W zeszłym roku sejneńskie wydawnictwo “Pogranicze” wydało siódmą książkę poetycką Gintarasa Grajauskasa pod tytułem Wpływ wielkości zaniedbywalnie małych na megastruktury w tłumaczeniu Agnieszki Rembiałkowskiej. Jest to druga wydana po polsku książka tego wszechstronnego litewskiego artysty (przy czym poprzednia była antologią zbierającą teksty z kilku książek). Przeczytałem ją właśnie i chciałbym się podzielić wachlarzem swoich odczuć i spostrzeżeń. Sytuacje, które rozgrywają się w wierszach Grajauskasa nie są ani intymną liryką konfesyjną, ani reporterskim podglądaniem życia, chociaż wiele tekstów kieruje na obydwa te tropy. Rozbieżność trybów mówienia oraz krajobraz opowiadanych historii sugeruje, że składające się na imaginarium wypowiedzi i obrazy nie zostawiają wątpliwości wobec swojej syntetyczności. Są takie tony poetyckie, które zawstydzają mnie swoją bezpośredniością, są i takie, które nie dają mi spokoju, gdzie się kończy źródłowość, a zaczyna kreacja. Tu jest coś innego. Tu...
Pozostało jeszcze 87% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


