Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Niebiesko-czarno-biała flaga na Długim Hermanie. 99 lat temu Estonia uzyskała niepodległość

24 lutego 1918 roku zwolennicy niepodległej Estonii przez jeden dzień triumfowali. Na Długim Hermannie w pałacu Toompea zawisła wyświęcona jeszcze w XIX wieku niebiesko-czarno-biała flaga. Rada Starszych Maapäevu ogłosiła powstanie demokratycznej suwerennej Republiki Estońskiej, w granicach etnograficznych i historycznych. To było w Tallinnie. Dzień wcześniej niepodległość kraju proklamowano w teatrze „Endla” w Parnawie, zaś później przez estońskie miasta przeszedł „festiwal niepodległości”. Oprócz stołecznego Rewla, za niezależnością opowiedziało się Tartu, Paide oraz Viljandi. 27 lutego niepodległość dotarła do leżącego w Zachodniej Wironii Rakvere. Niestety Niemcy, którzy opanowali w lutym 1918 roku Estonię i wypędzili z niej bolszewików, nie zamierzali tolerować fanaberii nadbałtyckiej republiki. Już następnego dnia, 25 lutego, na Długim Hermannie wisiała flaga Cesarstwa Niemieckiego, a zwolenników niepodległej Estonii poddano surowym represjom z zabójstwami włącznie.

Nie od razu niepodległa

Na dzień 24 lutego Estończycy pracowali latami. Zaczęło się w połowie XIX wieku, gdy kraj opanowało odrodzenie narodowe. Mieszkańcy północnych Inflant i historycznej Estonii do niepodległości wędrowali przez towarzystwa śpiewacze. Ogólnoestońskie Święto Pieśni w Dorpacie w 1869 roku, na które przybyło 20 tys. osób, miało ogromne znaczenie dla powstania nowoczesnej świadomości narodowej. Kolejną cegiełką był Komitet Główny Gimnazjum Aleksandryjskiego, które miało być pierwszą szkołą z wykładowym estońskim, później nastąpiły Estońskie Towarzystwa Literatów i Studentów, które promowały używanie w życiu codziennym i publicznym języka estońskiego. Wśród młodej inteligencji język ten zaczął wypierać niemiecki i rosyjski. W 1884 roku w kościele w Otepää wyświęcono niebiesko-czarno-biały sztandar korporacji studenckiej „Wironia” (Estońskie Towarzystwo Studentów) na flagę narodową, która 24 lutego 1918 roku zawiśnie na Zamku Toompea i stanie się flagą niepodległego kraju. Ogromną rolę w estońskim odrodzeniu narodowym odegrała gazeta „Eesti Postimees” („Estoński Pocztylion”), w późniejszej fazie także pismo „Sakala”, a także prywatne gimnazjum estońskie, które powstało w Dorpacie. Wielu działaczy odrodzeniowych funkcjonowało jednak w Petersburgu, co nieco utrudniało akcję oświeceniową wśród estońskiej ludności.

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Na inflanckie zabawy we wzmacnianie tożsamości narodowej nerwowo reagowali Niemcy nadbałtyccy, dla których Liwonia i Estlandia były przede wszystkim ich ojczyzną. W wyniku konfliktu z Niemcami coraz bardziej w ruchu narodowym zaczęła umacniać się opcja prorosyjska – Rosjanie widziani byli jako ta siła, która może pokonać niemiecką arogancję i butę wobec Estończyków. Rusyfikacja dawała od czasu do czasu w kość Estończykom, ale jednocześnie wypierała z regionu wpływy niemieckie. Rosjanie nie patrzyli może przychylnie na estonizacyjną działalność – o niepodległości nie było wszak wówczas mowy – ale tolerowali choćby powstające jak grzyby po deszczu towarzystwa trzeźwości ważne dla estońskiego ruchu narodowego. Estoński włościanin wyzwolony z ucisku zaczął z kolei angażować się w budowę domów ludowych. Estowie byli wówczas wszak narodem mocno chłopskim, a dom ludowy to prawdziwe centrum, wokół którego ogniskowała się estońska kultura.

