Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Podsumowanie estońskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej

Estonia kończy półroczną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej i przekazuje stery UE Bułgarii. Ostatnie sześć miesięcy było dużym wyzwaniem dla 1,3 milionowego kraju mającego niewielką administrację. Estończycy zebrali pozytywne oceny za swoją pracę na rzecz unijnej współpracy, mimo wyzwań z jakimi mierzy się Europa w ostatnich latach.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Spośród 1300 osób zaangażowanych w pracę przy estońskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, ponad ¼ to osoby z zewnątrz, zatrudnione wyłącznie na czas trwania przewodnictwa. Wielu ekspertów uważa jednak, że Estończycy podołali zadaniu mimo, iż przejmowali przywództwo w trudnym dla Europy okresie. Poza negocjacjami w sprawie Brexitu, których nie dało się uniknąć, pilną kwestią było przerwanie impasu w sprawie migracji. Estończykom udało się nie tylko utrwalić swój pozytywny wizerunek w Europie, ale również osiągnąć nadrzędny cel prezydencji: utrzymać jedność i solidarność UE.

Przeczytaj także:  Priorytety estońskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej i promocja kraju

Pełen uznania dla działań Estończyków był przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który w trakcie grudniowej konferencji prasowej w Brukseli, odbywającej się po szczycie Rady UE, nazwał estońską prezydencję imponującą. W podobny sposób wypowiadał się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. W jego pamięci szczególnie zachował się wrześniowy Szczyt Cyfrowy w Tallinnie. „Wydarzenie to nie tylko potwierdziło, że Estonia jest liderem w dziedzinie nowych technologii, ale również pchnęło Europę do przodu” – mówił na konferencji prasowej.

Wymiar cyfrowy prezydencji

To właśnie dzięki cyfryzacji, która po raz pierwszy pojawiała się tak wysoko w unijnej agendzie państwa kierującego pracami UE, Estonia pokazała swoją wyjątkową twarz i zdecydowanie wyróżniła się na tle innych krajów członkowskich. Szczyt Cyfrowy w Tallinnie – wydarzenie zorganizowane po raz pierwszy w historii – uczynił z tego bałtyckiego kraju lidera digitalizacji w całej Europie. Nadanie wymiaru cyfrowego licznym inicjatywom podejmowanym od lipca do grudnia Estończycy uważają za największy sukces prezydencji.

Przemawiając na początku grudnia w Riigikogu premier Jüri Ratas podkreślał, że dzięki promocji estońskiej e-administracji oraz rozwiązań z zakresu nowych technologii, przyjęło się określenie „cyfrowej prezydencji”. Dokonując wstępnego podsumowania ostatniego półrocza polityk tłumaczył estońskim parlamentarzystom, że wiele działań prowadzonych w ramach prezydencji zmierzały do pokazania Europejczykom, jak cyfryzacja pomaga zaoszczędzić czas, pieniądze oraz inne wartościowe zasoby.

Przeczytaj także:  Filozofia nowoczesnego państwa. Rozmowa z Siimem Sikkutem

Jednym z osiągnięć w dziedzinie cyfryzacji było przyjęcie deklaracji w sprawie technologii 5G, stanowiącej potwierdzenie woli politycznej, by Europa stała się wiodącym rynkiem w rozwoju sieci piątej generacji. W trakcie estońskiej prezydencji rozpoczęto ponadto przygotowania do negocjacji w sprawie swobodnego przepływu danych wewnątrz Unii. Jego celem jest harmonizacja zasad dotyczących wchodzenia na rynki lokalne europejskim firmom działającym online. Mogłoby to przynieść unijnej gospodarce dodatkowe 8 mld euro rocznie i stanowić silny impuls do inwestycji, rozwoju przedsiębiorstw oraz innowacji. Niewątpliwą zasługą Estończyków jest ponadto doprowadzenie do stworzenia jednolitego portalu cyfrowego. Ma on zapewnić obywatelom Unii Europejskiej oraz przedsiębiorstwom dostęp on-line do informacji, procedur oraz usług wsparcia i rozwiązywania problemów. Jak tłumaczą eksperci, portal pomoże w integracji wielu sieci oraz usług utworzonych w celu wspierania obywateli i przedsiębiorców w prowadzeniu działalności transgranicznej zarówno na szczeblu krajowym jak i unijnym (np. portal Twoja Europa).

