Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Wesprzyj Fundację Bałtycką i Przegląd Bałtycki

Rok 2017. Nie tylko reformacja i Józef Piłsudski

Rok 2017 nie był tak politycznie znaczący dla krajów bałtyckich jak rok ubiegły, kiedy we wszystkich trzech krajach zmieniły się rządy. Obfitował jednak w wydarzenia ważne, takie jak estońska prezydencja w Radzie UE, wybory samorządowe na Łotwie i w Estonii, odnalezienie litewskiego Aktu Niepodległości z 1918 roku czy przemeblowania w łotewskiej prawicowej partii Jedność. W minionym roku obchodziliśmy 500-lecie reformacji, rok Józefa Piłsudskiego i Ludwika Zamenhofa, uczestniczyliśmy w odsłonięciu tablicy Mackiewiczów w Wilnie i Czarnym Borze, a także wspomnieliśmy 120 rocznicę założenia „Bundu” na Litwie i 85 lat połączenia lotniczego między Warszawą a Wilnem, Rygą i Tallinnem. Zapraszamy na noworoczną podróż po tym, o czym pisaliśmy w 2017 roku.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

ESTONIA

16 kwietnia – ponad 3 tysiące Estończyków wzięło udział w 400-kilometrowym marszu przez terytorium kraju. Piesza wyprawa wzdłuż linii przecinającej obecną Estonię na pół, to wydarzenie otwierające obchody stulecia odzyskania niepodległości. Sto lat wcześniej (12 kwietnia 1917 roku) zdecydowano o utworzeniu Autonomicznej Guberni Estońskiej, zaś 24 lutego 1918 roku Estonia ogłosiła niepodległość. Zaplanowane na trzy lata obchody obejmą dziesiątki wydarzeń kulturalnych, ale i setki upominków od obywateli dla swojego kraju – od instrumentów dla dzieci, przez nowe place miejskie, po ogromną trójkolorową flagę. Komitet organizacyjny „Estonia 100” rozpoczął swoje działania już w 2013 roku. Świętowanie, obok wielu wydarzeń celebrujących współczesną Estonię, obejmuje także upamiętnienie wydarzeń historycznych, które działy się zarówno przed jak i po uzyskaniu przez Estonię niepodległości.

Przeczytaj także:  Instrument dla każdego dziecka i inne upominki dla stulatki Estonii

1 lipca – Estonia objęła rotacyjne przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Stało się to na pół roku wcześniej, niż planowano, gdyż z przewodnictwa zrezygnowała Wielka Brytania po tym, jak jej obywatele zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej. Niezależnie od okoliczności zewnętrznych, które kształtują na bieżąco program prezydencji, takich jak Brexit czy kryzys uchodźczy, Estonia określiła cztery priorytety swojego przewodnictwa: 1) otwarta i innowacyjna gospodarka europejska, 2) bezpieczna i chroniona Europa, 3) cyfrowa Europa ze swobodnym przepływem danych, 4) inkluzywna i zrównoważona Europa. W ramach każdego z tych priorytetów określono szereg szczegółowych zadań i tematów, na których będą się koncentrowały poszczególne ministerstwa, w ramach swoich kompetencji, aby osiągnąć założone cele. We wszystkich czterech priorytetach szczególne znaczenie nadano zaś komponentowi cyfrowemu.

Przeczytaj także:  Priorytety estońskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej i promocja kraju
Przeczytaj także:  Podsumowanie estońskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej

sierpień – rozstrzygnięty został konkurs architektoniczny na przebudowę terenu Portu w Tallinnie. Port Stare Miasto w Tallinnie (port promowy) od lat obsługuje miliony pasażerów podróżujących głównie między Tallinnem a Helsinkami. Wzdłuż nabrzeży i wokół basenów portowych rozciąga się wielohektarowy obszar czekający na spójny plan zagospodarowania, wprowadzenia funkcji miejskich oraz połączenia z tkanką miejską. Zwycięski projekt pracowni architektonicznej Zaha Hadid Architects jest pierwszym całościowym podejściem do tej części estońskiej stolicy. Rozstrzygnięty pod koniec sierpnia konkurs jest początkiem wieloletniego, czteroetapowego projektu mającego na celu przebudowę obszaru portowego tak, by spełniał ww. cele i wprowadzał funkcje mieszkalne, biurowe i rekreacyjne. Realizacja planu pracowni Zaha Hadid Architects ma potrwać ponad dekadę, zakończy się do 2030 roku.

