Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. Litewski modernista, którego wstydzą się Marki

„Życie jest walką” – mówi Złoty Rycerz z Fryzu Beethovena Gustawa Klimta z 1902 roku. Błękitny jeździec Wasilija Kandinskiego z 1903 roku dał nazwę założonemu w Monachium w grudniu 1911 roku stowarzyszeniu awangardowych artystów. Jeździec (Preludium Pogoni) Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa z 1909 roku spełnił dekadę później marzenia o Litwie. Mariannie von Werefkin zawdzięcza Čiurlionis drogę na salony europejskiej moderny w 1910 roku. Trzech artystów różnych narodowości i wspólny mianownik ich dzieł – zmieniły sztukę XX wieku. Warto ich przypomnieć także na marginesie Festiwalu Thomasa Manna i 100-lecia kolonii artystycznej niemieckiej moderny w Nidzie.

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Evviva l’arte!”

Sobota, 3 kwietnia 1897 roku. W Instytucie Muzycznym przy ul. Tamka w Warszawie gwar studenckich powitań. „Evviva l’arte!”. Klasa kontrapunktu, kompozycji i instrumentacji prof. Zygmunta Noskowskiego, do której uczęszcza Mikalojus Konstantinas Čiurlionis, liczy 4 studentów. Za dwa tygodnie Wielkanoc. Czy mama przywiezie z Druskiennik wielkanocne baby i inne specjały?  Wieczorem właduje Gienek w angliku (nie mogę Ciebie w innym palcie wyobrazić), rozpoczną się hałasy i wrzaski, a później zasiądziemy przykładnie do herbaty „z serem albo bez sera et caetera” – wspominał 27 grudnia 1901 roku w liście z Lipska do Eugeniusza Morawskiego, najwierniejszego druha. Z okresu 1896-1898 pochodzą kompozycje zebrane w zbiorku „Utwory fortepianowe okresu młodzieńczego”, zredagowanym przez Janinę Neniškytė (Klaipėda, 2000). Dwie z kompozycji były w 1900 roku wydrukowane w piśmie muzycznym „Meloman”.

Złoty Rycerz z Fryzu Beethovena Gustawa Klimta z 1902 roku

W 1897 roku pierwszym dyrygentem Opery Warszawskiej został Emil Młynarski. Na koncertach dla publiczności w Dolinie Szwajcarskiej rozbrzmiewa muzyka Moniuszki, Noskowskiego, Chopina, Mozarta, Beethovena, Schuberta, grywano uwertury oper Ryszarda Wagnera. Rewolucyjnej interpretacji dzieł Wagnera dokona Gustaw Mahler, nowy dyrektor cesarskiej Hofoper. W maju 1906 roku ta muzyka zawładnie duszą młodego Adolfa Hitlera.

Wiedeń, Theresianumgasse 6. Dom Carla i Anny Moll. W pracowni malarza zebrała się grupa artystów. Tego dnia sfinalizowali wystąpienie z Wiedeńskiego Domu Sztuki (Künstlerhaus) i wzorem Monachium i Düsseldorfu powołali Stowarzyszenie Secesja Wiedeńska z Gustawem Klimtem, prezydentem i zastępcą Carlem Moll.

Pierwszą wystawę Secesji Wiedeńskiej uświetnił swą obecnością cesarz Franciszek Józef. Otwarto ją 25 marca 1898 roku. Prace prezentowali m.in. Gustaw Klimt, Koloman Moser, Adolf Böcklin, August Rodin, Puvis de Chavannes, których prace Mikalojus Čiurlionis będzie podziwiał i naśladował przez całe swoje artystyczne życie. W 1898 roku wzniesiono budynek Secesji według projektu architekta Josepfa Maria Olbricha. Organem prasowym Secesji Wiedeńskiej było pismo Ver Sacrum (1898-1903). Jego odpowiednikiem w Polsce była warszawska „Chimera” (1901-1907) i krakowskie „Życie”. Działające od 1903 roku Wiener Werkstätte (Warsztaty Wiedeńskie) dokonały rewolucji w sztuce użytkowej.

