Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Finlandyzacja. Ślady dawnych wpływów sowieckich we współczesnej Finlandii

W okresie zimnej wojny Finlandia znajdowała się na pograniczu wrogich bloków. Oficjalnie będąc państwem neutralnym odgrywała rolę pośrednika w relacjach między Moskwą a Waszyngtonem. W rzeczywistości fińska neutralność była dziwną formą zależności od wschodniego sąsiada, do dziś rzutującą na życie społeczne i polityczne kraju.

Wszystkie treści w Przeglądzie Bałtyckim udostępniamy bezpłatnie. Wesprzyj nas - dzięki Twojej pomocy opublikujemy kolejne pogłębione artykuły dotyczące regionu Morza Bałtyckiego!

„Rosja postrzega Finlandię jako interesujący cel wywiadowczy” – to wyświechtane zdanie można przeczytać w dorocznym raporcie Fińskich służb kontrwywiadowczych – SuPo (fin. Suojelupoliisi, pol. Policja Ochronna). Poza tym stwierdzeniem niewiele przeczytamy o kwestiach związanych z Rosją. Nie dowiemy się o polityce Rosji wobec Finlandii, a tym bardziej o agresywnej polityce Kremla, ani o wyzwaniach dla regionu. Inaczej niż w przypadku służb pozostałych państw obszaru bałtycko-nordyckiego, które szczegółowo informują społeczeństwa o metodach i środkach rosyjskiej polityki. Fińskie milczenie wydaje się dziwne – przecież kraj o długiej historii zmagań z Rosją o własną niepodległość, ojczyzna Simo Häyhy i Carla Gustafa Mannerheima, nie może nie obawiać się imperialnej polityki Kremla. Za dzisiejszym fińskim milczeniem stoi jednak dawna polityka „finlandyzacji”, która regulowała całokształt stosunków fińsko-sowieckich w okresie zimnej wojny.

Doktryna Paasikiviego i Kekkonena

Rok 1944 był w czasie II wojny światowej dla Związku Sowieckiego przełomowy. Armia Czerwona parła na zachód odnosząc kolejne zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami. Na froncie północnym wyparła Finów z terytoriów zajętych przez nich we wcześniejszych latach wojny. Brak wsparcia międzynarodowego i pogarszająca się sytuacja na froncie zmusiła Finów do poszukiwania sposobu na zawarcie pokoju ze Związkiem Sowieckim. Ówczesne władze powołane jesienią 1944 roku miały otworzyć nowy rozdział w historii Finlandii. W sierpniu Carl Gustaf Mannerheim, dotychczasowy głównodowodzący fińskich wojsk, został prezydentem kraju, a jego zadaniem było wypracowanie pokoju z Moskwą. W listopadzie tego samego roku premierem został Juho Kusti Paasikivi, który później, w 1946 roku, został prezydentem. Mannerheim odszedł wtedy z polityki i wyemigrował na Zachód, by nie stanowić obciążenia dla nowej fińskiej polityki.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

We wrześniu 1944 roku, w wyniku zawieszenia broni i podpisania rozejmu, zakończona została wojna fińsko-sowiecka, tzw. wojna kontynuacyjna. Zawarcie pokoju było jednocześnie początkiem politycznych wysiłków Kremla w celu podporządkowania sobie Finlandii. Pierwszym narzędziem realizacji tych planów było żądanie reparacji wojennych, co dodatkowo podkopało fińską gospodarkę zniszczoną kilkuletnią wojną. Trudna sytuacja Finlandii otworzyła przed Związkiem Sowieckim możliwość politycznego podporządkowania Finlandii. Ugodowo nastawiony Paasikivi umożliwił realizację tego planu. Według preliminaryjnych postanowień pokojowych z 1944 roku, jak i finalnych z 1947 roku, Finlandia zrzekła się terenów utraconych w czasie wojny zimowej i później odzyskanych w czasie wojny kontynuacyjnej, terenów zdobytych w czasie wojny, a także rejonu Petsamo. Rosja zmusiła Helsinki także do wydzierżawienia półwyspu Porkkala – na którym do 1956 roku znajdowały wojska sowieckie, wraz z artylerią, zdolne do przeprowadzenia ostrzału centrum Helsinek. Ponadto Finlandia musiała ograniczyć do minimum swój potencjał obronny oraz odrzucić plan Marshalla.

