Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Katoliczki, socjalistki, emancypantki. Sto lat praw kobiet na Litwie

Niedawno telewizja ZDF opublikowała na Facebooku mapę Europy, gdzie z okazji stulecia zakończenia wojny zamiast przypominać, kiedy dany kraj wybił się na niepodległość, pokazano daty przyznania kobietom powszechnych praw wyborczych, często pokrywające się z końcem wojny. Choć doceniono Łotwę, Estonię i Finlandię, to Litwę pominięto w tym zestawieniu – niesłusznie, bo kraj ten już w roku swojego powstania przyznał kobietom czynne i bierne prawo wyborcze. Kobiety francuskie i amerykańskie musiały na to czekać o wiele dłużej niż Litwinki, nie mówiąc już o Szwajcarkach.

W okresie demokracji parlamentarnej płeć żeńska zasiadała we wszystkich Sejmach, pisarka Gabrielė Petkevičaitė-Bitė otworzyła nawet obrady Sejmu Ustawodawczego, w którym współczynnik kobiet był pięć razy wyższy niż w analogicznym polskim gremium. Sześć lat później dwie kobiety kandydowały oficjalnie na prezydenta Litwy. Inaczej niż w wielu krajach Europy ruch kobiecy miał tutaj raczej odcień konserwatywny i katolicki, choć zdarzały się socjaldemokratyczne działaczki takie jak adwokatka Liuda Purėnienė. Litewska badaczka profesor Virginija Jurėnienė, gdy podejmuje w swoich pracach temat praw kobiet, mówi właśnie o dwóch nurtach na Litwie: lewicowo-liberalnym, powstałym w latach dziewięćdziesiątych XIX stulecia, oraz katolickim, który rozpoczął się w 1908 roku wraz z powołaniem w Kownie do życia Związku Litewskich Kobiet Katolickich i trwał w dwudziestoleciu międzywojennym. Udajmy się w podróż śladami litewskiego równouprawnienia.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Zaczęło się od Związku Kobiet Litwy

Ona Pleirytė-Puidienė

Jeśli chodzi o proces dochodzenia kobiet do głosu w życiu społeczno-politycznym, to na Litwie wyodrębnia się cztery okresy. Pierwszy z nich, zwany niezorganizowanym, zaczyna się w II połowie XIX wieku i kończy wraz z rewolucją 1905 roku. Wtedy powstaje w Wilnie  Związek Kobiet Litwy, w skład którego wejdą takie działaczki jak Felicija Bortkevičienė – wydawczyni prasy i kolporterka książek („knygnešė”), pedagożka, prozaiczka i dziennikarka Ona Pleirytė-Puidienė czy nauczycielka Stasė Landsbergaitė. Kobiety oprócz walki o swoje prawa, co było naturalne dla takich organizacji, chciały się pokazać jako prawdziwe patriotki. Dlatego jednym z głównych celów działalności organizacji było uzyskanie przez Litwę etnograficznej autonomii, organizacja wolnych, powszechnych i równych wyborów do parlamentu, a także działania na rzecz poprawy sytuacji kobiet. Domagano się oczywiście także prawa głosu w wyborach. Ta tendencja polegająca na ofiarowaniu się narodowi, by później „mieć prawo walczyć o prawa”, będzie obecna także później, choćby wśród kobiet, które angażowały się na rzecz obronności kraju. Gwarantowała ona sukces tylko do pewnego stopnia.

Kobiety są, ale ich nie ma

Felicija Bortkevičienė

Gdy prześledzimy skład konferencji wileńskiej z 1917 roku, gremium w którym zasiadali przedstawiciele litewskiego odrodzenia narodowego, nie znajdziemy w niej kobiet. Virginija Jurėnienė uważa to za zaprzeczenie ideom Wielkiego Sejmu Wileńskiego, który zebrał się dwanaście lat wcześniej. Podczas jego obrad, w których udział brały takie panie jak Felicija Bortkevičienė, Ona Brazauskaitė-Mašiotienė czy Gabrielė Petkevičaitė-Bitė, zagwarantowano równouprawnienie obu płci. Ignorowanie tematyki kobiecej było możliwe m.in. dlatego, że w okresie I wojny światowej tak znane działaczki jak Ona Pleirytė-Puidienė, Ona Mašiotienė i Felicija Bortkevičienė przebywały poza granicami kraju. Komitet największej organizacji skupiającej kobiety, o proweniencji chrześcijańskiej, czyli Związek Litewskich Kobiet Katolickich czuł się zmuszony zaprotestować przeciwko postępowaniu litewskich mężczyzn, żądając wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Stronę kobiet wzięli litewscy demokraci – Antanas Povylius czuł się w obowiązku, by przedstawić petycję działaczek kobiecych członkom konferencji wileńskiej. Ostatecznie uczestnicy tego gremium wyrazili żal, że w obradach nie wzięły udziału kobiety, do tego jednak ograniczyła się ich aktywność.