Ideę rozwijała istniejąca od marca 1904 roku warszawska Szkoła Sztuk Pięknych z profesorami: Xawerym Dunikowskim, Konradem Krzyżanowskim, Ferdynandem Ruszczycem, Kazimierzem Stabrowskim. Mikalojus Konstantinas Čiurlionis i Eugeniusz Morawski byli jej studentami do 1906 roku. Studia i przyjaźń przerwało osadzenie Eugeniusza w Cytadeli Warszawskiej. Był on członkiem PPS, podejrzany o udział w zamachu na gubernatora Skałona. Mikołaj zaś zmienił nazwisko na litewskie i postanowił odtąd „wszystkie swe prace poświęcić Litwie”.

Plen-air

Warszawska szkoła jako pierwsza szkoła artystyczna pod zaborem rosyjskim organizowała plenery malarskie, a w ciągu roku szkolnego krótkie wycieczki do Łazienek, na Solec, Saską Kępę, do Czerska i do Włoch pod Warszawą, gdzie mieszkał prof. Ruszczyc. Latem grupa 30-40 studentów wyjeżdżała na 2-3 miesięczne letnie studia w plenerze, zimą korzystano z zaproszenia Eugenii Kierbedziowej do Rybiniszek pod Antopolem w guberni witebskiej.

Błękitny jeździec Wasilija Kandinskiego z 1903 roku

Pomysłodawcą i duszą letnich plenerów był prof. Konrad Krzyżanowski. Latem 1904 roku studenci prowadzili studia plenerowe w Arkadii pod Łowiczem. W 1905 roku gościł studentów hrabia Maurycy Zamoyski w Zwierzyńcu pod Zamościem, jednak część studentów zakończyła plener w Kazimierzu nad Wisłą. W 1906 roku Krzyżanowski zorganizował prywatny plener w Istebnej na Śląsku Cieszyńskim, zakończony podróżą artystyczną.

Zaprzyjaźniona rodzina Wollmannów sfinansowała samotną podróż Čiurlionisa. Odwiedził Kraków, Pragę, Wiedeń, Norymbergę i Monachium. Oglądał dzieła mistrzów renesansu i baroku oraz interesujące go prace symbolistów i secesjonistów – Böcklina, Franza von Stucka, Maxa Klingera, Ferdynanda Hodlera, Pierre’a de Chavannesa, Odilona Redona i Aubreya Beardsleya. W Monachium odbywała się wtedy Międzynarodowa Wystawa Sztuki Francuskiej. Tradycję międzynarodowych wystaw malarskich zawdzięcza Monachium królowi Bawarii, Ludwikowi II Wittelsbachowi, temu od zamku Neuschwanstein, kuzynowi cesarzowej Sissi, wielkiemu miłośnikowi Ryszarda Wagnera. Po powrocie pisał z Istebnej do Bronisławy Wolman 6 września 1906 roku:

Początek naszego XX wieku jawi się w chaosie. Sądząc po wielu pracach, jakie widziałem, malarstwo do czegoś dąży, niszcząc i walcząc ze wszystkim, co już istnieje, ale na razie bez powodzenia. Najnowsze prace pochodzą od malarzy francuskich, którzy są najbardziej innowacyjni i niespokojni. Wśród Niemców ciekawi są Wolfgang, Mueller i Hodler… Norymberga, Praga, Van Dyck, Rmbrandt, Böcklin, Velasques, Rubens, Tycjan, Holbein, Raphael, Murillo itp. – to niezapomniane wspomnienia i wrażenia do końca życia.

