Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Wesprzyj Fundację Bałtycką i Przegląd Bałtycki

Skowronki i rebelianci. Życie w Łotwie sowieckiej i niepodległej – recenzja książki

Złożone historie ludzi opisywanych w książce „Skowronki i rebelianci. Życie w Łotwie sowieckiej i niepodległej” Rity Laimy poświęconej wspomnieniom z czasów okupacji sowieckiej Łotwy odzwierciedlają złożoną historię państwa i narodu. Dzięki Laimie jesteśmy świadkami zmiany systemu i atmody, czyli odrodzenia  narodowego na Łotwie, co ukształtowało współczesne oblicze kraju. To również okres życiowych zmian oraz duchowej odnowy dla autorki. W tym czasie przychodzi na świat jej drugi syn, zostaje wydana jej pierwsza książka. Prywatne sukcesy przeplatają się z porażkami, które jednak dodają Laimie nowej odwagi i siły.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Rita Laima (Rita Laima Bērziņa) urodziła się w rodzinie łotewskiego artysty Ilmara Rumpētersa i poetki Baiby Bičole w Stanach Zjednoczonych w 1960 roku. W USA studiowała sztukę w Parsons School of Design w Nowym Jorku. W latach 1982-1999 mieszkała na Łotwie, gdzie doświadczyła sowieckiej okupacji, atmody, czyli czasu przebudzenia łotewskiego narodu i długo oczekiwanej niepodległości w 1991 roku. Tam też poznała swojego przyszłego męża fotografa i wychowywała dwóch synów. Laima jest pisarką, tłumaczką, artystką i ilustratorką. Ma czworo dzieci i dwoje wnucząt.

To nie jest nostalgia

Historia przedstawiona w książce Skylarks and Rebels: A Memoir about the Soviet Russian Occupation of Latvia, Life in a Totalitarian State, and Freedom (Skowronki i rebelianci: Wspomnienie o sowieckiej okupacji rosyjskiej Łotwy, życiu w państwie totalitarnym i wolności), wydanej przez ibidem Press (ibidem-Verlag) w Stuttgarcie w 2017 roku, jest hołdem wobec języka i kultury łotewskiej poddanych brutalizmowi sowieckiej okupacji. Jest opowieścią o tożsamości, języku, patriotyzmie, miłości, poszukiwaniu korzeni, przemijaniu i przestrzeni. Jest również wspomnieniem młodości, ideałów i ufności. Historyczne wydarzenia i noty biograficzne stanowią inspirujące tło dla prywatnych wspomnień i pozwalają uchwycić polityczny i społeczny kontekst. Nie jest to jednak książka historyczna sensu stricte. Nie jest również jedynie nostalgicznym wspomnieniem czasów młodości. Idealistyczna postawa Laimy zderza się z bezwzględną rzeczywistością okupacji sowieckiej. Doświadczenie demokracji i wolności Zachodu wpłynęło na jej swoiste, niepowtarzalne postrzeganie komunizmu. Książka pisana jest z perspektywy osoby z zewnątrz, ale jednocześnie głęboko zakorzenionej, pełnej pasji i wrażliwości wobec rodzimej kultury.

Powrót do ojczyzny

Dziadkowie Laimy urodzili się w Cesarstwie Rosyjskim, a ich młodzieńcze lata przypadają na okres Rosji bolszewickiej. W 1944 roku wyemigrowali wraz z rodzicami Laimy z Łotwy i osiedli się w New Jersey (pojawia się też krótki epizod w Gdańsku). W przyszłości jej rodzice będą mieli możliwość powrócić do Ojczyzny odwiedzając Laimę i jej rodzinę po 40 latach nieobecności. W USA Laima dorastała w nieco zamkniętej społeczności łotewskich emigrantów, intelektualistów, działaczy społecznych i kulturalnych, którzy mimo adaptacji do nowych warunków nie utracili poczucia przynależności do Ojczyzny. Jej dom był miejscem spotkań artystycznych, enklawą łotewskiej kultury na emigracji. W dzieciństwie Laima otrzymała solidną podstawę wiedzy o łotewskiej kulturze (sobotnia szkoła łotewska, wyjazdy wakacyjne), a język łotewski stał się podstawą jej tożsamości. Dlatego zdecydowała się na wyjazd do sowieckiej Łotwy, by studiować na Łotewskiej Akademii Sztuki (ostatecznie nie mogła kontynuować studiów na Łotwie z powodu amerykańskiego obywatelstwa). Łotwa zawładnęła jej sercem i umysłem, dlatego została w niej przez lata. Decyzja Laimy o wyjeździe na Łotwę była zaskoczeniem dla rodziców i bliskich. Budziła niezrozumienie także u osób poznanych na Łotwie.

