Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Wesprzyj Fundację Bałtycką i Przegląd Bałtycki

Najczęściej czytane w kwietniu

Oto zestawienie najpopularniejszych artykułów na stronach Przeglądu Bałtyckiego w kwietniu. Zapraszamy do lektury!

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

 

1. Tomasz Otocki, Aleksandra Kuczyńska-Zonik, Reforma oświaty na Łotwie wejdzie w życie, polskie szkoły w Łatgalii i Rydze zostają

W Święta Wielkiej Nocy prezydent Łotwy Raimonds Vējonis ogłosił uchwalone niecałe dwa tygodnie temu poprawki do ustawy o oświacie, przewidujące przejście rosyjskojęzycznych szkół średnich w całości na język państwowy. Ustawa uzyskała wsparcie wszystkich ugrupowań parlamentarnych, poza Socjaldemokratyczną Partią „Zgoda”, reprezentującą elektorat rosyjskojęzyczny. Na Łotwie odbyły się niemrawe protesty przeciwko reformie edukacji organizowane głównie przez środowisko Tatiany Żdanok. Duma Państwowa w Moskwie nawoływała we wtorek do zastosowania sankcji wobec Łotwy, zaś polski portal kresowy straszył likwidacją nauczania w języku polskim. To ostatnie akurat nie jest prawdą.

2. Magda Sabała, Krzyż skandynawski. Dlaczego flagi państw nordyckich są do siebie podobne?

Święta państwowe są zwykle rocznicami ważnych wydarzeń z historii poszczególnych krajów. Narody świętują uchwalenie konstytucji, czy odzyskanie niepodległości, a charakteru i poczucia wspólnoty nadają dumnie powiewające flagi państwowe. 17 maja Norwegia obchodziła Syttende Mai, czyli rocznicę podpisania Konstytucji w 1814 roku. 6 czerwca podobne święto celebrowali Szwedzi. Kilka dni temu, 6 grudnia setną rocznicę niepodległości hucznie obchodziła Finlandia. Wszystkie te wydarzenia, poza charakterem uroczystości, łączy jeszcze inny ważny szczegół – flaga, a właściwie wzór, na którym opierają się również flagi narodowe pozostałych krajów Europy Północnej – Danii i Islandii oraz autonomii Wysp Owczych i Wysp Alandzkich.

3. Agris Dzenis, Prusowie: utraceni kuzyni Łotyszów i Litwinów

Żadne z plemion bałtyjskich nie miało historii tak burzliwej, bogatej w znaczące wydarzenia i tragicznej jak Prusowie. Zniknęli w wyniku konfliktów między dwoma średniowiecznymi kulturami europejskimi – chrześcijańskiej i pogańskiej – zostali wyniszczeni fizycznie lub zasymilowani. Łotysze i Litwini powinni być wdzięczni Prusom za swoje istnienie bardziej niż komukolwiek innemu. Dzięki ich heroicznemu oporowi przed krzyżowcami, który prowadzili przez niemal cały XIII wiek, swobodnie powstawały wówczas fundamenty Wielkiego Księstwa Litewskiego. To z kolei uniemożliwiło masowy napływ krzyżowców i niemieckich kolonistów na terytorium dzisiejszej Łotwy.

4. Piotr Szatkowski, Nie wszystek umrę: język pruski

Wiedza o regionie Warmii i Mazur czy szerzej – Prus Wschodnich stale się poprawia. Jeszcze kilkanaście lat temu większość ludzi uważała, że Prusowie to byli „tacy inni Niemcy, tacy lokalni”. Dziś oczywistością staje się, że Prus (mówiący po prusku – językiem bałtyjskim, a nie germańskim!) i Prusak to nie jest do końca to samo pojęcie, choć w pewien sposób, rzecz jasna, ze sobą spokrewnione. Niewielu jednak wie, że język pruski miał swoją formę pisaną i że wymarł dopiero na początku XVIII wieku (choć od czasu do czasu można natrafić na rewelacje, jakoby stało się to jeszcze później). Ale o tym, że język pruski powstał z umarłych wie już tylko garstka.