Przeczytaj także:  Port w Tallinnie zostanie przebudowany według projektu pracowni Zaha Hadid Architects

12 października – minęło 50 lat od decyzji Synodu Estońskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego zezwalającej na ordynację kobiet na pastorów. Inaczej niż w sąsiedniej Łotwie, w Estonii kobiety wciąż mogą być duchownymi, a według danych statystycznych co piąty pastor jest płci żeńskiej. Pierwsza estońska pastor, Laine Villenthal (1922-2009), swoje losy opisała w autobiografii zatytułowanej „Nie chcemy innego księdza!”. Jej książka, to „historia wpisana w dwudziestowieczne dzieje Estonii – przedwojenną państwowość, sowiecką i niemiecką okupację, marcowe wywózki w 1949 roku, walkę z kułakami, śmierć Stalina, szarą sowiecką rzeczywistość epoki Chruszczowa i Breżniewa. Oraz radość odzyskania niepodległości w 1991 roku”. Estonia obchodziła w tym roku także 500-lecie reformacji oraz 100-lecie utworzenia Estońskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego.

Przeczytaj także:  Kobieta silniejsza niż mężczyźni. 50 lat ordynacji kobiet w Estonii

15 października – w Estonii odbyły się wybory samorządowe, w których zwycięstwo odniosła Partia Centrum. Choć sondaże przedwyborcze wskazywały, że centryści mogą stracić większość w radzie miejskiej Tallinna, mieszkańcy stolicy jeszcze raz zaufali dotychczasowym gospodarzom. Partia urzędującego burmistrza Taaviego Aasa zebrała 44,4% głosów oraz czterdzieści z siedemdziesięciu dziewięciu mandatów, zachowując bezwzględną większość w stołecznym samorządzie. W skali całego kraju Partia Centrum uzyskała 27,3% głosów, lokalne komitety 26,8%, zaś liberalna Partia Reform 19,5%. W przemówieniu powyborczym premier i lider Partii Centrum Jüri Ratas powiedział, że po wygranej w wyborach do samorządów aktualnym celem partii jest zwycięstwo w wyborach do Riigikogu za dwa lata. Wybory w 2019 roku będą dla centrystów testem, czy zaakceptowany został nowy kurs partii, który rozpoczął się od usunięcia poprzedniego przewodniczącego, wieloletniego burmistrza Tallinna Edgara Savisaara.

Przeczytaj także:  Centryści wygrali wybory lokalne w Estonii

1 listopada – ogłoszono decyzję o wejściu Estońskiej Partii Zielonych do koalicji z Partią Centrum w radzie miejskiej Tallinna. Zieloni przez długi czas pozostawali na marginesie wielkiej polityki. Po wypadnięciu z Riigikogu sześć lat temu nie udało im się odbudować poparcia. Choć w ostatnich sondażach ośrodki badawcze zaczęły znów dawać Zielonym szansę na przekroczenie progu wyborczego w wyborach do parlamentu, które odbędą się za półtora roku, to w wyborach samorządowych partia znów znalazła się poza radą miejską. Mimo to partia będzie współrządzić stolicą: Zieloni otrzymają stanowisko wicemera oraz wpływ na decyzje, zwłaszcza w obszarze ekologii i życia społecznego. 2 listopada podpisano oficjalne porozumienie koalicyjne między Partią Centrum a Zielonymi.