W Wiedniu spędził jeden dzień, odwiedził Galerię Cesarską, nie znajdując tam „niczego nowego lub specjalnego”. Nie wiadomo, czy trafił do budynku Secesji i Galerii Miethke, ale na pewno był doskonale zorientowany, co się dzieje w Wiedniu. Dbał o to prof. Ruszczyc, omawiając ze studentami otrzymane z Wiednia, Monachium, Berlina katalogi wystaw i pisma o sztuce.

Salon artystyczny na Wiejskiej

Na jego światopogląd miało wpływ uczestnictwo w salonach artystycznych Warszawy. Čiurlionis bywał gościem u państwa Wollmannów, gdzie moderatorem dyskusji był prof. Adam Mahrburg i u Stabrowskich przy ulicy Wiejskiej. Żoną Kazimierza Stabrowskiego, dyrektora szkoły, była rzeźbiarka Julia Janiszewska. Na „herbatkach poziomkowych” co dwa tygodnie w środy spotykała się tu elita intelektualna ówczesnej Warszawy. Stałymi gośćmi byli Artur Górski, Zenon Przesmycki, Stanisław Franciszek Michalski, Tadeusz Miciński, Stanisław Wyrzykowski, Or-Ot, Stefan Jaracz, Bolesław Leśmian. Rozmawiano o filozofii, literaturze, muzyce, sztuce, kulcie boga-słońca, buddyzmie, okultyzmie (Stabrowski był znanym teozofem i okultystą), magii, czytano fragmenty nowych dzieł. Čiurlionis czuł się w tej tematyce jak ryba w wodzie już będąc studentem Instytutu Muzycznego. Podobna tematyka interesowała gości wiedeńskich salonów Berty Zuckerkandl, Almy Mahler czy klubu skupionego wokół teozofa Friedricha Ecksteina, ówczesnej Wikipedii. W tym środowisku kształtowała się droga Čiurlionisa ku symbolizmowi. Po krótkiej fascynacji okultyzmem, filozofią hinduską, „orientalizmem”, w świadomości malarza ukształtowała się wyraźna, filozoficzna wizja świata, wyrażona m.in. w obrazach „Rex”, „Sonata Węża”. Według niej istniała pierwotna, wszechogarniająca, wszechprzenikająca siła, którą artysta nazywał słowem „Bóg”. Mogła to być pierwotna „idea” lub „duch”. Był jednym z tych, którzy dostrzegając światy równoległe, opowiadał o nich w obrazach.

Mikalojus Konstantinas Čiurlionis z żoną Sofiją Kymantaitė w Połądze.

Alma Schindler o Klimcie: „Świetny bizantyjski malarz, który nauczył się tego od mojego ojca „Widzieć oczami”, skoncentrował to i pogłębił”. Nad grobem Čiurlionisa na wileńskiej Rossie prof. Ferdynand Ruszczyc mówił: Odszedł w zaświaty, o których sen snuł przez całe swoje życie, tak krótkie. W tę daleką krainę, której nie znamy, lecz o której wiemy, że być musi, bo ją w sobie odczuwamy, przerzucał Czurlanis z naszego brzegu tęczowe mosty dźwięków i barw. Głosił nam o tych światach i roztaczał przed nami harmonię swoich wizji.

Mikalojus Konstantinas Čiurlionis urodził się 22 września 1875 roku w Oranach, zmarł 10 kwietnia 1911 roku w Markach pod Warszawą. W 1899 otrzymał dyplom Instytutu Muzycznego w Warszawie. Od października 1901 do lipca 1902 roku studiował w lipskim Konserwatorium Muzycznym. W marcu 1904 roku wstąpił do otwieranej właśnie Szkoły Sztuk Pięknych i był jej studentem do 1907 roku. Organizator wystaw sztuki litewskiej w Wilnie. W 1906 roku został wiceprezesem Litewskiego Towarzystwa Sztuk Pięknych. W Nowy Rok 1909 roku poślubił Sofiję Kymantaitė. Wystawiał w Warszawie, Wilnie, Kownie, Moskwie, Petersburgu, Paryżu. W październiku 1910 roku został wybrany członkiem Towarzystwa Mir Iskusstwa.

