Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Wysychające porty Skandynawii

Dlaczego obniża się poziom morza w Finlandii i Szwecji?

Poziom morza rośnie na całym świecie z wyjątkami, do których należą wybrzeża Finlandii i Szwecji. Mimo to, w rzeczywistości poziom morza i tutaj rośnie, ale szybciej podnosi się ląd.

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

“Na razie powinniśmy być całkiem bezpieczni” – mówi Martin Vermeer, profesor geodezji na Uniwersytecie Aalto w Helsinkach, stolicy Finlandii, kiedy rozmawiamy o efektach podnoszenia się poziomu mórz w jego ojczyźnie. Podczas gdy globalny poziom mórz rośnie obecnie w tempie średnio trzech milimetrów rocznie, fińskie ziemie podnoszą się od trzech do dziewięciu milimetrów rocznie. W Skandynawii tak zwane polodowcowe podnoszenie się lądu trwa od tysięcy lat, od czasu kiedy obciążenie ogromną masą lądolodu ustąpiło z końcem ostatniego zlodowacenia.

Przeczytaj także:  Tam gdzie ląd rośnie szybciej niż poziom morza

“Globalnie poziom mórz w ostatniej dekadzie rósł o około trzy milimetry rocznie, podnoszenie się lądu, na przykład polodowcowe podnoszenie się lądu w Skandynawii, sięga tempa dziewięciu milimetrów rocznie, a więc ten proces jest maksymalnie trzy razy szybszy niż podnoszenie poziomu morza” – mówi Stefan Rahmstorf, profesor fizyki oceanów z Uniwersytetu Poczdamskiego i dyrektor analiz systemu ziemskiego w Poczdamskim Instytucie Badań nad Wpływem Klimatu. – „Stąd wiele miejsc, zwłaszcza wokół Skandynawii, doświadcza relatywnego obniżenia poziomu morza”.

Fakt, że ląd w Finlandii rośnie w takim samym tempie jak morze lub nawet szybciej oznacza, że poziom morza obniża się. Podobny proces dotyczy sąsiada Finlandii – Szwecji, gdzie ląd podnosi się w podobnym tempie. Powoduje to problemy wzdłuż wybrzeży tych państw, na przykład dla przemysłu portowego. „Warunki dla transportu morskiego w tym regionie stają się trudniejsze” – mówi Sven Knutsson, profesor mechaniki ziemi na Uniwersytecie Technicznym w Luleå w Szwecji.

Podnoszenie się Fennoskandii w porównaniu do jądra Ziemi, według danych Fińskiego Instytutu Badań Geoprzestrzennych, dzieje się w tempie 9 milimetrów w ciągu roku tam gdzie znajdował się środek lądolodu oraz jedynie 1-2 milimetry na najodleglejszych krańcach zasięgu lądolodu, na przykład na zachodnim wybrzeżu Norwegii.

Miasto portowe Luleå w północnej Szwecji jest jednym z najważniejszych w kraju pod względem morskiego transport dóbr i największym pod względem tonażu przeładunku. Łatwy i otwarty dostęp do Morza Bałtyckiego jest kluczowy dla ogromnego przemysłu górnictwa rudy żelaza oraz innych przemysłów tego regionu. Ten dostęp jest jednak zagrożony.

“Podnoszenie się lądu powoduje wypłycanie portu” – mówi Henrik Vuorinen, dyrektor zarządzający portu Luleå. Vuorinen opisuje jak port, który został zbudowany w połowie lat 70., staje się zbyt płytki dla największych okrętów wpływających współcześnie do portu. „W ciągu ostatnich czterdziestu lat, z powodu polodowcowego odbicia, ląd podniósł się o około pół metra”.

Z tego powodu miasto Luleå pracuje nad projektem mającym na celu pogłębienie portu, by większe okręty mogły przeładowywać tutaj towary. „Planujemy raczej dużą operację pogłębiania toru do Lulei” – mówi Vuorinen, który ma nadzieję, że nowy i pogłębiony port będzie gotowy do 2023 roku. Tak zwany „Projekt Żelazny Port”, który jest częściowo finansowany przez Unię Europejską, będzie kosztował około 1,7 miliarda koron szwedzkich.

