Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Munadepühad, czyli Wielkanoc w Estonii

W laickiej Estonii Święta Wielkanocne nie są tak uroczyście i powszechnie obchodzone jak w Polsce. Ze względu jednak na złożoność etniczną kraju, na historyczne oddziaływanie kultur niemieckiej i szwedzkiej oraz zachowane ślady wierzeń przedchrześcijańskich, okres wielkanocny jest ciekawą mozaiką tych wpływów. 

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Święta Wielkanocne w Estonii mają kilka różnych, powszechnie używanych nazw nawiązujących albo do aspektu religijnego, albo do zmian w przyrodzenie zachodzących w tym czasie. Najbardziej „religijne” z nazw, bezpośrednio wskazujące na pamiątkę zmartwychwstania Jazusa Chrystusa, to „Ülestõusmispühad” czyli „Święta zmartwychwstania” lub „Paasapühad”, czyli „Święta paschalne”. Do zakończenia postu nawiązuje określenie „Lihavõttepühad”, czyli „Mięsne święta”. Kolejne z określenia, bardziej potoczne, to „Munadepühad”, czyli „Święta jajeczne”, a także „Kiigepühad”, czyli „Święta huśtawki”, czy też „Kevadepühad”, czyli „Święta wiosenne”.

Wśród etnicznych Estończyków, chrześcijańskie podłoże świąt pozostaje w tle. Inaczej wygląda to w społecznościach prawosławnych – wśród Rosjan zamieszkujących w Estonii oraz mniejszości etnicznej Setu. Ta ostatnia zamieszkująca pogranicze estońsko-rosyjskie, stanowi etnicznie grupę ugro-fińską, bliską Estończykom, ale religijnie prawosławną, z elementami wierzeń przedchrześcijańskich.

Pomimo stosunkowo małego znaczenia (w porównaniu ze Świętami Bożego Narodzenia czy czerwcowych obchodów Św. Jana) w Estonii Wielki Piątek jest dniem wolnym od pracy. Co może być dla nas zaskakujące, liczba dni wolnych w tym okresie jest identyczna jak w Polsce, bo Estończycy już drugiego dnia Świąt Wielkanocnych idą do pracy i szkół. Święta Wielkanocne, podobnie jak Święta Bożego Narodzenia, uległy w Estonii dużej komercjalizacji.

Wielki Piątek jest więc dniem, w którym garstka Estończyków zajrzy do kościoła, ale to przede wszystkim czas przeznaczony na odpoczynek w domu. Jak czytamy w kalendarzu ludowym: „Wielki Piątek to tak ważne święto, że nawet mrówka nie opuszcza mrowiska, a liść nie spada z drzewa“. Jest to też doskonała okazja zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych, przy powszechnej promocji i modzie na sport, by wolny czas wykorzystać na aktywność sportową.

Podobnie jak w innych krajach, tak i w Estonii podstawowym symbolem Wielkanocy jest jajko – najpopularniejszą nazwą tych świąt jest przecież „Munadepühad“. Jajka barwione są za pomocą sztucznych barwników dostępnych w sklepach, ale nie mniej popularne jest także sięganie do naturalnych sposobów, jak gotowanie ich w łupinach cebuli lub moczenie w wywarze z buraków. Malowane jajko było niegdyś najpopularniejszym prezentem, jaki ofiarowywano sobie podczas Świąt Wielkanocnych.

Z jajkami wiążą się także inne, praktykowane w dzień świąt obyczaje. Zajączek wielkanocny – czyli w praktyce najczęściej rodzice – chowają wieczorem w przeddzień świąt w zakamarkach domu i ogrodu jajka i słodycze. Ta wywodząca się z Niemiec tradycja najwięcej radości sprawia najmłodszym, bo to oni muszą odnaleźć te skarby.

Inną popularną tradycją jest stukanie się jajkami przy wielkanocnym śniadaniu. Wygrywa jajko tego, którego skorupka się nie stłukła. Tradycja ta wywodzi się z innej, starszej tradycji ludowej, a mianowicie – turlania jajek. Staczano je na pochyłej płaszczyźnie lub w przeznaczonej na ten cel rynience. Cel był ten sam – zbić skorupkę jajka przeciwnika i przejąć jego jajko.

Ciekawym zwyczajem było niegdyś niedzielne huśtanie, które dało świętom jedną z ludowych nazw – „Kiigepühad“. Zwyczaj huśtania jest obecnie najczęściej wiązany i praktykowany w okresie Św. Jana, ale w przeszłości także w niedzielę wielkanocną wielkie huśtawki wprawiano w ruch. Młodzieńcy wówczas budowali je, a następnie stając na ich dolnych belkach w czterech lub sześciu huśtali się na drewnianej konstrukcji, a panny w podzięce prezentowały im dekorowane jajka.

W sklepach oprócz słodkości w kształcie jajek i zajączków znaleźć można estońskie produkty przypominające o zbliżających się świętach. Popularne są pascha wielkanocna – twarogowy deser wielkanocny z rodzynkami, orzechami i kandyzowaną skórką pomarańczową, o której smaku spotkać można nawet pralinki – oraz kulicz – babka drożdżowa z dodatkiem orzechów i rodzynek, polana lukrem. Zarówno pascha, jak i kulicz na stałe weszły w poczet tradycyjnych estońskich smakołyków wielkanocnych, ale co sugerują ich nazwy, pochodzą od prawosławnych sąsiadów. Trudno o tradycyjnie estońską potrawę na Wielkanoc. Większość wskaże zapewne jajka, a na obiad świąteczny poda ulubioną wieprzowinę w różnych odsłonach.

 

Zdjęcie tytułowe: Alexandra E Rust / Flickr / CC.

Polub nas na Facebooku!