Ciekawe, że również w skład powołanej w 1917 roku Rady Litewskiej, „Taryby”, która 16 lutego 1918 roku ogłosiła niepodległość kraju, nie weszły żadne kobiety. W kontekście praw wyborczych, które przyznano im w tym samym roku, profesor Virginija Jurėnienė zadaje retoryczne pytanie. – Skoro zrównano prawa wyborcze kobiet i mężczyzn, dlaczego tych pierwszych nie dokooptowano do Taryby? Precedens z kooptacją był, ale dla mniejszości narodowych, nie dla kobiet. To oznacza, że równościowe zasady konstytucji były wtedy jedynie deklaracją – mówi w rozmowie z dziennikarzem portalu 15min.lt. Ciekawe, że kandydatura Feliciji Bortkevičienė na urząd ministra spraw wewnętrznych została odrzucona na podstawie argumentu, że mogłoby to popsuć wizerunek Litwy w świecie.

Przeczytaj także:  Dzień był mglisty i pochmurny. 99 lat temu uchwalono niepodległość Litwy

Kobiety zyskują prawa wyborcze

Mimo początkowego fiaska Związek Litewskich Kobiet Katolickich prowadził od początku istnienia niepodległej Litwy akcję informacyjną. Otwarcie głoszono, że kobiet na Litwie jest po prostu więcej niż mężczyzn, podkreślano ich wkład w życie społeczne i polityczne. Katolickie kobiety złożyły petycję na ręce prezydenta Antanasa Smetony, który obiecał im podjęcie tej tematyki na obradach Taryby. Twórca państwa litewskiego chciał jednak widzieć w radzie kobiety, z którymi by się zgadzał, a niekoniecznie przedstawicielki katolickiej organizacji. Przyszły dyktator Litwy popierał prawa kobiet, jednak chciał do równości dochodzić w sposób ewolucyjny, nie radykalny. Co dla kobiet często oznaczało bezczynność.

Litewski Związek Kobiet Katolickich, 1929 r.

Początek wolnej Litwy to okres rodzenia się pluralizmu w łonie ruchu kobiecego, pojawiły się aktywistki o profilu liberalnym i lewicowym. Celestina Leonienė zaczęła na przykład poruszać tematy wyrównania płac kobiet i mężczyzn, a także ich dostępu do edukacji. Związek Wolności Kobiet na Litwie, który w 1918 roku przeprowadził się z Moskwy do Wilna, żądał prawa do udziału kobiet w wyborach do wszystkich szczebli władz państwowych. Na jego czele stanęła wspomniana już wcześniej liberałka Ona Mašiotienė.

Gdy mowa o zapisach prawnych, przełomowa okazała się decyzja z 2 listopada 1918 roku – wtedy prawo kobiet do głosowania zapisano w czasowej konstytucji państwa. Działacze litewscy nadal nie chcieli się zgodzić jednak na kooptację kobiet ani do Taryby, ani do rządu. Rok później, gdy przygotowywano rozporządzenie o organizacji wyborów do Sejmu Ustawodawczego, znalazło się w nim prawo wyborcze kobiet. W wyborach mogli uczestniczyć wszyscy obywatele Litwy, bez względu na narodowość, płeć i wyznanie. Prawo kobiet do głosowania zostało także uznane w ordynacji samorządowej. Już w pierwszych wyborach lokalnych przeszło 78 radnych płci żeńskiej, jednak stanowiły one jedynie mały procent ogółu samorządowców.

