Kārlis Bukovskis jest wicedyrektorem i badaczem w Łotewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (LIIA). Specjalizuje się w międzynarodowej polityce gospodarczej i zagadnieniach instytucjonalnych Unii Europejskiej. Obecnie zaangażowany jest w pełnioną przez Łotwę prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, gdzie odpowiedzialny jest za program prezydencji i sprawy związane z Radą ds. gospodarczych i finansowych (ECOFIN).
Czy wobec obecnie prowadzonej na Wschodzie agresywnej polityki Rosja stwarza dla Łotwy realne zagrożenie?
Tego nie wiadomo, bo tylko rosyjskie władze wiedzą co planują, jakie mają scenariusze dla określonych sytuacji. Trudno też powiedzieć, czy obecne działania Rosji są reakcją na rozwój wydarzeń czy dużo wcześniej przygotowanym planem. Z obserwacji działań na Ukrainie musimy przyznać, że to one decydują, jaki obrót przybierają sprawy, to one są stroną, która stawia pierwszy krok, a Unia Europejska i NATO tylko odpowiadają na te działania.
W przypadku krajów bałtyckich sprawy wyglądają podobnie. Rosja nigdy nie była postrzegana jako bezpośrednie zagrożenie. Oczywiście kraje bałtyckie świadome były tego, że Rosja widzi w tym regionie określone interesy, a te trzy państwa mają swoje słabości, które mogą być wykorzystane przez Rosję. Dowodem takiego podejścia krajów bałtyckich jest chociażby obecny stan ich sił zbrojnych. W okresie sowieckim cała infrastruktura militarna budowana była zgodnie z planami obrony przed atakiem z zachodu. W latach 90. XX wieku i na początku XXI wieku Rosja była postrzegana jako kraj potencjalnie demokratyczny i modernizujący się. Dopiero teraz okazało się, że stanowi wyzwanie dla poczucia bezpieczeństwa krajów bałtyckich. Po dwóch względnie spokojnych dekadach okazało się, że Litwa, Łotwa i Estonia muszą budować potencjał obronny wobec zagrożenia ze wschodu. Kraje bałtyckie de facto próbują nadrobić zaległości, odrobić niedokończoną pracę domową z dziedziny bezpieczeństwa konwencjonalnego, ale też w innych dziedzinach.
Estonia wydaje na obronność ponad 2% swojego PKB, Litwa zdecydowała zwiększyć te wydatki do 1,1% PKB w tym roku i czasowo przywrócić pobór. Jak Łotwa podnosi swój potencjał obronny?
Wydarzenia na Ukrainie mają wpływ na politykę obronną Łotwy. Politycy przyglądają się również temu, co robią Litwini i Estończycy. Kraje bałtyckie współpracują ze sobą w zakresie obronności, kwestią otwartą pozostaje natomiast podział wydatków – który z krajów co powinien kupić.
Łotwa jest jedynym krajem NATO, który nie posiada własnych wozów bojowych. Jedną z pierwszych decyzji w ubiegłym roku był zakup takich wozów i to w znacznej ilości, bo 130 pojazdów. W ubiegłym roku dyskutowaliśmy również o podniesieniu wydatków na obronność. Parlament jednogłośnie zdecydował, że do 2020 roku zostanie osiągnięty pułap 2% PKB. Na początku tego roku zdecydowano o przyspieszeniu wzrostu nakładów na obronność i 2% PKB osiągnięte zostanie do roku 2018.
Rozważane było również przywrócenie poboru, ale władze doszły do wniosku, że takie działania nie przyczynią się w większym stopniu do wzrostu bezpieczeństwa. Litwa powoływała się na inne argumenty, Litwa ma również inną historię i tradycje wojskowe. Na Łotwie mamy armię profesjonalną oraz Zemessardze (obronę terytorialną), która podlega Ministerstwu Obrony. Liczebność armii profesjonalnej to ok. 5 tys. osób. Pomysł zwiększenia liczebności stałej armii oczywiście jest rozważany, i jeśli wejdzie w życie będzie to zmiana nieduża i stopniowa. Do Zemessardze należy ponad 8 tys. osób i zauważalny jest wzrost popularności tych formacji. Poprzez obronę terytorialną rośnie liczba obywateli, którzy potrafią posługiwać się bronią oraz będą gotowi do obrony kraju.
Łotwa zdecydowała również o uszczelnieniu wschodniej granicy z Rosją. Oczywiście granica istnieje, ale infrastruktura nie była dotychczas wystarczająco rozwinięta.
Jakie są priorytety Łotwy w polityce wobec NATO?
Ważne dla nas jest zwiększanie kompatybilności i dalsze zacieśnianie współpracy z naszymi partnerami w ramach NATO. Na forum ogólnonatowskim zabiegamy o tworzenie jednostek szybkiego reagowania, zwiększenie interoperacyjności armii krajów członkowskich sojuszu oraz plany obrony krajów bałtyckich. Istotne dla nas są wspólne treningi i wymiana żołnierzy, które obecnie prowadzone są ze zdecydowanie większą aktywnością.…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