5. Jānis Ikstens: mniejszość rosyjska, wchodząc do rządu, zadowoliłaby się trzema resortami

Nie wiemy, jak po jesiennych wyborach ułożą się proporcje między ugrupowaniami, jak silna będzie rosyjska „Zgoda”. Jeśli do Sejmu wejdą oprócz niej tylko Związek Zielonych i Rolników oraz narodowcy, „Zgoda” nie ma szans na wejście do rządu. Natomiast w przypadku wejścia czterech partii do parlamentu pojawia się szansa dla partii Niła Uszakowa, bo konserwatyści mogą nie chcieć rządzić razem z partią Lembergsa.  Nie sądzę przy tym, by „Zgoda” była bardzo wymagająca jeśli chodzi o stanowiska. Ich głównym celem jest wejście do rządu i bycie zaakceptowanym jako partner koalicyjny, symboliczne uznanie przez partie łotewskie. Na pewno „Zgoda” nie dostałaby ważnych resortów takich jak finanse czy gospodarka. Możemy ewentualnie spekulować o trzech ministerstwach – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim łotewski politolog Jānis Ikstens, prorektor Uniwersytetu Łotewskiego.

6. Mirosław Jankowiak, Na rubieżach dawnej Rzeczypospolitej: dziedzictwo Platerów

Nie ma na Łotwie drugiego takiego miasta, które byłoby jak Krasław tak mocno związane z polskością i stanowiło doskonały przykład koegzystencji tak wielu narodów, wyznań i kultur. Pomimo 244 lat oderwania od Rzeczypospolitej, krasławscy Polacy dbają do dziś o ojczystą kulturę, język i pamięć o znamienitym rodzie Platerów.

7. Marta Perlikiewicz, Munadepühad, czyli Wielkanoc w Estonii

W laickiej Estonii Święta Wielkanocne nie są tak uroczyście i powszechnie obchodzone jak w Polsce. Ze względu jednak na złożoność etniczną kraju, na historyczne oddziaływanie kultur niemieckiej i szwedzkiej oraz zachowane ślady wierzeń przedchrześcijańskich, okres wielkanocny jest ciekawą mozaiką tych wpływów.

8. Žygimantas Pavilionis: dostrzegam pozytywne sygnały z Warszawy

W okresie Lecha Kaczyńskiego i Valdasa Adamkusa mówiliśmy dużo o wartościach, strategii, nie taktyce. A jaką może Pan mieć strategię, wizję czy wartości z komunistami u władzy. Niestety wraz z katastrofą smoleńską, gdzie zginęli tacy fantastyczni ludzie jak Mariusz Handzlik, straciliśmy tę strategię i wizję także w relacjach z Warszawą. Ale myślę, że teraz mamy nowy rząd w Polsce i te sygnały w kierunku Litwy, które wysyłacie są pozytywne, przyjazne. Podoba mi się to, doceniam i będę wspierać rząd Skvernelisa, by rozwiązać wszystkie trudne sprawy związane z Polską. Ale obecne Ministerstwo Spraw Zagranicznych na Litwie nie pracuje chyba efektywnie – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Žygimantas Pavilionis, były ambasador Litwy w Waszyngtonie, od 2016 roku poseł na Sejm z listy konserwatystów.

9. Simonas Gentvilas: Na Litwie mamy mało polityki w polityce

Myślę, że wszyscy politycy mogliby się czegoś nauczyć od Skandynawii. Na Litwie jest mało polityki w polityce. Jest dużo taktyki, a mało idei. Nie interesujemy się ideologią, wszyscy politycy są bardzo pragmatyczni. Do pewnego stopnia nazwy partii to tylko etykiety. Lubimy także personalia. Nawet podczas dzisiejszej sesji sejmowej przez pół dnia dyskutowaliśmy, kto jest najgorszym posłem, kto powinien zostać poddany impeachmentowi, albo mówiliśmy o biznesach Ramūnasa Karbauskisa. Poza tym jest widoczne, że Sejm na Litwie stał się nie miejscem debat, dyskusji o ideach, a agencją tworzenia prawa – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim poseł na Sejm Litwy z ramienia Ruchu Liberałów Simonas Gentvilas.

10. Mirosław Jankowiak, Na rubieżach dawnej Rzeczypospolitej: południowa Pskowszczyzna

Termin „Kresy”, odchodzący już powoli do przeszłości, większości osobom kojarzy się przede wszystkim z ziemiami współczesnej Litwy, Białorusi i Ukrainy. O łotewskiej Łatgalii wspomina się już sporadycznie, zazwyczaj w gronie znawców tematu, a inne regiony poszły już całkowicie w zapomnienie. A szkoda, bo południowa Pskowszczyzna to niesamowicie ciekawy tygiel narodowościowy, językowy i religijny na pograniczu bałtycko-słowiańskim.

 

Polub nas na Facebooku!