Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Libańczyk na czele frakcji prawicy w łotewskim Sejmie

,

Wczoraj zakończyły się wielomiesięczne spekulacje w jakim kierunku zmierza łotewska centroprawicowa partia Jedność. Po tym jak w listopadzie z szeregów partii wyrzucono jej wieloletnią przewodniczącą, a także szefową klubu parlamentarnego Solvitę Āboltiņę, konieczny stał się wybór nowego przewodniczącego frakcji. Od początku na to stanowisko proponowany był łotewski lekarz i polityk libańskiego pochodzenia Hosams Abu Meri. Podczas czwartkowego głosowania Abu Meri, który posłem na Sejm jest od trzech lat, na stanowisko szefa frakcji Jedności został wybrany jednogłośnie. Deklaruje, że jego zadaniem będzie pogodzenie zwaśnionych członków klubu.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Partia Jedność od 2010 roku była najważniejszym ugrupowaniem na łotewskiej centroprawicy, wystawiającym swoich premierów – Valdisa Dombrovskisa oraz Laimdotę Straujumę – a także przewodniczących Sejmu. Partia odpowiadała za walkę z kryzysem gospodarczym, który na Łotwie rozpoczął się w 2008 roku, wejście do strefy euro oraz OECD, a także za proeuropejską i proatlantycką politykę zagraniczną. W wyborach z 2014 roku ugrupowanie uzyskało gorszy wynik niż oczekiwano i od tego czasu zaczął się kryzys. W dodatku do Sejmu nie wybrano wtedy przewodniczącej partii Solvity Āboltiņi, która mandat uzyskała dopiero po zrzeczeniu się jego przez młodszego polityka. Była to duża prestiżowa porażka. Rok później przewodnicząca ugrupowania wywołała jeden z najpoważniejszych kryzysów politycznych ostatnich lat, doprowadzając do dymisji premier Laimdoty Straujumy. Nie powiodło się jednak instalowanie Āboltiņi na stanowisku szefowej rządu, bo sprzeciwiła się temu liberalna frakcja Jedności. W konsekwencji Jedność straciła urząd premiera, który przeszedł w ręce Mārisa Kučinskisa ze Związku Zielonych i Rolników.

Przeczytaj także:  Łotwa ma nowy rząd

W 2016 roku wybrano nowego szefa Jedności, którym został wieloletni komisarz Unii europejskiej Andris Piebalgs. Za jego rządów funkcjonowanie partii jednak tylko się pogorszyło ze względu na brak talentów politycznych nowego szefa. W sierpniu 2017 roku konieczne były ponowne wybory na prezesa partii, które wygrał Arvils Ašeradens.

Przeczytaj także:  Łotewska prawica wybrała nowego lidera

W tym samym okresie z partii odeszła liberalna frakcja, która założyła nowe ugrupowanie pod nazwą „Par”, w skład którego weszło paru posłów Jedności.  W listopadzie 2017 roku w ramach „oczyszczania szeregów” z partii wyrzucono wieloletnią szefową jej frakcji Solvitę Āboltiņę. W czwartek zastąpił ją na tym stanowisku właśnie Hosams Abu Meri.

Przeczytaj także:  Łotewska prawica pozbywa się byłej liderki

Łotewski polityk libańskiego pochodzenia urodził się na Bliskim Wschodzie w 1974 roku. Na Łotwę przyjechał w 1993 roku, by studiować medycynę. Sześć lat później ukończył studia w Łotewskiej Akademii Medycznej, zaś później w Uniwersytecie Łotewskim. Uzyskał specjalizację gastrologa. W 2007 roku otrzymał łotewskie obywatelstwo za zasługi, dwa lata później zaangażował się w działalność w socjalliberalnej partii SCP. Później wraz z ugrupowaniem wstąpił do Jedności, z listy której został w 2014 roku wybrany posłem na Sejm. Abu Meri od lat angażuje się w działalność na rzecz zwiększenia tolerancji między kulturami, jest prezesem Centrum Kultury Arabskiej w Rydze, a także Łotewsko-Libańskiego Towarzystwa Kulturalnego. Zasiada w radzie Asocjacji Towarzystw Kultur Narodowych na Łotwie. W Sejmie stoi na czele grup współpracy z Libanem, Azerbejdżanem, Egiptem, Kuwejtem, Arabią Saudyjską, Jordanią, a także kieruje grupą wsparcia Palestyńczyków.

Polityk wielokrotnie podkreślał, że czuje się łotewskim patriotą. Po wyborze na stanowisko szefa frakcji Abu Meri zadeklarował, że jest „Libańczykiem, ale w głębi serca Łotyszem”, a historia nowej ojczyzny nie jest mu obca, podobnie jak jej kultura i tradycja. „Przybyłem z Libanu. Kraju, który ma 14-milionową diasporę. A więc kogo? Ludzi dobrze zintegrowanych w inne społeczeństwa. Więc uważamy, że jeśli gdzieś mieszkasz, osiedliłeś się, powinieneś się jak najszybciej nauczyć języka. Żyjesz gdzieś, więc musisz akceptować zasady. Nie ma innego wyjścia. Więc nie przyjechałem na Łotwę z hasłem: musicie się wszyscy nauczyć arabskiego. Nie mówiłem: w Rydze jest 300 Arabów, zróbcie dla nas szkołę arabską. Oczywiście, jeśli mówimy o tradycyjnych mniejszościach, musimy dbać o ich kulturę, tradycję, język. Ale nie możemy zmusić państwa łotewskiego, by godziło się na powstanie tu dwóch narodów, które będą żyły oddzielnie” – mówił w 2014 roku w rozmowie z Programem Bałtyckim Radia Wnet, pytany o stosunki łotewsko-rosyjskie.

W czwartek Abu Meri mówił, że jego zadaniem jako nowego szefa frakcji będzie pojednanie między różnymi jej odłamami. Obecnie w skład klubu Jedności wchodzą bowiem politycy konserwatywno-liberalnej partii Jedność, działacze socjalliberalnego „Par”, a także członkowie małych lokalnych ugrupowań. Według ostatniego sondażu na Jedność głosowałoby obecnie 6,5% wyborców. Ugrupowanie „Par” cieszy się kilkakrotnie mniejszym poparciem. Aktualnie trwają negocjacje nad powołaniem do życia sojuszu wyborczego składającego się z Jedności, „Par”, Łotewskiego Zjednoczenia Regionów oraz Nowej Partii Konserwatywnej. Powodem rozmów są niedobre sondaże wszystkich tych ugrupowań, a także chęć konsolidacji łotewskiej rozdrobnionej prawicy.

Jedność od kilku lat jest członkiem Europejskiej Partii Ludowej, podobnie jak polska Platforma Obywatelska, a także litewscy i estońscy konserwatyści. Łącznie w skład koalicji rządzącej Łotwą wchodzą trzy partie centroprawicowe, oprócz konserwatywno-liberalnej Jedności, także nacjonaliści oraz zieloni i rolnicy.

 

Zdjęcie tytułowe: Hosams Abu Meri. Zdj. Reinis Inkēns, Saeimas Kanceleja / Flickr / CC.

Polub nas na Facebooku!