Uzgodnienia ws. wdrożenia paryskiego porozumienia klimatycznego

Kolejnym z trzech największych sukcesów – przynajmniej według Estończyków – są uzgodnienia dotyczące wdrożenia paryskiego porozumienia klimatycznego. Po długich i żmudnych negocjacjach, pod koniec grudnia, unijni ministrowie zawarli porozumienie ws. ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Przepisy te mają umożliwić UE spełnienie 40-procentowego celu redukcji emisji gazów do 2030 r. w porównaniu z poziomami z 1990 r. Dyrektor departamentu UE w kancelarii premiera Klen Jäärats nazwał negocjacje najtrudniejszym wyzwaniem całej prezydencji. Porozumienie skrytykowały organizacje ekologiczne, które uważają, że jest ono niewystarczająco ambitne w kwestii ograniczenia zużycia paliw kopalnych i celów dla odnawialnych źródeł energii. Kluczowym zapisem dla Polski stał się zapis o wprowadzeniu limitu emisji dwutlenku węgla dla producentów energii elektrycznej subsydiowanych z publicznych pieniędzy w ramach tzw. rynku mocy. Zgodnie z zawartą propozycją ten limit będzie obowiązywał wobec istniejących elektrowni od 2031 r.

Współpraca militarna krajów członkowskich

Za przełomowe osiągnięcie Estończycy uważają utworzenie podstaw stałej współpracy strukturalnej w dziedzinie obronności PESCO. Celem inicjatywy, do której chęć przystąpienia wyraziło 23 krajów członkowskich (w tym Polska), jest zacieśnienie integracji obronnej polegającej np. na prowadzeniu wspólnych programów rozwojowych w zakresie technologii obronnych, koordynacji zakupów zbrojeniowych oraz stworzenie zasad swobodnego transportu wojsk sojuszniczych. Warto pamiętać, że PESCO nie będzie konkurencją dla NATO, a jej celem nie jest stworzenie ponadnarodowej armii.

Przyszłość europejskiej polityki społecznej

Ważnym wydarzeniem, odbywającym się w ramach estońskiej prezydencji, był listopadowy Szczyt Społeczny w szwedzkim Göteborgu, podczas którego podpisano tzw. europejski filar praw socjalnych. Jest on zbiorem zasad dotyczących m.in. warunków pracy, ochrony socjalnej, równości szans bez względu na płeć, wynagrodzenia, świadczeń dla bezrobotnych i emerytów, integracji osób niepełnosprawnych, mieszkalnictwa i pomocy dla bezdomnych. W imieniu Rady Unii Europejskiej dokument podpisał estoński premier Jüri Ratas.

Estońska prezydencja a Partnerstwo Wschodnie

Horyzontalnym priorytetem prezydencji było zacieśnienie współpracy w ramach Partnerstwa Wschodniego. Jednym z wyzwań było zwiększenie zaangażowania krajów Europy Zachodniej w tematykę współpracy ze wschodnimi sąsiadami. Estoński premier wielokrotnie podkreślał na forum europejskim, że dobra kondycja państw objętych programem Partnerstwa Wschodniego leży w interesie całej Europy. W efekcie szczytu PW, który odbył się pod koniec listopada wyjątkowo w Brukseli (regułą jest, że szczyt odbywa się w państwie sprawującym prezydencję) doszło do przyjęcia deklaracji, w której unijni przywódcy oraz przedstawiciele Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy potwierdzili kierunki rozwoju współpracy. Ma być ona skoncentrowana na czterech obszarach priorytetowych, uzgodnionych dwa lata wcześniej w Rydze. Są to: silniejsza gospodarka, silniejsze zarządzanie, lepsza łączność oraz silniejsze społeczeństwo. Przekazując pałeczkę Bułgarii, Estończycy pragną, aby temat PW został utrzymany wysoko w unijnej agendzie.

Przeczytaj także:  Estońska prezydencja w UE: Szczyt Partnerstwa Wschodniego w Brukseli

Postęp w unijnych finansach

Mimo, że niszowym, to jednak ważnym obszarem związanym z przywództwem w Radzie UE były finanse unijne. Zdaniem estońskiego ministerstwa finansów, w dziesięciu obszarach został osiągnięty postęp. Za największy sukces uznano kwestię opodatkowania gospodarki cyfrowej – chodzi o firmy działające on-line, takie jak choćby Google czy Amazon, które płacą podatki jedynie w krajach, w których są zarejestrowane, nie zaś tam, gdzie faktycznie działają. W przyszłym roku Komisja Europejska przedstawi propozycję opodatkowania branży cyfrowej najprawdopodobniej według schematu zaproponowanego przez francuskiego prezydenta Emanuela Macrona. Polityk zasugerował, aby firmy z branży internetowej płaciły podatek obrotowy osobno w każdym kraju członkowskim.

Za ważne osiągnięcie uznano ponadto uzgodnienie unijnego budżetu na 2018 rok, co nastąpiło po 18 godzinach negocjacji, a te poprzedziły półroczne konsultacje z zainteresowanymi stronami. Uzgodniono, że niemal połowa ze 160 mln euro zostanie wykorzystana na inwestycje ułatwiające zatrudnienie oraz wspierające badania i innowacje. Zasługą Estończyków było również doprowadzenie do uproszczenia zasad korzystania z funduszy europejskich, jak również wprowadzenie bardziej rygorystycznych i przejrzystych reguł zwalczania procederu prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu. Wprowadzono ponadto poprawki dotyczące podatku VAT w e-handlu, jak również podpisano porozumienie w kwestii mechanizmów zarządzania kryzysowego wobec banków przechodzących trudności.