Protoplastą ruchu narodowego był nauczyciel Carl Robert Jakobson, później zastąpili go młodzi rzutcy politycy, jeden z Tallinna, drugi z Tartu: Konstantin Päts, adwokat, doktor praw, związany z rewalską gazetą „Teataja”, który 24 lutego 1918 obejmie funkcję premiera młodego kraju, a także Jaan Tõnisson, redaktor naczelny „Postimees” i radny Dorpatu, który podczas swej kariery szedł drogą centrową, będąc krytyczny zarówno wobec opcji niemieckiej, jak i rosyjskiej. Obaj działacze odrodzeniowi skupili wokół siebie ważne środowiska, pierwszy „tallińskich radykałów”, drugi zwolenników „tartuskiego renesansu”. Dla Pätsa sojusznikiem w walce z niemiecką dominacją byli rosyjscy demokraci. W 1904 roku przyszły prezydent Estonii triumfował jako lider bloku estońsko-rosyjskiego, który pokonał Niemców w wyborach do rady miejskiej Rewla i w nagrodę został pomocnikiem burmistrza. Od 1906 roku na czele stolicy Estlandii zawsze stali już Estończycy.

Młody naród szedł do niepodległości przez rewolucję 1905 roku, carską liberalizację, która nastąpiła w jej wyniku, choć nie od razu. Początkowo w guberniach bałtyckich wprowadzono stan wojenny, a Estończyków poddano represjom. Ważną rolę odegrał telegram protestacyjny przeciwko prześladowaniom podpisany przez Jaana Tõnissona i parudziesięciu działaczy estońskich. Represje rosyjskie nie stłamsiły estońskiego ruchu narodowego. Mimo represji, do Dumy Państwowej udało się wybrać przedstawicieli estońskich. Własnych reprezentantów nie uzyskali z kolei Niemcy bałtyccy. Był to ogromny triumf estońskiej idei narodowej.

Początek Wielkiej Wojny

Władze rosyjskie ostro dały w kość estońskiemu ruchowi narodowemu w przeddzień wybuchu I wojny światowej i dla większości Estończyków było jasne, że w związku z jej wybuchem liczyć mogą co najwyżej na autonomię w ramach wielkiego państwa rosyjskiego. Żeby jeszcze! O niepodległości wówczas nikt nie marzył.

Łotewski poseł do Dumy Państwowej Jānis Goldmanis, który reprezentował także narodowych Estończyków, mówił publicznie w rosyjskim parlamencie: „między Łotyszami i Estończykami nie ma ani jednego człowieka, który by nie przyznał, że wszystko co osiągnęli w zakresie dobrobytu, osiągnęli pod znakiem rosyjskiego orła. I, że wszystko to, co jeszcze mogą Łotysze i Estończycy osiągnąć, możliwym będzie tylko w przypadku, jeśli ziemie nadbałtyckie i w przyszłości pozostaną nierozłączną częścią składową wielkiej Rosji”. Jego wypowiedź można rozumieć jako oficjalną deklarację lojalności, ale wielu Estończyków rzeczywiście bało się, że w wypadku zwycięstwa Niemiec władzę w Estlandii i Liwonii przejmą Niemcy bałtyccy.