Przeczytaj także:  Estońscy Zieloni wychodzą z cienia. Będą współrządzić Tallinnem

24 listopada – w Brukseli, w ramach estońskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, odbył się szczyt Partnerstwa Wschodniego z udziałem przywódców państw członkowskich Unii oraz sześciu państw objętych programem: Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy. Uczestnicy przyjęli wspólną deklarację, w której potwierdzili kierunki rozwoju współpracy – gospodarczej, transportowej, społecznej i przy wzmacnianiu instytucji. Współpraca UE z uczestnikami programu Partnerstwa Wschodniego ma być skoncentrowana na czterech obszarach priorytetowych, uzgodnionych na poprzednim szczycie Partnerstwa Wschodniego w Rydze w 2015 roku. Są to: silniejsza gospodarka (rozwój gospodarczy oraz lepsze możliwości rynkowe), silniejsze zarządzanie (wzmacnianie instytucji oraz dobrych rządów), lepsza łączność (usprawnienie połączeń, zwłaszcza w transporcie i energetyce) oraz silniejsze społeczeństwo (intensyfikowanie mobilności i kontaktów międzyludzkich).

Przeczytaj także:  Estońska prezydencja w UE: Szczyt Partnerstwa Wschodniego w Brukseli

ŁOTWA

3 czerwca – zakończyły się wybory samorządowe na Łotwie. W stolicy 32 mandaty uzyskała koalicja Socjaldemokratycznej Partii „Zgoda” oraz oligarchicznego ugrupowania łotewskiego „Honor Służyć Rydze”. Cztery pozostałe partie łotewskie, będące w opozycji wobec Uszakowa, mogą liczyć łącznie na 28 miejsc. Dwie partie rządowe, Jedność oraz narodowcy, uzyskały razem dziesięć mandatów, zaś partia premiera i prezydenta, czyli Związek Zielonych i Rolników, w ogóle nie weszła do rady. O ile początkowe exit-polls wskazywały na przegraną koalicji na czele której stoi rządzący od 2009 roku Rygą Nił Uszakow, to szybko ukazało się, że zjednoczona lista uzyskała ponad połowę głosów. Na osłabieniu partii koalicji rządowej skorzystały dwa nowe ugrupowania – Łotewskie Zjednoczenie Regionów/Na rzecz Rozwoju Łotwy oraz Nowa Partia Konserwatywna.

Przeczytaj także:  Wybory na Łotwie. Niespodzianki i niewiadome

10 czerwca – „Narodziła się nowa gwiazda” – tak brzmiały tytuły wielu artykułów po sensacyjnym awansie łotewskiej tenisistki Jeļeny Ostapenko do tegorocznego finału wielkoszlemowego turnieju rozgrywanego na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Choć Ostapenko przed rozpoczęciem French Open nie była już zawodniczką anonimową, zarówno dla rywalek, jak i dla fanów tej dyscypliny sportu, to jej awans do finału paryskich rozgrywek i zwycięstwo nad Simoną Halep (4:6, 6:4, 6:3) z pewnością jest największym zaskoczeniem obecnego sezonu. Ponadto, dwudziestoletnia ryżanka na stałe zapisała się w historii łotewskiego tenisa – wcześniej żadnemu reprezentantowi Łotwy nie udało się dotrzeć do finału turnieju wielkoszlemowego. Pod koniec 2017 roku Jeļena Ostapenko była klasyfikowana na 7. miejscu w rankingu Women’s Tennis Association. Do tej pory Łotyszka zarobiła na kortach prawie 5 mln dolarów, z czego niemal 4 mln – w kończącym się roku.

Przeczytaj także:  Jeļena Ostapenko wygrała turniej French Open. Wielki dzień łotewskiego tenisa