Kobiety w Sejmie

Gabrielė Petkevičaitė-Bitė

Wraz z zebraniem się Sejmu Ustawodawczego w dniu 15 maja 1920 roku – swoją drogą w okresie międzywojennym będzie to święto narodowe – kończy się drugi etap walki o prawa kobiet na Litwie, który rozpoczęło powołanie do życia Związku Kobiet Litwy. Kolejna faza trwać będzie aż do likwidacji demokracji parlamentarnej w grudniu 1926 roku. Jedną z ikon ruchu kobiecego w dwudziestoleciu międzywojennym zostanie pisarka i działaczka społeczna Gabrielė Petkevičaitė-Bitė. Jako najstarsza wiekiem posłanka otworzy w 1920 roku obrady Sejmu Ustawodawczego, w zastępstwie posła Szymona Rozenbauma, który nie mówił po litewsku. Sześć lat później będzie także kandydatką na urząd prezydenta – w wyborach, które wygrał lewicowy Kazys Grinius. Uzyska jednak tylko jeden głos. Petkevičaitė-Bitė była kobietą-sztandarem. Angażowała się na rzecz unowocześnienia wsi, walki z analfabetyzmem, w 1899  roku zorganizowała jedno z przełomowych przedstawień w historii teatru litewskiego „W amerykańskiej łaźni” („Amerika pirtyje”), do którego doszło w leżącej wówczas na terenie Kurlandii Połądze. Swoje pierwsze kroki w pisarstwie stawiała w czasopiśmie „Varpas”, którego dziennikarze byli zwolennikami równouprawnienia kobiet. Później związała się z „Lietuvos žinios”. W 1907 roku była przewodniczącą kowieńskiego zjazdu kobiet, jeszcze przed wybuchem wojny głosiła hasła równościowe. W skład Sejmu Ustawodawczego weszły nie tylko działaczki ludowców Bortkevičienė i Petkevičaitė-Bitė, ale także sześć katoliczek Magdalena Draugelytė-Galdikienė, Emilija Spudaitė-Gvildienė, Ona Muraškaitė-Račiukaitienė, Salomėja Stakauskaitė, Morta Lukošytė oraz Veronika Mackevičiūtė. Zdominowanie przedstawicielstwa kobiet przez katoliczki było czymś oczywistym, skoro największą partią w niepodległej Litwie pozostawała chrześcijańska („krikszczońska”) demokracja. Swoją drogą Sejm Ustawodawczy Litwy był o wiele bardziej kobiecy niż analogiczny twór w Polsce. W litewskim co dwudziesty przedstawiciel narodu był kobietą, w polskim – co setny.

W wolnej Litwie kobiety uzyskały nie tylko dostęp do samorządów i Sejmu, ale także do prasy. W 1919 roku założono istniejący do dziś tygodnik „Moteris” (obecnie miesięcznik). Początkowo był on redagowany przez pedagożkę i publicystkę Stefaniję Paliulytė-Ladigienė. Gazeta wzywała kobiety do szerokiego udziału w wyborach, za tym samym opowiedziało się czasopismo „Laisvė”, a także liberalne Stowarzyszenie Kobiet Litwy.

Kobiety walczą o trzeźwość

Liuda Purėnienė

Gdy w 1922 roku odbywały się wybory do Sejmu I kadencji, kobiece kandydatki znalazły się we wszystkich okręgach. „Biorące” miejsca dostali jednak mężczyźni. Mimo to w nowym parlamencie Litwy, inaczej niż w sąsiedniej Łotwie, której parlamentarna reprezentacja mimo silnej socjaldemokracji pozostawała wybitnie męska, znalazło się parę pań, głównie o proweniencji katolickiej i demokratycznej. Ludowy Związek Chłopów na Litwie reprezentowała wspomniana już nestorka Gabrielė Petkevičaitė-Bitė, chadecję – działaczki Związku Litewskich Kobiet Katolickich Magdalena Draugelytė-Galdikienė i Emilija Spudaitė-Gvildienė. Wśród przedstawicielek lewicy znalazły się pierwsza w historii Litwy adwokatka Liuda Purėnienė oraz komunistka Elena Šabinienė. W kolejnej kadencji parlamentu były już tylko trzy kobiety – poza wspomnianymi katoliczkami także Liuda Purėnienė. Ta ostatnia była najbardziej aktywną posłanką, zgłaszała różne projekty ustaw związane na przykład ze zniesieniem stanu wojennego, sądownictwem czy systemem celnym. W wyborach do Sejmu III kadencji w 1926 roku kobiety miały już trochę lepiej, bo znajdowały się nawet, jak socjalistka Purėnienė, na pierwszych miejscach list. W tej kadencji parlamentu, zdominowanego przez lewicę, po raz pierwszy w historii Europy zgłoszono kandydatury kobiet na urząd prezydenta – były to Gabrielė Petkevičaitė-Bitė oraz Felicija Bortkevičienė. Wygrał oczywiście przedstawiciel płci męskiej Kazys Grinius.

Kobiety były najbardziej aktywne w Sejmie Ustawodawczym, gdzie zaproponowały kilka projektów ustaw lub poprawek dotyczących ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych, Kas Chorych, zmian w prawie cywilnym, propozycje projektu konstytucji, ustawy o szkolnictwie podstawowym i statutów Szkoły Sztuk Pięknych i Uniwersytetu Litewskiego. W kolejnej kadencji damy wzięły udział w przygotowaniu i omówieniu ustaw dotyczących szkolnictwa branżowego. W ostatnim Sejmie demokratycznym działającym do 1927 roku posłanki katolickie zajmowały się walką o trzeźwość, zaś socjalistka Liuda Purėnienė wciąż działała na rzecz prawa o zniesieniu stanu wojennego i amnestii.