Przez pierwsze lata Wielkiej Wojny Estonia była jednak daleka od pozostawania teatrem działań militarnych. W kraju zaczęli się jednak pojawiać uchodźcy z terenów ogarniętych okupacją niemiecką. Wojna wpłynęła również na sytuację gospodarczą kraju, zakłady przemysłowe musiały się przestawić na produkcję wojenną, zabrakło rąk do pracy. Do kraju nie docierały surowce, w związku z blokadą Bałtyku przez Niemców. W 1915 roku wojna zbliżyła się do Estonii, bo wojska cesarskie dotarły do Dźwiny. Niemcy zbombardowali port Paldiski, a władze carskie zaczęły przekształcać Rewel w twierdzę im. Piotra Wielkiego. W lokalnym garnizonie znalazło się 50 tys. żołnierzy, wśród nich dwie piąte to marynarze, drugie tyle żołnierzy znalazło się w pozostałych częściach kraju. Z drugiej strony Rosjanie zaczęli przygotowywać się do ewakuacji Estonii.

W szeregach armii znalazło się 100 tys. Estończyków, z czego co dziesiąty z nich zginął w czasie Wielkiej Wojny. Estońscy działacze narodowi śnili o powołaniu w ramach carskiej armii estońskich jednostek narodowych, gdzie obowiązywałby język estoński.

Rewolucja przyśpiesza powstanie autonomii

Tymczasem w lutym 1917 roku wybuchła w Piotrogrodzie rewolucja. W Rewlu natychmiast rozpoczęły się strajki. Rewolucjoniści uwolnili więźniów z baszty Grubej Małgorzaty. W stolicy Estlandii powstała Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich. Rząd w Piotrogrodzie miał dla Estończyków prezent – odwołał gubernatora Piotra Wierowkina, mianując na jego miejsce etnicznego Estończyka adwokata i burmistrza Rewla Jaana Poskę. Demokracja miała jednak gorzki smak – w związku z rewolucją Estonia pogrążyła się w chaosie. Estończycy złapali wiatr w żagle i postanowili kuć żelazo, póki gorące. 11 marca 1917 roku w Tartu zażądano autonomii w ramach demokratycznego państwa rosyjskiego. Rząd nie zgodził się jednak na te postulaty, twierdząc, że ostateczną decyzję może podjąć tylko ogólnorosyjska konstytuanta. 26 marca Estończycy postanowili nakryć czapką rząd rosyjski – takie zdanie w wypadku małego kraju może wydać się śmieszne. Urządzono manifestację na rzecz autonomii estońskiej w Piotrogrodzie, na którą przyjechało 40 tys. Estończyków. Mały kraj liczył wówczas milion mieszkańców. Niesiono zarówno czerwone, jak i niebiesko-czarno-białe flagi. Lwią część demonstrantów stanowili estońscy żołnierze armii rosyjskiej. W odpowiedzi na demonstrację rząd w Piotrogrodzie stworzył nową jednostkę administracyjną, która obejmowała etniczne ziemie estońskie – gubernię estlandzką. Estończyków pozbawiono jednak prawa do Narwy. Poza granicami guberni pozostał także prawosławny, bliski Estończykom lud Setu. Powstanie autonomii wykorzystali lokalni estońscy urzędnicy, którzy zastąpili tych carskich. Estoński został językiem urzędowym, a także językiem szkolnictwa, choć nie od razu.

Estończykom udało się stworzyć lokalne pułki narodowe, a także powołać do życia narodowy kościół ewangelicko-luterański. Jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać partie polityczne – Partia Demokratyczna Jaana Tõnissona, Estońska Partia Socjalno-Radykalna Jüriego Vilmsa, który 24 lutego 1918 roku zostanie wicepremierem rządu Estonii, Estoński Związek Chłopski Jaana Hünersona, estońscy socjaldemokraci, estońscy eserzy. W siłę rósł jednak także ruch bolszewicki. Jesienią 1917 roku komuniści zdominowali większość rad miejskich w Estonii. Szefem rady miejskiej Rewla został Jaan Anvelt, bolszewik, a na czele samorządu stanął również komunista Voldemar Vöölmann. Większość głosów bolszewicy zdobyli także w Narwie. W październikowych wyborach do konstytuanty rosyjskiej na bolszewików padł prawie co drugi głos estoński.