czerwiec/lipiec – gazeta „Ir” ujawniła tzw. „rozmowy oligarchów”, prowadzone w latach 2009-2011 w stołecznym hotelu „Rīdzene”. Wśród bohaterów nagrań są byli politycy – lider chrześcijańsko-konserwatywnej partii LPP/LC Ainārs Šlesers, były przewodniczący Partii Ludowej Andris Šķēle, a także osoby, które do dziś działają w łotewskim życiu publicznym. 27 lipca Sejm wybrał członków komisji śledczej, którzy będą badać aferę. Doszło do kolejnego, po opublikowaniu taśm, skandalu – na czele komisji stanęła była kontroler państwowa Inguna Sudraba, obecnie posłanka i liderka partii politycznej „Od Serca dla Łotwy”, która również była wspominana w nagraniach z hotelu „Rīdzene”. Służby specjalne Łotwy zaczęły nagrywać rozmowy polityków w hotelu „Rīdzene” jeszcze przed wyborami do Sejmu jesienią 2010 roku. Portal „Ir” zapis rozmów ważnych polityków po raz pierwszy opublikował w połowie czerwca. „Tak zwana sprawa oligarchów Ainārsa Šlesersa pozwala wątpić w jakość pracy organów sprawiedliwości i wolę, by zakończyć tę sprawę” – napisali dziennikarze.

Przeczytaj także:  Rozmowy w hotelu "Rīdzene". Łotwa zmaga się z aferą polityczną

17 sierpnia – minęło 85 lat od uruchomienia połączenia lotniczego z Warszawy przez Wilno do Rygi i Tallinna. Na specjalnej uroczystości, w dniach 17-18 sierpnia 1932 roku, pojawili się prezydent Ignacy Mościcki, premier Łotwy Marģers Skujenieks, a także naczelnik państwa estońskiego Karl Einbund. Dzięki otwarciu linii bałtyckiej LOT udało się połączyć kierunek północny z południowym. Od dwóch lat działała bowiem linia LOT do Bukaresztu, Sofii i do Salonik. Uruchomienie połączenia do Łotwy i Estonii wpisywało się w polskie próby konsolidacji państw w regionie Europie Środkowej, budowy czegoś w rodzaju lotniczego „Międzymorza”. Linia do Rygi i Tallinna, na długo przed tym, zanim powstało połączenie Warszawy z Berlinem, Budapesztem czy Kopenhagą, miała być dowodem specjalnych stosunków łączących Polskę z państwami bałtyckimi.

Przeczytaj także:  Jak budowaliśmy lotnicze Międzymorze. 85 lat połączenia lotniczego z Łotwą i Estonią

19 sierpnia – na nadzwyczajnym kongresie partia Jedność (Vienotība) wybrała nowego, trzeciego w ciągu ostatnich dwóch lat przewodniczącego. Na czele partii stanął wicepremier i minister gospodarki, członek rządu Mārisa Kučinskisa, Arvils Ašeradens. Jego konkurentem był wiceprzewodniczący partii i poseł na Sejm Edvards Smiltēns, jednak tego samego dnia ogłosił on, że wychodzi z partii i jej sejmowej frakcji. Wybór Ašeradensa przypada na trudny okres dla Jedności – w lipcu bieżącego roku partię opuścili przedstawiciele tak zwanej frakcji liberalnej (utworzyli oni nową partię polityczną „Par”). 6 listopada na posiedzeniu zarządu Jedności zdecydowano o wykluczeniu byłej przewodniczącej, Solvity Āboltiņi. Zarzucono jej nielojalność wobec władz partyjnych i utrudnianie procesu wyboru nowego ministra gospodarki. Jeszcze dwa lata temu Āboltiņa była kandydatką swojej partii na urząd premiera.

Przeczytaj także:  Łotewska prawica wybrała nowego lidera

10 października – Socjaldemokratyczna Partia „Zgoda” zerwała porozumienie z Jedną Rosją – oświadczył w łotewskiej telewizji burmistrz Rygi Nił Uszakow. Jak wyjaśnił polityk, „Zgoda” od 2015 roku jest częścią Partii Europejskich Socjalistów, która kształtuje swoje kontakty w sposób scentralizowany. Łotewska partia zdecydowała zatem, by poinformować Jedną Rosję, że porozumienie straciło ważność. Według Uszakowa umowa z partią Władimira Putina, którą zawarło jeszcze Centrum Zgody, czyli poprzednik Socjaldemokratycznej Partii „Zgoda”, w październiku 2009 roku, była jedynie instrumentem, który pozwalał na polepszenie stosunków z Federacją Rosyjską. Zerwanie współpracy z partią rządzącą w Rosji było jednym z trzech warunków, od spełnienia jakich partie łotewskie uzależniały dopuszczenie „Zgody” do koalicji rządowej. Podobną do „Zgody” umowę z Jedną Rosją ma estońska Partia Centrum. Choć jej lider i premier Jüri Ratas poinformował, że podpisane w czasach przewodnictwa Edgara Savisaara porozumienie jest nieaktualne to umowa formalnie nadal obowiązuje.

