– Mogę powiedzieć o sobie, że jestem Żydem o korzeniach tutaj, na Łotwie. Co prawda urodziłem się w Samarkandzie, gdzie w czasie wojny uciekli moi rodzice, ale mając paręnaście miesięcy trafiłem na Łotwę Sowiecką – rozpoczyna opowieść o sobie przewodniczący zarządu Muzeum Ryskiego Getta i Holocaustu na Łotwie rabin Menahems Barkahans, który wywodzi się ze społeczności Chabad-Lubawicz i jest synem byłego głównego rabina Łotwy Natansa Barkahansa. Rodzina miała szczęście, bo nie każdemu władza sowiecka pozwalała wrócić do kraju. Rabin Barkahans wyjechał z Łotwy Sowieckiej pod koniec lat sześćdziesiątych, gdy zaczęła w kraju narastać atmosfera antysemicka, większą część swojego życia spędził w Izraelu. Do Rygi wrócił dopiero w 2003 roku za prośbą ojca, który na Łotwie mieszkał już paręnaście lat. Ojciec prosił, by syn dokończył jego wielkie dzieło pod tytułem "Rabini i synagogi Łotwy". Misją rabina Menahemsa stało się upamiętnienie żydowskich ofiar II wojny światowej. Na ten temat wydano w wolnej Łotwie parę książek. Ale głównym wydarzeniem było otwarcie w 2010 roku Muzeum Getta Ryskiego i Holocaustu. – Moim celem jest to, by to co stało się w czasie II wojny światowej nigdy się nie powtórzyło – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu rabin. To jeden z dwóch celów. Kolejnym było założenie Międzynarodowego Centrum Tolerancji działającego przy muzeum. Centrum przewiduje różne aktywności, które mają doprowadzić do pojednania między narodami. Przy muzeum działa chociażby pracownia ceramiczna, do której przychodzą dzieci.
Historia Żydów na Łotwie
Gdy zaczynała się I wojna światowa na Łotwie żyło 175 tysięcy Żydów. Dużą część z nich deportowano na Wschód. – Dla Żydów deportacja nie jest czymś zupełnie nieznanym – uśmiecha się rabin Barkahans. W czasie walk o niepodległość kraju mnóstwo Żydów walczyło po stronie łotewskiej. Rabin sięga ręką na półkę i pokazuje mi książkę Ēriksa Jēkabsonsa „Aizmirstie karavīri – ebreji Latvijas armijā” („Zapomniani żołnierze – Żydzi w łotewskiej armii”). W niepodległej Łotwie Żydzi uzyskali wszelkie prawa, byli obecni w samorządach, we wszystkich parlamentach wolnej Łotwy. Reprezentowali partie zarówno ortodoksyjne, jak i postępowe takie jak Bund. To na Łotwie Bund miał swojego deputowanego do Sejmu. Tego typu sukcesu nie mogła osiągnąć jego polska organizacja. – Jeśli jakieś ograniczenia wobec Żydów były, to wynikały one nie z antysemityzmu, ale z polityki wspierania narodowości głównej, czyli Łotyszy. Na tym cierpieli nie tylko Żydzi, ale także Niemcy, Polacy czy Rosjanie – mówi rabin Barkahans. Zaznacza, że na Łotwie powstał protoplasta rządzącej partii Likud w Izraelu, czyli Bejtar. Życie za czasów dyktatury Ulmanisa stało się cięższe,…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


