Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Dwie historie. O aparacie Minox i fabryce VEF

Aparat fotograficzny Minox „wystąpił” na wielu filmach, m.in. „Złodziej”, „Inspektor Clouseau” czy „W służbie Jej Królewskiej Mości” z serii przygód Jamesa Bonda. Nie każdy widz jednak wie, że to jeszcze międzywojenny wynalazek łotewski, który urósł do rangi jednego z symboli kraju.

Mechaniczna Calineczka

Minox A. Zdj. Wikipedia / CC.

Waży 130 gramów, mierzy dokładnie 80x27x16 milimetrów. Nie wymaga baterii – działa na prosty mechanizm. Kompaktowy aparat fotograficzny Minox, a ściślej mówiąc Minox Riga, jego pierwszy model produkowany masowo w Rydze przez firmę VEF. Dziś to legenda, jeden z łotewskich symboli. Pod koniec lat trzydziestych szybko zawojował rynek europejski, dotarł także do Ameryki. Fotografował z bliska nawet na odległość 20 cm, dzięki czemu mógł kopiować teksty i dokumenty, co szybko doceniły służby wywiadowcze, wykorzystując go podczas II wojny światowej. Później, produkowany w Niemczech, doczekał się wielu podobnych do siebie, nieznacznie zmodyfikowanych następców. Zagrał w kilkudziesięciu filmach, m.in. „Złodziej” (1952), „Inspektor Clouseau” (1968) czy „MASH”, a także „u boku” Jamesa Bonda w filme „W służbie Jej Królewskiej Mości”.

Dziś jest cennym obiektem kolekcjonerskim. Uģis Nastevičs, fotograf i badacz folkloru łotewskiego, przynosi na spotkanie legendarny model Minox A. Choć wyprodukowany w Niemczech, to taki sam jak ten stworzony w Rydze. Jedyna różnica to grawerunek „Made in Germany”, a nie, jak na pierwowzorze „Made in Riga”. Aparat w całości mieści się w dłoni. Taka idea przyświecała jego twórcy, Walterowi Zappowi. Pragnął stworzyć aparat kompaktowy, prosty w obsłudze dla każdego użytkownika. „Minox, jako pierwszy aparat kompaktowy, był na Łotwie produktem rewolucyjnym” mówi Uģis. „Wyznaczył w fotografii nową epokę. Został stworzony z myślą o wygodzie, przez co znalazł również zastosowanie w pracy służb specjalnych. Nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że wyprodukowany na Łotwie aparat Minox to taki „game changer”, punkt zwrotny, ikona – o silnej i stabilnej pozycji – w historii światowego dizajnu przemysłowego”.

Walter Zapp w 2000 roku. Zdj. Jaan Künnap / Wikipedia / CC.

Historia łotewskiej legendy miała swój początek… w Estonii. To tam, w Tallinnie (wtedy – Revalu), młody wynalazca Walter Zapp zaczynał swoją karierę. Urodził się w Rydze, w 1904 roku, jako jeden z dwóch synów brytyjskiego przedstawiciela handlowego i córki ryskiego przedsiębiorcy, Niemki Bałtyckiej. W czasie I wojny światowej rodzina została przesiedlona na Ural. Po powrocie, w 1921 roku, zamieszkała w Tallinnie. Młody Walter podjął naukę zawodu w znanej ówcześnie pracowni fotograficznej Waltera Lemberga. I własnie tam zaczął kiełkować mu w głowie pomysł stworzenia małego, poręcznego aparatu fotograficznego. Tam poznał również przyjaciół i współpracowników na całe życie: fotografa Nikolai Nylandera, zwanego Nixi, który wymyślił później nazwę „Minox”, i Richarda Jürgensa, z którym założył pierwsze przedsiębiorstwo pracujące nad ideą aparatu kompaktowego.

Młodzi wynalazcy długo szukali inwestorów i wsparcia. W końcu Richard Jürgens zorganizował Zappowi spotkanie z Teodorsem Vītolsem, dyrektorem łotewskiej fabryki VEF. Vītols, zapoznawszy się z prototypem aparatu „Ur-Minox”, zdecydował się na współpracę i w 1937 roku fabryka wypuściła testową wersję Minoxa. Masowa produkcja ruszyła dokładnie 12 kwietnia 1938 roku.

Aparat szybko zyskał popularność w kraju i za granicą. Jednak podczas II wojny światowej stał się narzędziem w rękach agentów. Stanowił również luksusowy podarunek wśród niemieckich wojskowych. Produkcja stanęła w 1942 roku. A sam Zapp, jako Niemiec Bałtycki, przesiedlił się do Niemiec, gdzie pod koniec 1945 roku, również z Richardem Jürgensem, założył firmę Minox. Zatrudniał w niej wielu dawnych pracowników fabryki VEF, którzy po wojnie również znaleźli się w Niemczech.

