Skakał bękart po dyrwanie i wyburzył pomnik romantycznej Wileńszczyzny – wreszcie!

Gdy w szeroko rozumianym dyskursie literackim bierze się na tapet temat Wileńszczyzny, najczęściej pisze się o tej przestrzeni – a co za tym idzie: wydarzeniach mających tam miejsce – z perspektywy nostalgicznej. Wraca się do Wileńszczyzny w formie arkadii, przepełnionej dulce et decorum – Wileńszczyzny przede wszystkim polskiej, romantycznej, utopijnej, nieraz osobistej. Nie inaczej ma się sytuacja w przypadku książki Tadeusza Tomaszewskiego, „Skakał bękart po dyrwanie” – z jedną, cieszącą oko różnicą: autor, opisując dzieje regionu, opisuje też swoją biografię, obnażając tym samym obie historie z romantyczności oraz idealizmu.

|

Słowem wstępu powinnam zaznaczyć, że wybrzmiewająca na początku frustracja na dotychczasową narrację względem Wileńszczyzny jest w pełni uzasadniona: zarówno w Akademii, jak i w przestrzeni literackiej, bez względu na pochodzenie autora (i Polacy z Wileńszczyzny, i Polacy-Koroniarze takich zabiegów się dopuszczają) o „Kresach” (w cudzysłowie, bo to filar polskiego języka kolonialnego, oznaczający polskie peryferie, dodatkowo pomijający wątek wielokulturowości i wielonarodowości terenu) mówi się – no właśnie – z perspektywy sentymentu, gloryfikacji i wizji utopii, która już nie tylko się przejadła, ale jest po prostu nieprawdziwa oraz niebezpieczna. Nie chodzi mi bynajmniej o to, że Wileńszczyzna nie jest przestrzenią romantyczną – bo jest – ale sprowadzanie jej tylko i wyłącznie do kwestii fantasmagorii jest zdecydowanie zniewagą zarówno dla literatury, tak i dla tematu.

Czytając książkę Skakał bękart po dyrwanie Tadeusza Tomaszewskiego ze świadomością realiów terenu odnajduje się w niej kwestie, które od lat są oczywiste, a przez obecny w literaturze dyskurs – często pomijane, bo nie pasują one do wyidealizowanej Wileńszczyzny. Warto tu także zdecydowanie wspomnieć o tym, że są to zjawiska korelujące z tymi mającymi miejsce obecnie – pomimo różnicy wieku między mną a autorem wynoszącej prawie pół wieku – opisywane w tej literackiej mozaice sytuacje w znacznej mierze korelują…

🔒Widzisz tylko 11% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.

Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Popularny

Patron

17 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1187+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i 15 co miesiąc
  • 5% stałej zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Największe wsparcie

Przyjaciel

27 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1187+ tekstów Premium
  • 200 Monet na start i 30 co miesiąc
  • 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Najbardziej korzystny

Roczna

149 zł rocznie

  • Dostęp do 1187+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i co roku
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!

Na zawsze

799 zł jednorazowo

  • Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
  • 500 Monet na start
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Szczegółowe porównanie wszystkich wariantów

Czytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim

Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!

Rafał

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google