Przeczytaj także:  Uszakow: Zgoda już nie współpracuje z Jedną Rosją

LITWA

29 marca – w Archiwum Ministerstwa Spraw Zagranicznych Niemiec w Berlinie odnaleziony został oryginał Aktu Niepodległości Litwy z 16 lutego 1918 roku. Dokument odnalazł politolog z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, prof. Liudas Mažylis. Powstało kilka egzemplarzy Aktu Niepodległości, jeden z nich był przed II wojną światową przechowywany w archiwum Kancelarii Prezydenta Litwy w Kownie, zaś po aneksji kraju przez Związek Sowiecki w czerwcu 1940 roku został wywieziony na Zachód przez prezydenta Antanasa Smetonę. Nie ustalono dotychczas, który z egzemplarzy i w jaki sposób znalazł się w niemieckim archiwum. Po jego odnalezieniu władze litewskie podjęły starania w celu sprowadzenia dokumentu do kraju. Na podstawie porozumienia między Ministerstwami Spraw Zagranicznych Litwy i Niemiec Akt został wypożyczony Litwie na pięć lat i będzie wystawiony na widok publiczny w Domu Sygnatariuszy przy ul. Zamkowej w Wilnie. Ekspozycja Aktu będzie częścią obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Litwę.

Przeczytaj także:  Akt niepodległości Litwy odnaleziony w Berlinie
Przeczytaj także:  Litewska deklaracja niepodległości będzie wystawiona na widok publiczny

6 maja – na zjeździe Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) funkcję przewodniczącego objął wicemer Wilna Gintautas Paluckas, który kilka dni wcześniej w wewnątrzpartyjnej konkurencji pokonał Mindaugasa Sinkevičiusa. Paluckas zastąpił Algirdasa Butkevičiusa, premiera Litwy w latach 2012-2016, który po porażce socjaldemokratów w ubiegłorocznych wyborach do Sejmu zrezygnował z walki o reelekcję. Nowy lider postulował powrót do tradycyjnych wartości lewicowych, chciał także, aby propozycje LSDP były w większym stopniu uwzględniane w programie rządu, współtworzonym z Litewskim Związkiem Rolników i Zielonych. Napięcia między koalicjantami doprowadziły do podjęcia 23 września przez radę LSDP decyzji o opuszczeniu koalicji. Decyzji nie poparła część polityków socjaldemokratycznych (m.in. b. premier Butkevičius), którzy opuścili partię i utworzyli osobną frakcję w Sejmie.

Przeczytaj także:  Gintautas Paluckas: Litewska socjaldemokracja musi wrócić do swoich podstawowych wartości

25 czerwca – w Wilnie odbyły się uroczystości beatyfikacyjne biskupa Teofiliusa Matulionisa, którym przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych Stolicy Apostolskiej kard. Angelo Amato. Proces beatyfikacji biskupa Matulionisa rozpoczął się w 1990 roku. 1 grudnia 2016 roku papież Franciszek upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania dekretu w sprawie ogłoszenia bpa Matulionisa błogosławionym. Teofilius Matulionis (1873-1962) pełnił posługę na Łotwie i w Petersburgu, w 1928 roku otrzymał sakrę biskupią, prześladowany i więziony przez władze sowieckie, w 1933 roku powrócił na Litwę. W latach 1943-1962 był biskupem koszedarskim. W czasie okupacji sowieckiej ponownie trafił do łagru. Łącznie w sowieckich więzieniach i obozach spędził 25 lat.