Kinder, Küche, Kirche. A może vaikai, virtuvė, bažnyčia?

O ile lata demokracji na Litwie nie były przełomem kopernikańskim w sytuacji kobiet – pomijając oczywiście samo przyznanie im prawa do głosu oraz zasiadania w samorządach i parlamencie, a także siłą rzeczy skromną aktywność na forum Sejmu – to o wiele trudniejsza sytuacja dla nich zacznie się z funkcjonowaniem prawicowej dyktatury Antanasa Smetony w 1926 roku. W czasach demokracji zarejestrowano w Kownie działające wcześniej nielegalnie Stowarzyszenie Kobiet Litwy, które zbudowało swoją siatkę oddziałów w całym kraju. Współpracowało ono z ugrupowaniami politycznymi, organizowało zebrania, mityngi. Drugą ważną organizacją kobiecą był Związek Litewskich Kobiet Katolickich o proweniencji prawicowej. Trzecią organizację kobiecą na Litwie stanowił Główny Sekretariat Litewskich Kobiet Katolickich, który czuwał nad wydawaniem prasy kobiecej, w tym „Moteris” i „Naujoji vaidilutė”.

Przełom w sytuacji kobiet zaczął się w 1926 r., gdy do władzy doszedł autorytarny reżim Smetony, a społeczne organizacje podporządkowano władzom. Przejęcie władzy przez narodowców zbiegło się z kryzysem gospodarczym w latach trzydziestych, okresem bezrobocia, co spotęgowało politykę rządu, by kobiety nie zabierały miejsc pracy i jednak zostawały w domu. Zastosowano znaną w Niemczech politykę: Kinder, Küche, Kirche – mówiła parę lat temu w rozmowie ze mną w portalu Delfi Virginija Jurėnienė. Kobiety działały jednak dalej. Związek Litewskich Kobiet Katolickich skoncentrował się tym razem na aktywnościach w dziedzinie kultury i oświaty. Dwa lata po zamachu stanu Smetony powstała Litewska Rada Kobiet finansowana przez rząd, w skład której weszły Felicija Bortkevičienė oraz Jadvyga Chadakauskaitė-Tūbelienė, siostra pierwszej damy Sofiji Chadakauskaitė-Smetonienė, żona premiera Juozasa Tūbelisa. Katolicki ruch kobiecy znalazł się w składzie struktur międzynarodowych właśnie w czasach dyktatury tautininków, czyli litewskich narodowców.

W czasach smetonowskich kobietom coraz trudniej było utrzymać się przy życiu politycznym. Sejm nie zbierał się aż do 1936 roku, a gdy powołano do życia całkowicie posłuszny rządowi parlament, po raz pierwszy w historii Litwy nie znalazła się w nim żadna kobieta. Litewska Rada Kobiet wysunęła co prawda dwie kandydatury do Sejmu: żony wybitnego malarza i muzyka, pisarki i poetki, Sofiji Kymantaitė-Čiurlionienė oraz szawelskiej działaczki społecznej, skautki i szauliski, Eugeniji Čepulytė-Klupšienė. Po tym jak pierwsza odmówiła, w wyborach wystartowała ostatecznie ta druga, uzyskując parę tysięcy głosów. Posłami z okręgu Szawle zostali mężczyźni Stasys Putvinskis i Vladas Kurkauskas. Kobiety oskarżyły władze o sfałszowanie wyborów, ale nic nie wskórały. Pod koniec lat trzydziestych nikt ich po prostu już nie słuchał.

Przeczytaj także:  Kobieta silniejsza niż mężczyźni. 50 lat ordynacji kobiet w Estonii

Gdy kobiety zwróciły się do prezydenta Smetony, by w nowej konstytucji uchwalonej ostatecznie w 1938 roku znalazły się zapisy o prawach kobiet, przeżyły gorzkie rozczarowanie. Podczas zjazdu Litewskiej Rady Kobiet w Kownie w 1937 roku prezydent stwierdził, że prawdziwą sferą, w której kobieta powinna się realizować nie jest polityka czy życie społeczne, a rodzina. Wyraźnie widać, że o ile w okresie demokracji parlamentarnej kobiety litewskie osiągnęły pozycję równą kobietom polskim, to dyktatura smetonowska wobec kobiet była o wiele bardziej konserwatywna niż rządy piłsudczyków. Zamiast działaczek na czoło „frontu kobiecego” wysunęły się bardziej małżonki polityków czy wojskowych, by wspomnieć o pierwszej damie Sofiji Smetonienė. Często pisano o nich w sposób rozczulający, ale nie dodający im powagi.