Finlandia, w warunkach politycznego i ekonomicznego nacisku ze strony Związku Sowieckiego, by utrzymać swoje istnienie i niezależność musiała stworzyć nową strategię polityki. Przełomowym momentem było podpisanie w 1948 r. układu o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy między ZSRS a Finlandią, który definiował relacje między państwami na kolejne dekady. Jej realizatorami byli dwaj fińscy prezydenci: wspomniany już Paasikivi, który urząd sprawował do 1956 roku oraz jego następca – Urho Kekkonen, który był prezydentem kraju przez 25 lat (1956–1981). Realizowaną przez nich politykę można krótko opisać jako pro-sowiecką neutralność. Finlandia zachowując względną niezależność w polityce wewnętrznej, była zobowiązana do nieangażowania się w konflikty wielkich mocarstw. W praktyce oznaczało to system, w ramach którego Finlandia miała wielopartyjny system polityczny, gospodarkę wolnorynkową, oficjalnie wolność słowa, ale było to okupione ścisłymi relacjami politycznymi i gospodarczymi ze wschodnim sąsiadem.

KGB czuwa nad Helsinkami

Finlandia prowadząc politykę zagraniczną musiała przewidywać i uwzględniać możliwe reakcje Związku Sowieckiego. Na tej płaszczyźnie kluczowe były relacje między prezydentem Kekkonenem a ekspozyturą KGB w Helsinkach. Polityka fińska opierała się na przekonaniu, że czym lepsze stosunki z ZSRS, tym większe pole manewru w polityce z Zachodem. Kekkonen wraz z lokalnymi oficerami KGB uruchomił sprawnie funkcjonujący układ wzajemnych powiązań i zależności: prezydent mógł realizować swoje interesy polityczne w zamian za zapewnienie lokalnej ekspozyturze KGB uprzywilejowanej pozycji. KGB dzięki swojej korzystnej pozycji mogło zabezpieczać międzynarodowe interesy Kremla, a także bez trudu prowadzić pracę operacyjną wśród gospodarczej i politycznej elity Finlandii.

Dobre relacje prezydenta Kekkonena z władzami Związku Sowieckiego pozwoliły na koncesjonowane poszerzanie współpracy z Zachodem i wypracowanie sobie specyficznej pozycji na arenie międzynarodowej oraz w relacjach gospodarczych. Równoczesna współpraca ze Związkiem Sowieckim i Zachodem położyła fundamenty pod rozwój gospodarczy kraju i zbudowanie państwa dobrobytu. Polityczne zaś Finlandia stała się państwem pośrednikiem – pomiędzy Wschodem a Zachodem, czego przykładem jest podpisanie aktu KBWE w Helsinkach w 1975 roku.

Urho Kekkonen i Nikita Chruszczow na spotkaniu z okazji 60 urodzin Kekkonena.

Dokładna ocena wpływów Moskwy na sprawy wewnętrzne Finlandii jest trudna do oceny, gdyż nie przeprowadzono lustracji polityki prowadzonej w okresie zimnej wojny. Należy przy tym zaznaczyć, że nie ma takiej potrzeby w społeczeństwie. O dużej roli Kremla w prowadzeniu polityki wewnętrznej mogą świadczyć kryzysy w relacjach dwustronnych: „kryzys mroźnej nocy” i „kryzys not”. Pierwszy wybuchł w 1958 r., kiedy ZSRR próbował narzucić kształt rządu Finlandii. Drugi (1961) dotyczył propozycji ze strony Moskwy zacieśnienia współpracy militarnej, ale jego celem i efektem było utrzymanie Kekkonena na stanowisku prezydenta i podtrzymanie polityki „finlandyzacji”.

