Artykuły najczęściej czytane w styczniu

-

Oto zestawienie artykułów, które cieszyły się największą popularnością w styczniu. Zapraszamy do lektury!

1. Bartosz Chmielewski, Polsko-łotewskie braterstwo broni: “Operacja Zima” 1920 roku

Wczesnym rankiem 3 stycznia 1920 roku rozpoczęła się bitwa o twierdzę dyneburską. Od południa i wschodu na miasto uderzyło Wojsko Polskie, Łotysze zaś nacierali od północy. Po kilkunastu godzinach wspólna polsko-łotewska operacja pod wodzą pułkownika Jānisa Puriņša i gen. Edwarda Rydza Śmigłego dobiegła końca. Największe miasto wschodniej Łotwy oraz twierdza były w polskich i łotewskich rękach. Choć walki z bolszewikami we wschodniej Łotwie trwały jeszcze kilka tygodni, to właśnie zdobycie Dyneburga, od którego mija dziś 100 lat, jest symbolem polsko-łotewskiego braterstwa broni.

2. Tomasz Otocki, Boże Narodzenie i Sylwester w polskim Mińsku. O czym pisał „Goniec Miński”?

W tym roku minęła, w ogóle nie zauważona przez nasze media, setna rocznica zajęcia Mińska Litewskiego przez wojska polskie. Do lipca 1920 r. panowały w tej dawnej stolicy carskiej guberni „polskie rządy”, z polskim naczelnikiem Okręgu Mińskiego Władysławem Raczkiewiczem, późniejszym prezydentem RP na uchodźstwie, na czele. Tylko jeden raz mińszczanie mogli obchodzić Boże Narodzenie i Sylwestra w „polskim Mińsku”. Było to dokładnie sto lat temu. W „czerwonym kościele” i innych świątyniach Mińska rozbrzmiewał język polski, na skromnych stołach lądowały „litewskie wędliny”. Niewielu mińszczan zdawało sobie chyba sprawę, że to już koniec tego świata, który znają z początków XX w. Że później, po Traktacie Ryskim, nastąpi coś zupełnie innego.

3. Romas Sadauskas-Kvietkevičius, Dlaczego Kreml bardziej wystraszył się krótkiego filmu NATO o leśnych braciach niż czołgów?

Wytrzymali, gdy przyjęli nas do NATO. Ich reakcja nie była tak histeryczna nawet po nazwaniu Rosji krajem terrorystycznym przez prezydent Litwy Dalię Grybauskaitė. Wybuchli dopiero po opublikowaniu przez NATO krótkiego filmu o litewskich, łotewskich i estońskich powojennych partyzantach.

4. Kazimierz Popławski, Bornholm: wyspa słońca i raj rowerzystów

Wyspa słońca lub wyspa skał – tak nieoficjalnie nazywany jest Bornholm, duńska wyspa na Bałtyku. Do tych określeń można dopisać jeszcze wiele, bo to najbardziej zróżnicowany krajobrazowo skrawek Danii, przystań dla artystów i raj dla rowerzystów. Wyspa położona jest w odległości zaledwie 95 kilometrów od Kołobrzegu.

5. Agris Dzenis, Prusowie: utraceni kuzyni Łotyszów i Litwinów

Żadne z plemion bałtyjskich nie miało historii tak burzliwej, bogatej w znaczące wydarzenia i tragicznej jak Prusowie. Zniknęli w wyniku konfliktów między dwoma średniowiecznymi kulturami europejskimi – chrześcijańskiej i pogańskiej – zostali wyniszczeni fizycznie lub zasymilowani. Łotysze i Litwini powinni być wdzięczni Prusom za swoje istnienie bardziej niż komukolwiek innemu. Dzięki ich heroicznemu oporowi przed krzyżowcami, który prowadzili przez niemal cały XIII wiek, swobodnie powstawały wówczas fundamenty Wielkiego Księstwa Litewskiego. To z kolei uniemożliwiło masowy napływ krzyżowców i niemieckich kolonistów na terytorium dzisiejszej Łotwy.

6. Roswitha Schieb, Niepodzielne w Prusach Wschodnich było tylko niebo

Jej nazwa zrosła się w ciągu stuleci do wspólnotowego produktu polsko-niemiecko-żydowsko-litewskiego. Bo Żytkiejmy tłumaczono także w starych źródłach jako „wieś Żydów” – z polskiego „Żyd” i litewskiego „kaimas” – „wieś”, po czym cała nazwa została zniemczona przez pisownię „szitt” i końcówkę „kehmen”. Tej różnorodności granicznej poświęcona jest praca Białej Synagogi w Sejnach, której bogaty program kulturalny zawiera w sobie także polsko-litewskie imprezy dyskusyjne.

