Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Przez trudy do gwiazd. Święto Pieśni i Tańca na Łotwie

Tysiące śpiewaków i tancerzy w ludowych strojach maszeruje ryską ulicą Wolności (Brīvības iela). Uroczysty pochód ciągnie się od Pomnika Wolności aż do stadionu Skonto, na którym odbędzie się pierwszy koncert. Parada trwa nieprzerwanie od godziny 14:00 aż do wieczora. Pozdrawiają ją i oklaskują licznie zgromadzeni widzowie. Właśnie tak 1 lipca 2018 roku rozpoczęło się XXVI Święto Pieśni i XVI Święto Tańca na Łotwie.

Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Obok Līgo – święta przesilenia letniego – oraz dnia niepodległości 18 listopada, odbywające się co pięć lat Święto Pieśni i Tańca to jedna z najważniejszych dat w łotewskim kalendarzu. Wydarzenie figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W tym roku celebrowane było szczególnie hucznie, zbiegło się bowiem z obchodami stulecia powstania państwa łotewskiego. Uroczystości trwały ponad tydzień i obejmowały 65 wydarzeń, w tym koncerty, pokazy tańca, przedstawienia teatralne i pokazy strojów ludowych. Łącznie brało w nich udział nawet do 16 500 chórzystów i prawie 18 175 tancerzy. W głównych parkach Rygi odbywały się bezpłatne koncerty oraz targi regionalnych potraw, strojów i pamiątek, a w muzeum sztuki Rīgas Mākslas Telpa otwarto interaktywną wystawę poświęconą twórczości ludowej, na której zwiedzający próbowali swoich sił w tkactwie i rysunku. Finałowy koncert odbył się w niedzielę, 8 lipca, a poprzedzała go uroczysta próba generalna.

Uroczysta parada otwierająca Święto Pieśni i Tańca. Zdj. Dziesmu un deju svētki / Aivars Liepiņš.

Próba generalna finałowego koncertu na ogromnej scenie w parku Mežaparks odbywa się 7 lipca wieczorem. Jest biletowana tak samo, jak koncert oficjalny, który odbędzie się następnego dnia z udziałem Prezydenta Łotwy i innych ważnych osobistości. Bilety zniknęły w zaledwie kilka godzin po otwarciu sprzedaży (w marcu). Niezliczone tłumy widzów czekają w ciągnących się parkową aleją kolejkach do wejścia. Gdzieniegdzie na wzniesieniu sadowią się ci, którym nie udało się zdobyć biletu. Ze śpiworami i termosami będą wpatrywać się w widoczny między barierkami ogrodzenia kawałek sceny i słuchać śpiewu, który rozniesie się po całym parku.

Koncert trwa około czterech godzin bez przerwy. Rozpoczyna się wniesieniem sztandaru Święta. Flaga powstała w Lipsku z okazji pierwszego Święta Pieśni w 1873 roku (oryginalna znajduje się w Muzeum Historii Rygi i Nawigacji, podczas koncertu wciągnięta na maszt zostaje wierna kopia). Scena zapełnia się stopniowo: z biegiem godzin na estradę wchodzą kolejne zespoły. W kulminacyjnym momencie na ogromnej scenie znajduje się nawet 12 tysięcy śpiewaków. Widownię po brzegi wypełnia publiczność. Chciałoby się zapytać: więcej jest wykonawców czy gości? Widzowie aktywnie angażują się w koncert: śpiewają, kołyszą się w rytm muzyki, wyciągają w górę ręce ze świecącymi telefonami. Na dźwięk najważniejszych utworów wstają z miejsc. Są w różnym wieku: rozentuzjazmowana młodzież, wzruszeni staruszkowie, zaciekawieni turyści. Mimo później pory nikogo nie dziwi obecność małych dzieci.