Przeczytaj także:  Wyznawca i męczennik. Historia biskupa Teofiliusa Matulionisa

5-13 sierpnia – w Londynie odbyły 16. Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce. Najlepszy wynik spośród reprezentantów krajów bałtyckich osiągnął Litwin Andrius Gudžius, który zdobył złoty medal w konkursie rzutu dyskiem. Litewski dyskobol nie tylko zdobył złoto, ale rzutem na 69,21 m ustanowił także nowy rekord życiowy. Po wygranej w Londynie Gudžius niemal natychmiast stał się nową gwiazdą sportu na Litwie. Medal Gudžiusa jest piątym wywalczonym w tej konkurencji na mistrzostwach świata przez Litwinów, w tym trzecim złotym. Wcześniej dwa złota i srebra zdobył jeden z najlepszych dyskoboli w historii, Virgilijus Alekna, który był także dwukrotnym złotym medalistą olimpijskim. Wiele osób wierzy, że Gudžius wybudzi litewską lekkoatletykę z letargu i stanie się nową twarzą tego sportu na Litwie.

Przeczytaj także:  Litewski dysk po raz kolejny ozłocony. Podsumowanie Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce

16 listopada – Sejm Litwy zdecydował o ogłoszeniu roku 2018 rokiem płk. Adolfasa Ramanauskasa „Vanagasa”, w stulecie urodzin. Adolfas Ramanauskas (1918-1957) jest jednym z najbardziej znanych spośród dowódców litewskiej partyzantki antykomunistycznej, która po 1944 roku prowadziła walkę przeciwko sowieckiej okupacji. W strukturach ruchu oporu „Vanagas” przeszedł drogę od dowódcy oddziału partyzanckiego do stanowiska dowódcy sił zbrojnych Ruchu Walki o Wolność Litwy. W 1956 roku Ramanauskas został schwytany przez KGB, następnie poddany torturom, a w 1957 roku skazany na śmierć i stracony. Upamiętnieniu „Vanagasa” towarzyszyły kontrowersje wywołane słowami pisarki Rūty Vanagaitė, która w wywiadzie telewizyjnym zasugerowała, że Ramanauskas podjął współpracę z KGB. Chociaż autorka później wycofała się ze swoich stwierdzeń, emocje pozostały, a dyskusja wokół oceny ruchu partyzanckiego trwa na Litwie do tej pory.

Przeczytaj także:  Bohaterowie, złoczyńcy i racja stanu. Partyzanci i pamięć zbiorowa we współczesnej Litwie

5-6 grudnia – w Wilnie odbyła się konferencja „Bez emocji. Polsko-litewski dialog o Piłsudskim”, zorganizowana w 150. rocznicę urodzin Józefa Piłsudskiego przez Instytut Pamięci Narodowej, Instytut Historii Litwy, Wydział Historii Uniwersytetu Wileńskiego oraz Instytut Polski w Wilnie. W konferencji wzięło udział kilkudziesięciu litewskich i polskich historyków, publicystów i dziennikarzy. Po raz pierwszy rocznica urodzin Marszałka, pochodzącego ze starej żmudzkiej szlachty, została uczczona na Litwie w taki sposób. Chociaż osoba Piłsudskiego nadal budzi na Litwie kontrowersje, związane głównie z zajęciem Wilna w 1920 roku, to polsko-litewski dialog na jego temat jest coraz bardziej żywy i otwarty. Z okazji rocznicy znany litewski publicysta Rimvydas Valatka tłumaczył w artykule na portalu Delfi, dlaczego także Litwa powinna uczcić jego jubileusz: „Dlatego, że w XX w. Piłsudski był jedną z najważniejszych postaci w Europie. Także dlatego, że postać ta jest częścią naszej historii. Nie historii Polski, a Litwy. Piłsudski należał do Polski nawet krócej niż do Litwy – jeśli nie do współczesnej Litwy, to bez żadnych wątpliwości do Wielkiego Księstwa Litewskiego”.

