Papier przyjmie wszystko
Choć w wyniku Traktatu Wersalskiego Polsce nie przypadło w udziale ujście Wisły, na mocy odpowiednich postanowień traktatowych odrodzona Rzeczpospolita uzyskała pewne koncesje w Wolnym Mieście Gdańsku – nowopowstałym bycie międzynarodowym, podległym oficjalnie Lidze Narodów oraz właśnie Polsce. Ta, w myśl art. 104 Traktatu Wersalskiego, miała cieszyć się szczególnymi przywilejami. Przedstawicielem rządu polskiego w Gdańsku stał się, pozostający w randze ministra odpowiedzialnego przed MSZ, Komisarz Generalny RP. Tytulatura przysługująca w latach 1736-1793 reprezentantom króla polskiego w Gdańsku była odzwierciedleniem stosunków istniejących w przeszłości. Ustawa zasadnicza Wolnego Miasta Gdańska z 14 czerwca 1922 roku, zatwierdzona przez Ligę Narodów, przyznawała Polsce określone prerogatywy, w tym językowe, w szkolnictwie, sądownictwie czy administracji. Konstytucja uwzględniała prawo Polski do prowadzenia spraw zagranicznych Wolnego Miasta Gdańska oraz przywileje pocztowe kolejowe.
Rzecz jasna ustrojodawca gdański nie przyznał tych praw z miłości do narodu polskiego. Do takich kroków prawnych zobowiązywał Wolne Miasto Gdańsk Traktat Wersalski, na podstawie którego przyjęto 9 listopada 1920 roku konwencję bilateralną. Jej przepisy brzmiały dumnie – już art. 2 gwarantował Rzeczypospolitej szerokie prerogatywy względem nowego podmiotu prawa międzynarodowego – poza prowadzeniem polityki zagranicznej WMG, Warszawa była odpowiedzialna za opiekę konsularną nad obywatelami gdańskimi, tej samej jakości, jaką Polska oferowała swoim obywatelom. To polski rząd wydawał zgodę na ustanowienie zagranicznych konsulatów w Gdańsku. W gdańskim porcie zagwarantowano polskim okrętom klauzulę narodową. Wreszcie, terytorium WMG włączono w polski obszar celny. Niestety, na każdym polu jakkolwiek uregulowanym przez tę i kolejne umowy dwustronne polsko-gdańskie, zwierzchnictwo Warszawy było kontestowane przez Gdańszczan, a strona polska starała się swoje władztwo rozciągnąć jeszcze dalej.
Z tej przyczyny w spory angażowany był trzeci aktor międzynarodowy – Liga Narodów. Nie tylko sam Wysoki Komisarz rezydujący w Gdańsku, ale Rada Ligii Narodów oraz w ostateczności – ulokowany w Hadze Stały Trybunał Sprawiedliwości Międzynarodowej (STSM), którego spadkobiercą stał się po 1945 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Skala problemu może zadziwiać tym bardziej, że z punktu widzenia polityki międzynarodowej niestabilna sytuacja nad Motławą była raptem burzą w szklance wody. Ta jednak była wybitnie donośna i zniechęcająca, o czym świadczyć może stanowisko Stanów Zjednoczonych, niezainteresowanych jałowym sporem o Gdańsk. Jak pisał Stanisław Sierpowski, rozwiązanie przyjęte w konsekwencji różnicy zdań Wielkiej Brytanii i Francji sabotowało pierwotną ideę oparcia Polski o Bałtyk, czego życzył sobie Woodrow Wilson. Polski historyk przytoczył na dowód raport amerykańskiego konsula w Gdańsku, Edwina C. Kempa, który w 1924 roku nie pozostawiał suchej nitki na koślawych rozwiązaniach przyjętych przez Ligę Narodów: „wydawanie pieniędzy, na…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