Tegoroczny koncert nosi tytuł „Gwiezdna podróż” (łot. „Žvaigžņu ceļā”). Program i tematyka dobranych utworów odwołuje się do historii kraju i historii samego Święta Pieśni. To dlatego scena zapełnia się śpiewakami stopniowo – tak samo, jak stopniowo rosła w siłę Łotwa na przestrzeni dziejów. Koncert dzieli się na części, które nawiązują do kolejnych epok historycznych. Otwierają go stare, tradycyjne pieśni ludowe oraz utwory, których słowa napisali poeci czasów budzenia się łotewskiej świadomości narodowej. Wspólny śpiew zakorzeniony jest w łotewskiej kulturze od stuleci, ale dopiero w XIX wieku grupy kultywujące te tradycje zyskały na popularności. Pierwsze łotewskie Święto Pieśni odbyło się w 1873 roku. Dla powstałego kilka lat wcześniej Ryskiego Towarzystwa Łotewskiego, które je zorganizowało, inspiracją była niemiecka tradycja podobnych festiwali znana w pierwszej połowie XIX wieku, którą na tereny obecnych państw bałtyckich sprowadzili Niemcy bałtyccy. Już w 1864 roku podwaliny pod Święto położył Juris Neikens, duchowny i pisarz, organizując Dni Pieśni w miejscowości Dikļi. Później dni pieśni odbyły się także na terenie Kurlandii (1870). Ogromną rolę odegrał również badacz folkloru Krišjānis Barons. Stworzył on w 1880 roku tzw. Szafę Dain (łot. Dainu Skapis). W przegródkach przypominających biblioteczny katalog historyk umieścił ponad 200 tysięcy zebranych dain, czyli łotewskich pieśni ludowych. Dzięki temu są znane i śpiewane do dziś. Szafa Dain w 2001 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO i stanowi jeden z symboli łotewskiej tożsamości narodowej.

Uroczysty koncert pieśni w czasie Święta Pieśni i Tańca. Zdj. Dziesmu un deju svētki / Aivars Liepiņš.

Ostatni etap pierwszej części koncertu symbolizuje późne lata walki o łotewską państwowość. Dopiero teraz uroczyście rozbrzmiewa hymn państwowy – pieśń „Dievs, svēti Latviju!” (pol. „Boże, błogosław Łotwę!”) ze słowami poety Kārlisa Baumanisa. Kolejna część koncertu przenosi publiczność w czasy międzywojenne. Łotwa uzyskała niepodległość w 1918 roku. Pierwsze Święto Pieśni w niepodległym kraju odbyło się w roku 1926. W latach trzydziestych zyskało szerszy rozgłos. Festiwal w 1938 roku – ostatni przed okupacją sowiecką – odwiedziło wielu dziennikarzy zagranicznych. Co ciekawe, wzmianki o przedwojennych Świętach Pieśni znaleźć można także w ówczesnej polskiej prasie, m.in. w „Kurierze Warszawskim”, a także w „Kurierze Wileńskim” z 1933 roku, gdzie relację z wizyty na Łotwie opublikował doktor Tadeusz Szeligowski, który odwiedził Święto Pieśni wraz z Wileńskim Towarzystwem Krajoznawczym. Także „Gazeta Polska“ z tego samego roku publikuje relację: „Święto Pieśni trwało trzy dni. W ciągu tych dni Ryga była chyba jedynym w tej chwili miastem na świecie, w którym beztroska pieśń dominowała nad rozmyślaniami o kryzysie gospodarczym i nad dokuczliwą myślą o dniu jutrzejszym“ („Gazeta Polska“, 26 czerwca 1933/17).