7. Kazimierz Popławski, 85,5% plastikowych butelek jest odzyskiwanych. System obiegu opakowań w Estonii

Kraje nordyckie, Niemcy, Litwa, Estonia – to tylko niektóre z państw, w których funkcjonują systemy obiegu opakowań z sieciami butelkomatów usprawniających odzyskiwanie plastikowych i szklanych butelek oraz aluminiowych puszek. System estoński działa od 2005 roku i wzorowany był na rozwiązaniach skandynawskich. Obecnie spośród opakowań objętych systemem kaucyjnym 85,5% butelek plastikowych, 89,8% butelek szklanych i 96,1% puszek aluminiowych wraca do punktów skupu. W kraju liczącym 1,33 mln ludności w ciągu 14 lat zwrócono 3 807 254 570 opakowań.

8. Ludmiła Chmielewska, O liksneńskim meteorycie i hrabim Michale Plater-Zyberku

Upadek meteorytu w Inflantach w okolicach Liksny, który miał miejsce 30 czerwca (12 lipca według nowego stylu) 1820 r., był ważnym wydarzeniem dla współczesnych. Dyskutowano o tym nie tylko w kręgach naukowych w całym kraju, ale także wśród chłopów w łatgalskich wsiach i karczmach, czy na imprezach towarzyskich i na arystokratycznych salonach. „Niebiańskie kamienie” w jednych wywoływały strach i dezorientację, w drugich – religijno-mistyczną ekstazę, w innych – prawdziwą ciekawość i zainteresowanie naukowe. Natura tego zjawiska przez długi czas pozostawała tajemnicą i jeszcze pod koniec XVIII w. Akademia Paryska stwierdziła, że „kamienie nie mogą latać”. Ale kamienie latały i było wielu świadków tego zjawiska.

9. Magda Sabała, Krzyż skandynawski. Dlaczego flagi państw nordyckich są do siebie podobne?

Święta państwowe są zwykle rocznicami ważnych wydarzeń z historii poszczególnych krajów. Narody świętują uchwalenie konstytucji, czy odzyskanie niepodległości, a charakteru i poczucia wspólnoty nadają dumnie powiewające flagi państwowe. 17 maja Norwegia obchodziła Syttende Mai, czyli rocznicę podpisania Konstytucji w 1814 roku. 6 czerwca podobne święto celebrowali Szwedzi. Kilka dni temu, 6 grudnia setną rocznicę niepodległości hucznie obchodziła Finlandia. Wszystkie te wydarzenia, poza charakterem uroczystości, łączy jeszcze inny ważny szczegół – flaga, a właściwie wzór, na którym opierają się również flagi narodowe pozostałych krajów Europy Północnej – Danii i Islandii oraz autonomii Wysp Owczych i Wysp Alandzkich.

10. Tomasz Otocki, „Ale Łotwa będzie silniejsza”. Józef Piłsudski a stosunki Warszawy z Rygą

Warto się przyjrzeć jak Naczelnik Polski Józef Piłsudski widział relacje Polski z Łotwą. O tym stosunkowo mało się pisze, choć Piłsudski jest patronem polskiej szkoły w Dyneburgu, a każdy średnio rozgarnięty student historii kojarzy jego rolę w operacji łatgalskiej. Nie każdy jednak wie, że w zimowych miesiącach 1902 i 1903 roku „Ziuk” zamieszkiwał w Rydze, zresztą dość często tam bywał, miał już bowiem przed wybuchem I wojny światowej relacje z łotewskimi socjalistami, z którymi kontaktował się choćby podczas kongresów II Międzynarodówki. W okresie wielkiego konfliktu marzył o polskiej granicy na Dźwinie, zaś w latach 1918-1921 odegrał pozytywną rolę w relacjach Warszawy z Rygą, opowiadając się za pomocą Łotyszom w walce z bolszewikami, rezygnacją z Łatgalii i uznaniem historycznych granic Łotwy, co nie w smak było polskim ziemianom z Inflant Polskich i endecji. Jeszcze pod koniec lat osiemdziesiątych Jędrzej Giertych nie mógł Piłsudskiemu wybaczyć w swoim paszkwilu, że oddał Łotwie Iłłuksztańczyznę i Dyneburg z Krasławiem.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Przegląd Bałtycki
Przegląd Bałtyckihttps://www.przegladbaltycki.pl
Przegląd Bałtycki powstał w styczniu 2015 r. Serwis dostarcza informacji nt. państw regionu Morza Bałtyckiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here