Latem 1917 roku na Zamku Toompea miało miejsce pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Tymczasowej Guberni Estońskiej, która stała się protoparlamentem estońskim. Jej organem wykonawczym był Tymczasowy Rząd Krajowy na czele z Konstantinem Pätsem. 2 lipca 1917 roku w teatrze „Estonia” w Tallinnie obradował Estoński Kongres Narodowy, na którym Jüri Vilms rzucił hasło równouprawnienia dla Estonii w ramach rosyjskiego państwa federalnego. Przelicytował go Jaan Tõnisson – żądaniem niepodległości. Wówczas mało kto poszedł jednak za taką ideą, wydawała się ona zupełnie nieracjonalna. By pokonać bolszewików Kongres opowiedział się za radykalną reformą rolną w kraju.

W wyniku rewolucji październikowej komuniści przejęli jednak władzę w Estonii. Komisarz gubernialny Jaan Poska przekazał władzę wykonawczą nad krajem bolszewikowi Viktorowi Kingisseppowi, w czasach sowieckiej okupacji ikonie ruchu komunistycznego, patronowi miasta Kuressaare, zabitemu w 1922 roku przez narodowych Estończyków. Przywódcą komunistycznej Estonii został jednak Jaan Anvelt. Bolszewicy zamknęli prasę estońską, zakazali zgromadzeń politycznych, aresztowali narodowych działaczy, w tym Konstantina Pätsa i Jaana Tõnissona, uderzyli także w kościół luterański. Znacjonalizowano sklepy, banki, hotele, podjęto decyzję w sprawie upaństwowienia mieszkań. Jednocześnie na uniwersytecie w Tartu wprowadzono estoński jako język urzędowy, w najlepsze trwała estonizacja państwa, bolszewizm nie ma jeszcze wówczas posmaku rusyfikacyjnego. Opanowany przez umiarkowane partie estońskie Sejm Krajowy nie pogodził się z okupacją kraju przez bolszewików, w okolicach Haapsalu wciąż stacjonowało narodowe wojsko pod wodzą płk Johana Laidonera.

W lutym 1918 roku odbyły się jednak wybory do Estońskiego Zgromadzenia Państwowego, które bolszewicy przegrali. Estońskie elity narodowe, pod wrażeniem represji sowieckich oraz grożącej wciąż krajowi okupacji niemieckiej, coraz bardziej przychylały się do postulatu niepodległości, który jeszcze parę miesięcy wcześniej wydawał się zupełną utopią. Jednocześnie w Brześciu Litewskim rozpoczęły się negocjacje między państwami centralnymi a władzą bolszewicką w Piotrogrodzie. Szef delegacji sowieckiej Lew Trocki odrzucił postulaty niemieckie, w wyniku czego armia niemiecka ruszyła do ofensywy także w krajach bałtyckich. Bolszewicy zaczęli się wycofywać, Niemcy jeszcze nie przyszli i tę lukę starali się wypełnić Estończycy. W Tallinnie wywołali antykomunistyczne powstanie.

Ku niepodległości

19 lutego w Klubie Inteligencji w Rewlu Rada Starszych Sejmu Krajowego Estonii powołała Estoński Komitet Ocalenia, w skład którego weszli Konstantin Päts, Jüri Vilms i Konstantin Konik. Czołową ideą było proklamowanie niepodległości, które początkowo miało nastąpić w Haapsalu, gdzie stacjonowało wojsko płk. Johana Laidonera, jednak wojska niemieckie posuwały się za szybko i zajęły miasto. Rada Starszych opracowała tekst deklaracji niepodległości, w której Estonię uznano za demokratyczną republikę rządzoną przez Estończyków. Po raz pierwszy manifest ogłoszono w Parnawie 23 lutego 1918 roku, zaś następnego dnia także w Rewlu, Tartu, Paide i Viljandi. Właśnie z tej racji 24 lutego obchodzimy corocznie święto niepodległości Estonii. Deklaracja niepodległości w Tallinnie była możliwa, bo dzień wcześniej, 23 lutego, miasto zdobyli Estończycy w walce z bolszewikami. Rankiem 24 lutego estońscy żołnierze zawiesili na Długim Hermannie na Zamku Toompea niebiesko-czarno-białą flagę Estonii. Po południu proklamacja niepodległości została opublikowana w prasie. Powołano pierwszy rząd estoński, na czele którego stanął Konstantin Päts.