Następna część koncertu poświęcona jest okresowi okupacji sowieckiej. Po II wojnie światowej, gdy Łotwa na ponad 50 lat została włączona do Związku Radzieckiego, Święto Pieśni nie było zakazane, ale oczywiście odbywało się pod ścisłą kontrolą władz. Istotne, że w 1948 roku wraz z chórami po raz pierwszy wystąpiły zespoły taneczne, przekształcając tradycyjne Święto Pieśni w Święto Pieśni i Tańca. Władze komunistyczne dostrzegały w Święcie okazję do celebrowania „kultury ludu pracującego” i narzędzie propagandowe. Jednak dla przeważającej części Łotyszy zachowało ono patriotyczny charakter i dawało możliwość kultywowania tożsamości narodowej. Festiwal szczególną rolę odegrał w latach osiemdziesiątych, gdy budził się ruch narodowowyzwoleńczy. Na koncercie w 1980 roku natchniony tłum wyśpiewał aż trzy razy z rzędu patriotyczną pieśń Jāzepsa Vītolsa „Gaismas pils” (pol. „Zamek światła”) ze słowami XIX-wiecznego poety Auseklisa. Władze komunistyczne wkrótce zakazały jej wykonywania, a słynnemu dyrygentowi, Haraldsowi Mednisowi, który poprowadził chór, zabroniono dalszych występów. Jednak pięć lat później, po zakończeniu festiwalowego koncertu, wykonawcy i publiczność tak głośno skandowali nazwisko Haraldsa Mednisa, iż ten ruszył z widowni na scenę, a chór odśpiewał zakazaną pieśń. Stała się ona symbolem dążeń niepodległościowych lat osiemdziesiątych. Nie bez powodu okres dążeń do odzyskania niepodległości w krajach bałtyckich zyskał miano Śpiewającej Rewolucji. Spontaniczne demonstracje śpiewających Estończyków, Łotyszy i Litwinów zapoczątkowały zryw wolnościowy i na stałe przeszły do historii.

Część „taneczna” Święta Pieśni i Tańca. Zdj. Dziesmu un deju svētki / Ilmārs Znotiņš.

Ostatnia część koncertu symbolizuje czasy współczesne. Scena wypełnia się po brzegi – więźniowie polityczni zostali uwolnieni, nowi mieszkańcy osiedlili się w kraju: znów wszyscy są razem. Święto zachowało uroczysty, patriotyczny charakter także po odzyskaniu niepodległości w 1991 roku. Choć bywa krytykowane za komercjalizację – w organizację włącza się wiele dużych firm, takich jak Swedbank, sieć sklepów Rimi czy restauracja Lido – trzeba przyznać, że wciąż jest wydarzeniem artystycznym, które pozwala w pełni wyrazić patriotyczne emocje. Śpiew i taniec – to właśnie one stanowią ważną część narodowej tożsamości Łotyszy.

Na koniec chóry, a wraz z nimi publiczność, wykonują najważniejsze pieśni, podniesione do rangi symboli narodowych. To wspomniany już utwór „Gaismas pils”, a także pieśń pod tytułem „Saule, Pērkons, Daugava“ (pol. „Słońce, Piorun, Dźwina“) Mārtiņša Braunsa, ze słowami wiersza jednego z najsłynniejszych łotewskich poetów – Rainisa. Koncert kończy ludowa pieśń pod tytułem „Pūt, vējiņi” (pol. „Wietrzyku wiej”), dawną, tradycyjną pieśń weselną. Próba generalna kończy się tuż przed północą. Nie ma mowy o bisach, gdyż zespoły muszą wypocząć przed głównym koncertem następnego dnia. Przepełnieni emocjami widzowie tradycyjnie będą śpiewać w drodze powrotnej, w trolejbusach i tramwajach (zwanych z tej okazji „śpiewającymi tramwajami”). Jednak w niedzielę uroczystość skończy się o wiele później. Od czasu koncertu w 2003 roku, gdy zarówno śpiewacy, jak i goście, śpiewali razem aż do rana, wspólne nocne koncertowanie stało się niepisaną tradycją. Na szczęście poniedziałek wypadający bezpośrednio po Święcie Pieśni i Tańca ustanowiono dniem wolnym od pracy.

 

Zdjęcie tytułowe: Święto Pieśni na Łotwie, 2018 rok. Zdj. Dziesmu un deju svētki / Aivars Liepiņš.

Polub nas na Facebooku!