Fińsko-sowieckie wybielanie historii

Do powyższych przykładów dodać można przemiany ideologiczne, których skutki dostrzegalne są w Finlandii do dziś. W okresie obowiązywania doktryny Paasikiviego–Kekkonena (fin. „Paasikiven–Kekkosen linja”), częściowo pod naciskiem ZSRS, przeformułowano fińską politykę pamięci: z przestrzeni publicznej usunięto część pomników, z bibliotek usunięto książki niewygodne dla sowietów, ograniczano wolność twórczą, która mogłaby godzić w „dobrosąsiedzkie” stosunki z ZSRS. Część z tych działań miała charakter autocenzury. Ograniczeniom podlegały także utwory kultury zachodniej, które oceniano jako antysowieckie. Sofi Oksanen, fińsko-estońska pisarka wychowana w okresie „finlandyzacji” oraz przybliżająca w swojej twórczości pisarskiej i publikacjach prasowych, mechanizmy działania systemu sowieckiego i wpływu na życie i kulturę społeczeństw Europy Wschodniej, w swoich artykułach opisuje Finlandię w okresie zimnej wojny, jak kraj przerażony możliwością sprowokowania Rosji nawet słowami dotyczącymi własnej historii.

W fińskich podręcznikach z okresu zimnej wojny do nauki historii nie było negatywnych ocen dotyczących polityki Związku Sowieckiego. Ten był pokazywany zazwyczaj w pozytywnym świetle. Jak wspomina Oksanen, nie było także miejsca na przypomnienie zbrodni sowieckich, a o okupacji krajów bałtyckich pisano zgodnie z narracją sowiecką – miały one dobrowolnie wejść w skład „rodziny sowieckich narodów”. Autocenzura dotykała nawet kluczowych kart fińskiej polityki pamięci, a więc wojny zimowej – Rosja nie mogła być przedstawiana jako agresor. Oksanen twierdzi, że ta ostrożność w retoryce wobec Związku Sowieckiego, przetrwała rozpad bloku wschodniego.

Oksanen twierdzi, że „pokojowa ofensywa” ZSRS w Finlandii lat zimnej wojny przypomina eksperyment polegający na wieloletnim oddziaływaniu psychologicznym, a obiektem doświadczalnym byli Finowie. Eksperyment według niej się powiódł. Pisarka zwraca uwagę, że w gazetach trudno szukać jasnych, zero-jedynkowych stwierdzeń, które brzmiałyby np. „Oto jak walczyliśmy z Rosją” oraz że jest to efekt ostrożności wyrobionej w okresie „finlandyzacji” i ukształtowanej wówczas podświadomości, która nie pozwala na swobodny dobór słów, narracji i podejmowania decyzji.

Przykładem istotnej sprawy państwowej, na którą rzutuje dawne myślenie jest integracja z NATO. Rosja uważana jest za ośrodek mogący stanowić zagrożenie dla fińskiej niepodległości, lecz to przekonanie nie prowadzi do najbardziej oczywistego działania w celu podniesienia poziomu bezpieczeństwa – akcesji do NATO. Finlandia prowadzi ograniczoną współpracę z NATO, stawiając jednak niemal wszystkie asy na samodzielność. Scenariusz pełnej integracji z Sojuszem Północnoatlantyckim oceniany jest, tak przez dużą część elit, jak i społeczeństwa, jako prowokowanie niezadowolenia ze strony wschodniego sąsiada.

Przeczytaj także:  Raik: Finlandia buduje swój potencjał obronny bez robienia szumu

 

Artykuł powstał na podstawie:

 

Zdjęcie tytułowe: Gmach sowieckiej a następnie rosyjskiej ambasady w Helsinkach przy ulicy Tehtaankatu. Zdj. TTKK / Wikipedia.

Polub nas na Facebooku!