Cmentarz w Taunagach. Zdj. Radosław Budzyński. Niewiele jest osób, które faktycznie zrobiły cokolwiek dla ocalenia licznych nagrobków świadczących o niełatwych polskich dziejach Łatgalii. A przecież po kościołach, to cmentarze – paradoksalnie – dawały wolność posługiwania się językiem polskim; na nagrobkach umieszczano epitafia w języku polskim. Współcześnie w Łatgalii wiele, zwłaszcza mniejszych szlacheckich nekropolii nie istnieje lub znajduje się w stanie całkowitej ruiny. Kto zapali znicze na tych ocalonych mogiłach? Kto przystanie przy ich grobach i poświęci im chwilę zadumy? Odwiedzając Rzeżycę, bez problemu odnaleźć można polskie mogiły na cmentarzu komunalnym – jest ich tam wiele. Ciekawe, że niektóre – zdawałoby się typowe i nie do podrobienia – polskie nazwiska zostały zapisane z łotewska. W innym stanie znajdują się pomniki przeszłości rozrzucone na niemałym przecież terenie Łatgalii, zlokalizowanie wielu z nich nie jest sprawą prostą. Przeczytaj także: Bogactwo języko...
Pozostało jeszcze 81% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