Laima wyjeżdżając z USA miała mgliste pojęcie o sowieckiej Łotwie. Znała komunizm z książek Orwella oraz okrucieństwo deportacji i obozów, jednak nie powstrzymało ją to od przyjazdu na Łotwę sowiecką. Nowa rzeczywistość wielokrotnie budziła w niej konsternację, czuła się wyobcowana i tęskniła za amerykańską rodziną i przyjaciółmi. Szczególną niechęć i złość czuła w stosunku do języka rosyjskiego i Rosjan, cieszących się znacznymi przywilejami. Nazywa ich homo sovieticus (Michaił Heller), pozbawionych zasad moralnych, wykorzenionych z historii i kultury, łaknących przestrzeni i wysokich standardów życia kosztem innych narodów. Wrogość napawało ją niemal barbarzyńskie podejście Sowietów (wśród których wielu było Łotyszy) do dziedzictwa narodowego Łotwy (pomników, cmentarzy i innych pomników przedwojennej architektury). Laima nie ukrywa swojej niechęci do Rosjan. Wielokrotnie wspomina o ich roszczeniowej, paternalistycznej (autorytatywnej) postawie, braku zrozumienia i wrogości. Z drugiej strony lata spędzone na Łotwie otworzyły Laimę na wielokulturowość historii i kultury Łotwy, którą przed II wojną światową tworzyły narody Łotyszy, Niemców, Rosjan, Białorusinów, Żydów, Litwinów, Polaków i Romów. Jej zaufanie wzbudzała także postawa osób należących do mniejszości narodowych (Polaków, Litwinów, Żydów, Rosjan), którzy popierali przemiany polityczne i niezależność Łotwy od Związku Sowieckiego.

Żyliśmy w wielkim więzieniu

Laima spędziła siedemnaście lat na Łotwie, z czego dziewięć przypada na okres sowiecki. Sprawom politycznym poświęca niewiele miejsca, jednak specyfika systemu sowieckiego wielokrotnie wywiera piętno na kartach książki. Autorka z urazą wspomina system gospodarczy (kołchozy), rozwój architektury Rygi (socrealizm) oraz sztukę łotewską (Pomniki Zwycięstwa, plakaty propagandowe, sztuka użytkowa). Obecny budynek Łotewskiej Akademii Nauk (1951-1961) nazywa „tortem Stalina”, a Rygę – „wielką rosyjską wioską”.

