia, recenzje. W przyszłości rozważamy zapraszanie znanych ludzi ze świata filmu, a także publiczność, aby przyczyniła się do powstawania programu i dawała nam sugestie jakie filmy chcieliby obejrzeć.

Dobrze, ale czy Baltic View jest projektem czysto komercyjnym?

To jest projekt długoterminowy. Baltic View musi stać się miejscem, przestrzenią, gdzie mówi się o filmach, edukuje, informuje i skupia się na najlepszym wyborze produkcji z Litwy, Łotwy i Estonii. Nasz region właśnie zaistniał na mapie po ostatnich sukcesach na największych, najbardziej znanych festiwalach na całym świecie. Baltic View ma aspiracje, aby stać się udanym startupem. Naszym celem jest stworzenie marki, która będzie promować zarówno doświadczonych twórców jak i debiutantów z krajów bałtyckich.

W jakich językach będą prezentowane filmy? Czy będą napisy w różnych językach?

Wszystkie filmy będą prezentowane w oryginale z angielskimi napisami. Staramy się być w bieżącym kontakcie z widzami i w zależności od ich reakcji i dalszego rozwoju Baltic View, uwzględnimy możliwość dodania napisów w innych językach na przestrzeni kolejnych lat.

Czytałem w materiałach, że prócz działalności online, zamierzacie organizować także wydarzenia w kinach. Czy tylko w Wielkiej Brytanii i krajach bałtyckich? Czy jest szansa na takie wydarzenie w Warszawie?

Pokazy i spotkania kinowe planowane są w głównych europejskich miastach. Zaczniemy w Londynie, Edynburgu, Dublinie, Brukseli, Berlinie i Sztokholmie. Oczywiście jeśli pojawi się zainteresowanie i znajdzie się odpowiedni partner, jesteśmy otwarci na organizację takich wydarzeń w innych europejskich miastach, na przykład w Warszawie. 

Dziękuję za przybliżenie polskim czytelnikom Baltic View i życzę powodzenia.

Dziękuję za zainteresowanie naszym projektem!

 

Więcej informacji o Baltic View: Facebook.com/BalticView. Dostęp do repertuaru platformy: Vimeo.com/user59037695.

 

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Polub nas na Facebooku!