W awangardzie sztuki europejskiej

Jeździec (Preludium Pogoni), Mikalojus Konstantinas Čiurlionis, 1909

Mikalojus Konstantinas Čiurlionis był jedynym przedstawicielem sztuki modernizmu na Litwie. W czerwcu 1910 roku na wystawie sztuki rosyjskiej w Paryżu prezentowanych było siedem jego obrazów, w tym „Raj” i „Jeździec”. Na przełomie września i października 1910 roku Čiurlionis został wybrany na członka Towarzystwa Mir Iskusstwa w Petersburgu. Jego obrazy i jego samego zaproszono latem 1910 roku na wystawę niemieckiej sztuki awangardowej organizowaną przez grupę Neue Künstlervereinigung München. Zawdzięczał to Mariannie von Werefkin (1860-1938), której brat był wówczas gubernatorem Kowna, a ona sama spędziła w Kownie na przełomie 1909/1910 kilka miesięcy i dobrze znała ówczesną sztukę litewską. Werefkin była związana z Wasilijem Kandinskim, Aleksiejem Jawlenskym i Gabriele Münter. Wśród artystów zaproszonych do uczestnictwa w wystawach NKM w latach 1910/1911 był także niejaki Pablo Picasso. Zaproszenie na wystawę w Monachium  przyszło do Kowna, gdy Čiurlionis przebywał już od kilku miesięcy w Czerwonym Dworze w Pustelniku pod Markami (obecnie w granicach miasta – przyp. red.), w szpitalu dla nerwowo chorych. Cierpiał na schizofrenię.

Przeczytaj także:  Tabliczka z ulicą Čiurlionisa, czyli co zostało po wielkim twórcy w Markach

Czerwony Dwór, Pustelnik, Marki. 1996 r. Zdj. Jadwiga Siedlecka.

Ten butwiejący dziś od grzybów dom, skazany na śmierć przez obecnych gospodarzy, jest niemym świadkiem uznania twórczości Čiurlionisa przez awangardę sztuki europejskiej, w Niemczech i Rosji. To jeszcze jeden powód, by Marki, gdzie zakończył życie, stały się miejscem pamięci o wielkim Litwinie. Zwłaszcza teraz, gdy świat czci rocznice powstania Secesji Wiedeńskiej, Berlińskiej i narodzin symbolizmu i ekspresjonizmu. „Życie jest walką” mówi Gustaw Klimt, malując w 1902 roku Złotego Rycerza, fragment fryzu Beethovena przeznaczonego dla pałacu Stocklet w Brukseli. Błękitny jeździec Wasilija Kandinskiego z 1903 roku stał się wzorem dla założonego w grudniu 1911 roku w Monachium stowarzyszenia awangardowych artystów, pragnących uwolnić się od tradycji malarstwa akademickiego. Jeździec (Preludium Pogoni) Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa z 1909 roku był marzeniem o niepodległej Litwie, które spełniło się w 1918 roku. Trzech jeźdźców, dzieła artystów trzech narodowości, namalowanych prawie równocześnie świadczy o potędze i uniwersalności sztuki i wyrażanych przez nią symboli. Evviva l’arte!

Brakujący symbol nowej jakości stosunków polsko-litewskich widzę przy drodze łączącej Warszawę z Wilnem – w Pustelniku w Markach. Ale Marki wstydzą się Čiurlionisa, Litwina wychowanego w kulturze polskiej. Tym samym deprecjonują jego twórczość jako kompozytora i artysty malarza, choć świat je coraz wyżej ceni. Czy naprawdę nie ma woli na porozumienie w sprawie uratowania miejsca tak ważnego nie tylko dla Polski i Litwy, ale również dla kultury europejskiej?

 

Zdjęcie tytułowe: Obraz „Jeździec (Preludium Pogoni)”, Mikalojus Konstantinas Čiurlionis, 1909.

Polub nas na Facebooku!