Sofija Smetonienė w środku. Kowno, 1935 r.

Zofia Smetonowa była kobietą bardzo urodziwą i wyniosłą, choć wielce czarującą. Oficjalnie lansowano idealny wizerunek małżonki prezydenta, powtarzając i stale podkreślając, że jest troskliwą opiekunką nie tylko rodziny, ale i całego personelu prezydentury. Opowiadano, że jeśli zachorował ktoś z obsługi prezydenta, pani Zofia niczym troskliwa matka natychmiast wzywała lekarza, a gdy zaszła potrzeba hospitalizacji, oczywiście odwiedzała chorego w szpitalu. Pieczołowicie budowano legendę czułej i wrażliwej na ludzką krzywdę Zofii. Wśród opinii publicznej krążyły opowieści o jej wyjątkowej empatii, jak choćby ta o chorym na gruźlicę oficerze, którym prezydentowa troszczyła się jak własnym synem. Z własnej inicjatywy umieściła go w odpowiednim szpitalu, zadbała o dobrego lekarza, a potem zapewniła mu sanatoryjny wypoczynek, dzięki czemu dosyć szybko oficer powrócił do zdrowia – pisze w swojej książce Tadeusz Zubiński.

***

W 1940 roku nastała okupacja sowiecka i rozpoczął się kolejny etap w dziejach litewskich kobiet. Nadeszło formalne równouprawnienie, zwłaszcza w zakładach pracy, mające jednak mało wspólnego z rzeczywistą równością płci. Prawa kobiet były dla systemu sowieckiego jedynie sloganem, gdy trzeba było „walczyć o postęp”. Zapomniano o przedwojennych działaczkach politycznych – ani litewskie katoliczki z chrześcijańskiej demokracji, ani tym bardziej socjalistka, represjonowana w latach czterdziestych, Liuda Purėnienė nie mogły być dla sowieckiej władzy wzorem. Co prawda w Radzie Najwyższej Litwy w ramach specjalnych kwot zasiadały przedstawicielki płci żeńskiej, to jednak mało która kobieta pełniła istotną rolę w Komunistycznej Partii Litwy. Częściej kobiety służyły jako ozdoba reżimu. Wyjątkiem jest może Leokadija Diržinskaitė-Piliušenko, która przez paręnaście lat sprawowała funkcję ministra spraw zagranicznych, a później wiceprzewodniczącej Prezydium Rady Najwyższej Litewskiej SRS. Były to jednak fasadowe funkcje. Sytuacja kobiet zaczęła się zmieniać bardzo powoli po odzyskaniu przez Litwę niepodległości w 1990 roku. Symbolem „nowego” było objęcie funkcji premiera przez Kazimierę Prunskienė. Ale to już zupełnie inna historia. Herstoria.

Korzystałem głównie z prac prof. Virginiji Jurėnienė, praktycznie jedynej badaczki tematyki historii kobiet na Litwie, z którą miałem okazję porozmawiać podczas konferencji w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie:

  • „Lietuvos moterų judėjimo etapai ir bruožai”, “Interstudia humanitatis”. Nr. 5, 2008. ISSN 1822-1114
  • “Lietuvių moterų judėjimas XIX amžiaus pabaigoje – XX amžiaus pirmoje pusėje”, “Lietuvos istorijos metraštis”, Nr. 1, 2006, ISSN 0202-3342

Pomocne okazały się także materiały prasowe i internetowe:

Podczas pisania artykułu korzystałem także z jedynego dostępnego w języku polskim tekstu naukowego poświęconego kobietom litewskim w ujęciu historycznym:

  • Kinga Dudzińska, Renata Runiewicz-Jasińska, „Uczestnictwo kobiet w polityce Pierwszej Republiki Litewskiej” [w:] „Kobiety w polityce” (red. Prof. Joanna Marszałek-Kawa), Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2009, s. 238-254

A także z artykułu Tadeusza Zubińskiego „Antanas Smetona. Pierwszy i zarazem czwarty prezydent Litwy”, [w:] „Ciche kraje”, Rzeszów 2006, s. 21.

 

Zdjęcie tytułowe: Związek Litewskich Kobiet Katolickich. Zdj. Wikipedia.

Polub nas na Facebooku!