„25 lutego rano przy dźwięku bijących dzwonów proklamacja niepodległości została odczytana we wszystkich tallińskich kościołach i szkołach, a dla podkreślenia uroczystego charakteru dzień ogłoszono wolnym od pracy. Tego też dnia estoński rząd potwierdził anulowanie wszystkich postanowień władz radzieckich i przywrócił formalną własność wywłaszczonej ludności nad wszelkim znacjonalizowanym przez bolszewików majątkiem. 24 i 25 lutego, gdy na wieży zamkowej w Tallinnie powiewał zawieszony przez estońskich żołnierzy narodowy niebiesko-czarno-biały estoński sztandar, zyskały wymiar jakże symboliczny. Euforia nie trwała jednak długo, gdyż wraz z wejściem wojsk niemieckich do Tallinna 25 lutego w południe i wydanymi przez niemieckie dowództwo zarządzeniami niepodległość okazała się wyjątkowo krucha” – pisze współczesny historyk Tomasz Paluszyński.

24 lutego 1918 roku do siedziby Komitetu Ocalenia przy Szosie Tartuskiej przybyli żołnierze estońscy. W aucie udekorowanym flagą narodową komitet odbył triumfalny wjazd do centrum Tallinna. „Przed budynkiem dawnego Banku Państwowego odczytano proklamację niepodległości. Przy dźwiękach hymnu narodowego członkowie Komitetu Ocalenia weszli do gmachu banku, gdzie ogłoszono powołanie Tymczasowego Rządu Republiki Estońskiej” – taki obraz estońskiego święta kreśli prof. Jan Lewandowski. Premierem, jak już wcześniej pisaliśmy, został Konstantin Päts, jego zastępcą Jüri Vilms, który wkrótce zostanie zamordowany przez Niemców w Helsinkach, zaś ministrem spraw zagranicznych Jaan Poska. W skład gabinetu weszli przedstawiciele wszystkich partii, poza eserami.

Niepodległość była, jak już zaznaczono, wyjątkowo krucha. 24 lutego 1918 roku, w lutym 1919 roku ogłoszony przez rząd Dniem Niepodległości Estonii, to tak naprawdę początek dwuletniej walki Estończyków o wolność. Początkowo z Niemcami, później zaś z białą i czerwoną Rosją. Dopiero Traktat w Tartu z 2 lutego 1920 roku zagwarantował „po wsze czasy” niepodległość młodej, ambitnej republiki, a także jej granice. Później nastąpiło uznanie Estonii przez mocarstwa zachodnie, a także wprowadzenie jej do Ligi Narodów. To są już jednak zupełnie inne rocznice.

Korzystałem z następujących publikacji: Jan Lewandowski, „Estonia”, Warszawa 2001; Tomasz Paluszyński, „Walka o niepodległość Estonii 1914-1920”, Poznań 2007; Сеппо Зеттерберг, История Эстонской республики, Таллинн 2013; tenże, Eesti ajalugu, Tallinn 2015.

 

Zdjęcie tytułowe: Obraz Maximiliana Maksolly’ego „Eesti Vabariigi väljakuulutamine” („Ogłoszenie powstania Republiki Estonii”, 1925-1926) przedstawiający członków Estońskiego Komitetu Ocalenia – Jüriego Vilmsa, Konstantina Pätsa i Konstantina Konika ogłaszających powstanie Republiki Estonii.

Polub nas na Facebooku!