Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Wiosna Poezji – warszawskie spotkanie z poezją litewską

,

18 i 19 maja odbyła się już druga edycja Wiosny Poezji (lit. Poezijos Pavasaris). W tym roku gośćmi wydarzenia była trójka litewskich poetów – Aidas Marčėnas, Jurgita Jasponytė i Gintaras Bleizgys. Spotkania z twórcami odbyły się na skwerze przed Wydziałem Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego (18 maja) i w księgarni „Czuły barbarzyńca” (19 maja).

Aidas Marčėnas pochodzi z Kowna, urodził się 24 września 1960 roku. Jest poetą, krytykiem i członkiem Związku Pisarzy Litewskich, a także laureatem Litewskiej Narodowej Nagrody w dziedzinie sztuki i kultury (otrzymał ją w 2005 roku). Jego debiut literacki nastąpił w 1985 r., kiedy w magazynie literackim „Pergalė“ po raz pierwszy opublikowano jego wiersze. Marčėnas jest autorem wielu dzieł literackich takich jak: „Ars poetica”, „Visai tokia pati bažnyčia” oraz tomów, m.in. „Viename” czy „Pasauliai”.

Jurgita Jasponytė pochodzi z Jeziorosów (lit. Zarasai) na Auksztocie. Urodziła się tam 25 sierpnia 1981 r. Ukończyła tamtejsze gimnazjum, następnie studiowała na Wileńskim Uniwersytecie Pedagogicznym. Posiada stopień licencjacki z filologii litewskiej a także magistra z literaturologii. Bierze czynny udział w wydarzeniach literackich na Litwie a jej teksty tłumaczone są także na język łotewski. Jej utwory to m.in. „Triptikas” czy „Sorok Tatary”.

Gintaras Bleizgys urodził się 4 lipca 1975 r. w Druskiennikach (lit. Druskininkai). W 1999 r. zdobył tytuł magistra teorii literatury na Uniwersytecie Wileńskim a w 2007 r. na tej samej uczelni uzyskał dyplom magistra zarządzania przedsiębiorstwem i administracją. Debiutował w 1991 r. kiedy to w gazecie „Dzūkų žinios” wydawanej w Łoździejach opublikowano jego wiersze. Autor wielu utworów, także o głębokiej i poważnej tematyce społecznej.

Na pierwszej części Wiosny Poezji obecni byli wykładowcy i studenci filologii bałtyckiej, przedstawiciele ambasady litewskiej oraz miłośnicy poezji. Gości powitała Joanna Tabor, kierownik Zakładu Bałtystyki.  Po przedstawieniu litewskich poetów, odczytali oni swoje wiersze w cieniu kasztanowców, m.in. wymienione w krótkich biogramach powyżej. Po każdym utworze następowało jego polskie tłumaczenie autorstwa studentów bałtystyki, co pomogło zrozumieć wszystkim ich treść. W trakcie recytacji swoich dzieł Gintaras Bleizgys niejednokrotnie dodawał wzmianki po polsku i trzeba przyznać, że naprawdę dobrze mu to wychodziło. Spotkanie uświetniły występy muzyczne dwójki studentów pierwszego roku. Zadbano także o dekoracje i nastrój: poeci, wykładowcy oraz studenci na głowach mieli wianki wykonane z liści dębu. Jeden włożono także figurce sarenki stojącej w czasie wydarzenia przed stolikiem, za którym zasiadali poeci. Wokół poustawiano także słoiki ozdobione wstążkami ze świeczkami w środku. Po odczytaniu wszystkich utworów artyści odpowiadali na pytania dotyczące ich poezji, po czym uczestnicy mieli możliwość osobistego zapytania poetów o interesujące kwestie. Oficjalna część pierwszego dnia zakończona została pamiątkowym zdjęciem. Spotkanie kontynuowane było, już w luźniejszej atmosferze, w pobliskiej Harendzie.

Drugi dzień spotkań z poezją litewską miał miejsce we wspomnianej księgarni „Czuły barbarzyńca” przy ul. Piwnej 20 w Warszawie. Wprawdzie już w zamkniętym pomieszczeniu, lecz przy kawie i ciastach. Podobnie jak dzień wcześniej, poeci odczytywali swoje wiersze a w zaskoczenie wprawiła wszystkich Jurgita Jasponytė, która w pewnym momencie zaczęła śpiewać fragmenty swojej poezji! Niestety żadne słowa nie są w stanie oddać tego efektu jaki można było zobaczyć na żywo. Nie bez powodu jak widać Litwini obok Łotyszy i Estończyków są uznawani za najbardziej rozśpiewany europejski naród. Miłą niespodziankę na koniec sprawił także Aidas Marčėnas, który w podzięce zostawił na pamiątkę spontanicznie ułożony wiersz, którego tematem był… wiatr. Strącił on bowiem poecie z głowy beret w drodze powrotnej z księgarni.

Oba spotkania z poetami przebiegały w sympatycznej atmosferze. Udało mi się także przeprowadzić małą konwersację z Gintarasem Bleizgysem, którego spotkałem w drodze na uniwersytet. Mimo, że konwersacja po litewsku ze studentem pierwszego roku mogła być dla niego nieco mniej swobodna, to jednak udało nam się miło porozmawiać a pan Bleizgys ponownie pokazał, że polski nie jest dla niego całkowicie obcy dodając kilka słów w tym języku. Litewscy artyści, którzy odwiedzili w maju Warszawę to niezwykle sympatyczni ludzie, otwarci na wymianę spostrzeżeń i uwag. Bez wątpienia Wiosna Poezji jest ważnym wydarzeniem dla promocji litewskiej poezji. Wszystkim organizatorom tego wydarzenia należą się podziękowania, a w szczególności paniom Joannie Tabor i Agnieszce Rembiałkowskiej, które zadbały, by całe wydarzenie przebiegło bez najmniejszych problemów.

Autorką wszystkich zdjęć jest Joanna Tabor.

Polub nas na Facebooku!