Luleå jest miastem w północnej Szwecji mocno dotkniętym przez polodowcowe podnoszenie się lądu, które trwa już dziesięć tysięcy lat.

Wysychające jeziora

Jak mówi Sven Knutsson, wypłycanie się Morza Bałtyckiego nie jest jedynym zmartwieniem mieszkańców regionu. Szwedzi znani są z tego, że cenią pływanie w orzeźwiających wodach swoich jezior. Mieszkańcy Lulei i regionu zaniepokojeni są stanem swoich jezior. Wraz z podnoszeniem się lądu, jeziora zmniejszają się i wypłycają. Knutsson opisuje trawę, która już rośnie w tych płytkich jeziorach powodując ich zanieczyszczenie i obniżając ich atrakcyjność.

„Stają się one raczej bagnistym terenem zastępując otwartą wolną przestrzeń, którą były dzięki czystej wodzie” – mówi Knutsson dodając, że trwa debata wśród lokalnych mieszkańców co można z tym zrobić. „Jest bardzo gorąca debata nad tym czy miasto powinno podjąć jakieś działania, by zachować taflę wody wolną, co jest oczywiście bardzo kosztowne i byłaby to walka z przyrodą, a przy tym skaza na porażkę”. Inna rzecz, która martwi mieszkańców to stale podnoszące się liczne małe wyspy na Morzu Bałtyckim. „Wyspy, które wcześniej były rozdzielone wodą są teraz połączone” – mówi Knutsson.

Finlandia zyskuje nowe tereny

Po drugiej stronie Morza Bałtyckiego ludzie mierzą się z innymi problemami. W regionie Ostrobothnia w Zachodniej Finlandii, za sprawą podnoszenia się lądu, częściej występują powodzie. Martin Vermeer opisuje jak ląd podnosi się szybciej na wybrzeżu niż w głębi lądu, co powoduje spiętrzanie wód rzek. „Duże rzeki płyną ze wschodu do Zatoki Botnickiej, ale ze względu na szybsze podnoszenie się lądu na zachodzie niż na wschodzie, spiętrzają się” – mówi dodając, że może to powodować duże powodzie, zwłaszcza wiosną, kiedy rzeki niosą wodę topniejącego śniegu.

Innym, bardziej pozytywnym, efektem jakiego doświadczają mieszkańcy Finlandii jest uzyskiwanie dodatkowych obszarów na wybrzeżu właśnie za sprawą podnoszenia się lądu. „Finlandia, za sprawą podnoszenia się lądu, zyskuje siedemset hektarów każdego roku” – mówi Vermeer i dodaje, że bardzo wąski pas nowego lądu dodaje się każdego roku do zachodniego wybrzeża Finlandii. „W ciągu życia jednego pokolenia można zauważyć, że jest więcej ziemi niż na starych zdjęciach”. Nowe ziemie domyślnie stają się własnością państwa, ale ludzie będący właścicielami ziemi, do której przyrasta nowy ląd, mogą ubiegać się o fragmenty wyłaniającego się z morza pasa. Czasem powoduje to zatargi pomiędzy sąsiadami zgłaszającymi roszczenia do nowej ziemi, co kończy się w sądach.

Chociaż mieszkańcy Finlandii i Szwecji nie mają powodu, by przejmować się efektami podnoszenia się poziomu morza już teraz, jest bardzo prawdopodobne, że zmieni się to w niedalekiej przyszłości. Vermeer twierdzi, że skoro atmosfera ociepla się, to prawdopodobnie prędkość podnoszenia się poziomu morza przyspieszy. „Wraz z rosnącymi temperaturami także poziom można będzie dalej rósł i z czasem nawet Finlandia nie będzie bezpieczna”.

 

Artykuł powstał w ramach projektu „Rising seas” („Podnoszące się morza”) i pierwotnie ukazał się na stronach Correctiv.org na wolnej licencji. Więcej o projekcie na stronach Correctiv.org. Tłumaczenie z języka angielskiego Kazimierz Popławski.

 

 

Zdjęcie tytułowe: Port południowy w Helsinkach. Zdj. Mikko Kuhna / Flickr / CC.

Polub nas na Facebooku!