Firma Minox istnieje do dziś. Swoją markę silnie opiera na historii założyciela oraz na legendzie pierwszego aparatu z 1938 roku. Na swojej stronie internetowej prezentuje m.in. drzewo genealogiczne produktów Minox, które korzeniami sięga fabryki VEF. Po wojnie Zapp pracował jeszcze długo nad nowymi modelami aparatu, i choć później opuścił firmę i osiadł w Szwajcarii, nowe modele Minoxa były produkowane przez firmę do 1992 roku. Obecnie przedsiębiorstwo  skupia się na produkcji kamer sportowych i cyfrowych. Sam Walter Zapp po raz ostatni odwiedził Rygę w 2001 roku, gdzie otrzymał tytuł doktora honoris causa Łotewskiej Akademii Nauk; w tym samym roku otrzymał również estoński Order Krzyża Ziemi Maryjnej, przyznawany cudzoziemcom za szczególny wkład w budowanie przyjaznych relacji z Estonią. Zmarł w 2003 roku w Szwajcarii, w wieku 97 lat.

Żywa historia

Uģis Nastevičs

Uģis Nastevič zgadza się, że nie tylko aparat Minox Riga jest elementem łotewskiej marki narodowej. Nie mniej ważna jest firma, która go wyprodukowała, czyli VEF (nazwa firmy to skrót od Valsts Elektrotehniskā Fabrika, czyli Państwowa Fabryka Elektrotechniczna).

Gdy wsiądziemy w ryski tramwaj numer 3 i podążymy jedną z głównych trakcji, ulicą Wolności (Brīvības gatve) dojedziemy do przystanku o nazwie „Fabryka VEF” (Rūpnīca VEF). Stary, ceglany budynek, na pierwszy rzut oka przypominający fasadę hali targowej, został wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku. To tu mieściła się fabryka VEF w latach świetności, czyli mniej więcej w latach trzydziestych ubiegłego stulecia. Początki firmy sięgają roku 1919, kiedy w piwnicach jednego z budynków poczty otwarto warsztaty naprawcze departamentu poczty i telegrafu. Już kilka lat później zaczęto produkować sprzęt do komunikacji – aparaty telefoniczne i radia kryształkowe. Choć w czasie II wojny światowej fabryka została splądrowana, za okupacji radzieckiej szybko ją odnowiono i zaprzęgnięto do pracy. Prężny zakład produkował telefony i radia, wśród nich m.in. słynne w krajach bałtyckich radio tranzystorowe Spīdola. Fabryka została sprywatyzowana w 1999 roku. Od tego czasu przebranżowiła się i prosperuje jako VEF un KO (VEF Spółka z o.o.), a zajmuje się głównie produkcją oświetlenia.

Legenda VEF żyje jednak nadal w świadomości Łotyszy jako element żywej historii codziennej, z którą zawsze splata się historia „wielka”. Historia światowa odciska piętno na historii prywatnej człowieka, co na Łotwie widać szczególnie wyraźnie. A fabryka VEF miała w łotewskiej historii niebagatelne znaczenie. Uģis opowiada o swoim dziadku, Alfonsie Eglītisie, który po powrocie z Syberii został zatrudniony właśnie w VEF. Podczas II wojny światowej, jako szesnastolatek, jak wielu młodych Łotyszy, został wcielony do armii niemieckiej i wysłany na linię frontu w okolice Szczecina. Miał być szkolony z obsługi działa przeciwlotniczego (2 cm Flakvierling 38), wymierzonego w radzieckie samoloty. Gdy tylko dowiedział się o zakończeniu wojny, postanowił na piechotę wracać do Rygi. Niestety, w drodze schwytali go czerwonoarmiści i jako byłego żołnierza niemieckiej armii skazali na zsyłkę. Na Łotwę wrócił po śmierci Stalina, jednak wciąż uważany za wroga nie mógł nigdzie znaleźć pracy. „VEF była jedynym przedsiębiorstwem, które zatrudniały osoby w podobnej sytuacji: Łotyszy zaciągniętych dawniej do niemieckiej armii, tych, którzy wrócili z Syberii” opowiada Uģis. „Dziadek zaczął pracę jako robotnik, przy taśmie produkcyjnej. Miał jednak zdolności techniczne i z biegiem lat awansował na inżyniera. Brał udział w projektowaniu modelu radia SIGMA. Wtedy fabryka, na polecenie sowieckich władz, musiała wypuszczać takie radia, które miały założoną specjalną blokadę na fale częstotliwości z Zachodu. A ponieważ dziadek znał ten mechanizm, wymontował go w naszym radiu. Mogliśmy słuchać w domu Radia Wolna Europa!”.

 

Uģisa Nastevičsa można znaleźć na ugis.info.

 

Zdjęcie tytułowe: Fragment zdjęcia reklamującego nowsze modele aparatów Minox.

Polub nas na Facebooku!