Przeczytaj także:  Dlaczego Litwa powinna uczcić 150. rocznicę urodzin Józefa Piłsudskiego?

16 grudnia – na Litwie upamiętniono braci Mackiewiczów: Józefa i Stanisława – „Cata”. Po wielu latach starań udało się odsłonić tablicę poświęconą Mackiewiczom przy ulicy Witebskiej w Wilnie, a także głaz ze słowami Józefa Mackiewicza w Czarnym Borze, opodal domu, w którym mieszkał w okresie okupacji. W uroczystościach wzięli udział zarówno Polacy, jak i Litwini. „Pomysł upamiętnienia braci Mackiewiczów powstał równolegle w polskiej i litewskiej wspólnocie Wilna i Wileńszczyzny” – przypomniała znawczyni twórczości Józefa Mackiewicza Giedrė Jankevičiūtė. Do grupy, która zainicjowała zawieszenie tablicy na domu przy ulicy Witebskiej należeli Aleksander Radczenko, Mariusz Antonowicz i Andrzej Pukszto, a także historyk dr Eligijus Raila z Uniwersytetu Wileńskiego i Zbigniew Głazko. W domu Józefa Mackiewicza planuje się otwarcie Ośrodka Pracy Twórczej dla polskiej i litewskiej młodzieży. Inicjatorzy upamiętnienia zamierzają również ponownie poprosić kurię wileńską, by rozważyła umocowanie tablicy upamiętniającej wileńskie „Słowo” przy ul. Zamkowej.

Przeczytaj także:  Odsłonięcie tablicy Mackiewiczów w Wilnie i Czarnym Borze

31 grudnia – Zakończenie roku Ludwika Zamenhofa. Twórca esperanto Ludwik Zamenhof najsilniej kojarzony jest z Białymstokiem, gdzie się urodził w czasach przynależności tego miasta do guberni grodzieńskiej. O ile związki słynnego lekarza z Białymstokiem znamy i jeszcze zostały one uwypuklone przez działające w mieście Centrum Zamenhofa, to nie każdy miłośnik esperanto wie o relacjach łączących szanownego doktora z Litwą. A chodzi nie tylko o jego pobyt na Suwalszczyźnie czy małżeństwo z litewską Żydówką, ale fakt, że także na przedwojennej Litwie esperanto zrobiło karierę. W mijającym roku o związkach Zamenhofa z Litwą przypomniał Instytut Polski działający w Wilnie, który w grudniu oficjalnie zakończył rok Zamenhofa.

Przeczytaj także:  "Litvo, patrujo mia...". Ludwik Zamenhof a Litwa

31 grudnia – 85 rocznica samobójczej śmierci Stanisława Narutowicza. 31 grudnia 1932 roku w Kownie zmarł śmiercią samobójczą Stanisław Narutowicz, prawnik, sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy z 1918 roku, brat pierwszego polskiego prezydenta Gabriela Narutowicza. Stanisław przebywał wówczas w „tymczasowej stolicy” w interesach, zatrzymał się w mieszkaniu żony, nauczycielki polskiego gimnazjum imienia Adama Mickiewicza, nieobecnej z powodu ferii świątecznych. To tutaj po powrocie od lekarza padł samobójczy strzał, który zakończył bogate w wydarzenia, choć niełatwe, życie polskiego ziemianina. „Celny strzał w serce, wymierzony własną ręką w Wigilję Nowego Roku przeciął życie wielkiego działacza, szlachetnego człowieka i rycerskiego bojownika bez skazy – rozległ się głośnem echem w całej Litwie, wstrząsnął opinją, kazał zastanowić się nad drogami, po których ona kroczy” – pisała prorządowa, zbliżona do sanacji, „Gazeta Polska” w miesiąc po śmierci wybitnego polityka.

Przeczytaj także:  85 lat temu samobójstwo popełnił Stanisław Narutowicz

 

Zdjęcie tytułowe: Flagi Niemiec i krajów bałtyckich. Zdj. Pablo Andrés Rivero / Flickr / CC.

Polub nas na Facebooku!