Kotryny Zylė w swojej powieści Ukochane kości zabiera nas w podróż do surrealistycznego świata Anny. Stopniowo poznajemy jej rolę społeczną, przywary i pragnienia oraz najpilniej skrywane sekrety, czując się w pewnym sensie jak dziennikarz, któremu przypada rola weryfikacji i periodyzacji wydarzeń w litewskich Poszyłajciach. Ułatwieniem są wprawdzie tytuły podrozdziałów, które wskazują na porę roku, wiek bohaterki lub pojawianie się wybranych postaci – zarówno bliskich jej sercu, jak i tych, których obecność wiąże się z wielkim żalem i niezgodą – jednak trudności przysparzają luki w czasie. Ma się wrażenie, że poza wskazanymi epizodami życie nie istnieje, rutyna je gubi.
Sama Anna dopiero zaznajamia się z magią, odkrywa tajniki wierzeń, między innymi przepisu na uzdrawiające naleśniki, co wywołuje u niej szok i odmienia dotychczasowy ogląd środowiska. Jej otoczenie jest bezwarunkowo oddane gusłom i ufa siłom wyższym, a na czele konstruowania mitycznego świata stoi Macierz, powierniczka wszystkich spraw mieszkańców, największy autorytet i symbol opiekuńczości. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach pojawiła się w bloku, stając się jednocześnie jego patronką – dla mieszkańców ta informacja jest zbędna, wolą zaspokajać ciekawość związaną z bieżącymi sprawami i uczyć się sztuki godnych obchodów mnożących się uroczystości.
Powieść Ukochane kości wymusza na odbiorcy oswojenie się z fuzją tradycyjnego, wiejskiego krajobrazu opartego na przesądach z osiedlową rzeczywistością. Piwnice bloku pełnią funkcje rytualnych łaźni, sąsiedztwo w sposób kolektywny obchodzi wszystkie uroczystości i celebruje urodziny, pogrzeby i ważne rocznice, a podwórka wypełnia dziecięcy gwar, przeplatający się z hodowlą kur i innych zwierząt gospodarskich. Bohaterowie doskonale odnajdują się w świecie nieprzyjemnych zapachów, przaśnych świąt i ryzyka śmierci wskutek niedorzecznych wydarzeń. Poznajemy ich bez filtra, za to z wielką dozą ufności, że to właśnie oni zdołają uporządkować tę kuriozalną rzeczywistość. Zbieranie ziół, gorące kąpiele i przygotowywanie świątecznych posiłków to zadania integrujące społeczność, każdy wie, co do niego należy i jak ważne jest, by swoją pracę wykonał należycie, wszak niewidzialne siły mogą dać o sobie znać w każdej chwili.
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