W opisach Laimy znajdujemy bolączki i problemy dnia codziennego. Z uśmiechem czytamy o ciągłym deficycie papieru toaletowego, braku ciepłej wody czy świeżych ryb (sic!). Laima z nostalgią wspomina dostępne w USA banany i jogurty („na Łotwie jedynie jabłka i kefir”). Na Łotwie wiele produktów było zbyt drogich, by zwykli mieszkańcy mogli je nabyć. Niektóre były dostępne jedynie za specjalnym pozwoleniem (artykuły dla nowożeńców i noworodków). „Wiele pieniędzy wydawano na czołgi, pociski i broń, ale bardzo mało na dzieci, ochronę zdrowia, środowisko”. Dla Laimy w latach osiemdziesiątych szczególnie trudna była sytuacja mieszkaniowa. Mimo szybko rozwijającego się budownictwa, mieszkania przyznawane były według kryterium etnicznego. Nierówność społeczna powodowała segregację etniczną. „Wszyscy byli równi, ale niektórzy byli równiejsi” (G. Orwell). Dlatego  Łotyszom reżim sowiecki przez lata będzie kojarzył się ze zbrodniami, deportacjami, emigracją, dewastacją narodowej gospodarki i własności, kłamstwem, przestępczością, zastraszeniem, rusyfikacją kultury narodowej… Jeden z rozdziałów poświęca także katastrofie czarnobylskiej, która wywarła głęboki wpływ na jej postrzeganie bezpieczeństwa. Przywołuje historie ludzi pracujących przy reaktorze nadając opisom bardzo emocjonalny i prywatny wydźwięk. Życie w niepewności i braku prywatności wyraźnie wpłynęło na jej stan psychiczny i zdrowie. „Żyliśmy w wielki więzieniu”. Zachorowała na depresję i musiała wyjechać na kilka miesięcy z Łotwy. Wróciła jednak z nową energią i planami, zmieniła mieszkanie. Zakochana w historii i kulturze, nie wyobrażała sobie życia poza Łotwą.

Duchowa odnowa

Złożone historie ludzi opisywanych w książce odzwierciedlają złożoną historię państwa i narodu. Dzięki Laimie jesteśmy świadkami zmiany systemu i odrodzenia  narodowego na Łotwie (protestów, ruchów politycznych i społecznych, stopniowego „otwarcia na Zachód”, przyjęcia przez Radę Najwyższą ustaw przywracających łotewską państwowość), które ukształtowały współczesne oblicze Łotwy. To również okres życiowych zmian oraz duchowej odnowy dla autorki. W tym czasie przychodzi na świat jej drugi syn, zostaje wydana jej pierwsza książka („Indiańskie bajki”). Prywatne sukcesy przeplatają się z porażkami, które jednak dodają Laimie nowej odwagi i siły.

Laima wspomina o obecnych problemach i wyzwaniach dla państwa: gospodarczych (korupcja, bezrobocie, stagnacja gospodarcza) i społecznych (demograficznych, międzyetnicznych). W dalszym ciągu wielu rosyjskojęzycznych jest przekonanych, że okres sowiecki dla państw bałtyckich był dobrodziejstwem i przyniósł im rozkwit gospodarczy. Odmienna perspektywa gospodarcza rodzi więc konflikty i frustracje pomiędzy różnymi grupami etnicznymi.

***

Książkę (ponad 500 stron!) bogato ilustrują fotografie, mapy i ryciny z prywatnej kolekcji autorki oraz zbiorów muzealnych. W tytule książki pojawiają się skowronki, symbol łotewskiej przyrody, ale również nawiązanie do bezpiecznej przestrzeni, schronienia, które u autorki wywołują emocjonalne wspomnienia i ukojenie duszy. Rebelianci (walczący na barykadach przeciwko armii sowieckiej na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych) to patrioci, symbol charyzmy, siły i walki o niepodległość Łotwy. Książka jest skierowana do wszystkich, podobnie jak Laima zanurzonych w łotewską kulturę, dostrzegających jej wartość i piękno oraz pragnących ożywić ją po okresie okupacji. Jest hołdem dla tych, którzy mimo rusyfikacji, pozostali patriotami i potrafili pielęgnować własną kulturę i język. W końcu, książkę Laima dedykuje Litwinom i Estończykom, którzy doświadczyli podobnych represji i terroru. Ze swojej strony szczególnie zachęcam tych czytelników, którzy pragnęliby zrozumieć motywy osoby, która świadomie opuściła Zachód i zamieszkała po drugiej stronie „Żelaznej kurtyny”.

 

Rita Laima, Skylarks and Rebels: A Memoir about the Soviet Russian Occupation of Latvia, Life in a Totalitarian State, and Freedom, ibidem Press, Stuttgart 2017.

 

Zdjęcie tytułowe: Święto Pieśni na Łotwie w 1955 roku. Zdj. Wikipedia / CC.

Polub nas na Facebooku!