Kompromis mimo braku jedności ws. pracowników delegowanych

Jednym z tematów, który podzielił państwa członkowskie, był przyjęty w październiku przez Radę UE projekt nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych. Przy sprzeciwie Polski, Węgier, Litwy i Łotwy ustalono, że pracownicy delegowani będą otrzymywać takie same wynagrodzenie, co pracownicy lokalni. Okres delegowania będzie wynosił 12 miesięcy, a w określonych przypadkach będzie można wystąpić o 6-miesięczne przedłużenie. Gdy zaś ten wygaśnie, do pracownika będą mieć zastosowanie wszystkie przepisy kraju przyjmującego (w tym konieczność płacenia składek na ubezpieczenie społeczne). Przemawiając na początku grudnia w Rigiikogu, Jüri Ratas został skrytykowany przez estońską opozycję, która uważa, że zmiany negatywnie wpłyną na konkurencyjność krajowej gospodarki. Odpierając atak, szef rządu w Tallinnie tłumaczył, że „rolą prezydencji było poszukiwanie kompromisu między sprzecznymi stanowiskami i taki kompromis osiągnięto”.

Migracja a przyszłość UE

Nierozstrzygniętym zagadnieniem pozostaje kwestia uchodźców, mimo, że w ostatnim półroczu napływ imigrantów znacząco się zmniejszył. „To umożliwiło przejście z fazy gaszenia pożarów do fazy opracowywania długoterminowych rozwiązań” – tłumaczył w Brukseli Jüri Ratas i dodał, że obecnie UE może rozmawiać o zapobieganiu kryzysowi w przyszłości i stworzeniu polityki migracyjnej.

Politico o estońskiej prezydencji

Ewaluacji estońskiej prezydencji podjął się międzynarodowy portal opiniotwórczy „Politico”, wystawiając rządowi Jüriego Ratasa oceny od 5 do 9 (na 10 możliwych). Najwyżej oceniono politykę socjalną i zatrudnienia, obszar klimatyczny i środowiska naturalnego oraz politykę energetyczną. Osiem punktów autorzy portalu przyznali estońskim działaniom w dziedzinie Brexitu, handlu oraz transportu. Sprawy migracyjne oraz sąsiedzkie zyskały siedem i pół punktów, a rolnictwo, sprawy cyfrowe i finansowe, jak również rybołówstwo oraz gospodarka morska – siedem. Najniższą ocenę otrzymała dziedzina opieki zdrowotnej – 5/10 punktów. Autorzy tekstu podkreślają jednak, że choć temat ten nie był priorytetem estońskiej prezydencji, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy promowano rozwiązania e-zdrowia, jako sposób na udoskonalenie opieki zdrowotnej. Skupiono się ponadto na szkodach wyrządzanych przez alkohol, które nie mogą zostać objęte regulacjami na poziomie krajowym ze względu na dużą swobodę przewozu alkoholu między krajami unijnymi. Portal „Politico” chwalił ponadto Estonię za umieszczenie tematów cyfrowych wysoko w agendzie unijnej oraz prace na rzecz rozwiązania problemu uchodźców przybywających do Europy, dzięki czemu sprawa ta utraciła swoją dotychczasową „trującą moc”.

Estońska prezydencja w liczbach

Miłym zaskoczeniem dla estońskich podatników jest fakt, że w trakcie prezydencji wydano ok. 10 procent mniej środków, niż pierwotnie planowano, oszczędzając tym samym 7 mln euro. Najdroższym wydarzeniem był Szczyt Cyfrowy w Tallinnie, który kosztował 3,4 mln euro (zamiast planowanych 4 mln euro). Od lipca do grudnia Estończycy pracowali nad 377 różnymi inicjatywami, zorganizowali 275 wydarzeń w swojej stolicy i przewodniczyli pracom ponad 1200 grup roboczych w Brukseli. Do Estonii przybyło 27 tysięcy zagranicznych gości, w tym przywódcy 27 państw członkowskich. Więcej danych liczbowych dostępnych w języku estońskim i angielskim można znaleźć na stronie eu2017.ee.

Estonia objęła przewodnictwo w Unii Europejskiej nieco wcześniej, niż planowano. Ten bałtycki kraj miał kierować pracami Rady dopiero od  początku przyszłego roku, a druga połowa 2017 roku była zarezerwowana dla Brytyjczyków. Po tym jednak, jak Wyspiarze podjęli decyzję o opuszczeniu wspólnoty i rezygnacji z unijnej prezydencji, kierowanie działaniami wewnątrz Unii Europejskiej przypadło Estonii pół roku wcześniej.

Pierwszego stycznia przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej przejmie Bułgaria.

 

Zdjęcie tytułowe: Donlad Tusk, Jüri Ratas i Jean-Claude Juncker w czasie konferencji prasowej w ramach Szczytu Cyfrowego w Tallinnie. Zdj. Aron Urb / EU2017EE / CC.

Polub nas na Facebooku!