Edgars Rinkēvičs urodził się 1973 r. w Jurmale. W latach dziewięćdziesiątych studiował na Wydziale Historii i Filozofii Uniwersytetu Łotewskiego, a także stosunki międzynarodowe w Groningen w Królestwie Niderlandów. W 2000 r. obronił pracę magisterską w National Defense University w USA. W 1993 r. podjął pracę jako dziennikarz specjalizujący się w stosunkach międzynarodowych, następnie zaś uzyskał zatrudnienie w Ministerstwie Obrony, gdzie sprawował m.in. funkcję wiceministra (od 1996 do 2008 r.). Zajmował się organizacją szczytu NATO w Rydze w 2006 r. W kancelarii prezydenta Valdisa Zatlersa pełnił funkcję jej szefa (2008-2011). Od 2011 roku sprawował urząd ministra spraw zagranicznych w rządach Valdisa Dombrovskisa, Laimdoty Straujumy oraz Mārisa Kučinskisa. W styczniu 2019 r. po raz czwarty objął tę funkcję w rządzie Krišjānisa Kariņša. Należy do „Nowej Jedności”, tej samej partii, do której szef rządu. 30 kwietnia i 1 maja z okazji 15-lecia akcesji krajów naszego regionu do Unii Europejskiej odwiedził Polskę, gdzie spotkał się m.in. z ministrem Jackiem Czaputowiczem.
Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Pana wizyta w Warszawie związana jest z piętnastą rocznicą przystąpienia krajów Europy Środkowo-Wschodniej do Unii Europejskiej, wśród tych państw była oczywiście Polska i Łotwa. Czy dla Łotwy te piętnaście lat członkostwa w UE to jest rzeczywiście „success story”?
Edgars Rinkēvičs: Zdecydowanie tak i to prawie we wszystkich aspektach. Gdy mowa o gospodarce, to wolno, ale sukcesywnie zbliżamy się do poziomu życia krajów „starej Unii”. Kiedy w 2004 r. weszliśmy do Unii Europejskiej, PKB Łotwy wynosiło 40% unijnego, obecnie wynosi już 67%. Tak więc stopniowo idziemy w kierunku zachodniego poziomu życia, postęp jest zauważalny. Jeśli spojrzymy na kwestie bezpieczeństwa, to sądzę, że w 2004 r. nie docenialiśmy roli Unii Europejskiej w tej dziedzinie. Piętnaście lat temu wyraźnie rozróżnialiśmy: od bezpieczeństwa jest NATO, zaś Unia Europejska ma nam pomóc rozwijać naszą gospodarkę i dobrobyt. Obecnie mamy zaś nowe inicjatywy dotyczące obronności w Europie. Unia Europejska zabiera także jednoznacznie głos w sprawie agresywnej polityki Rosji na Ukrainie. Z punktu widzenia kultury i oświaty także nie docenialiśmy Unii, która daje nam nie tylko Fundusz Spójności czy dopłaty bezpośrednie, ale także prowadzi do współpracy w dziedzinie kultury, oświaty i nauki. Przy tej wyliczance błędem byłoby pominięcie faktu, że konsekwencją naszej akcesji w 2004 r. było także wejście do strefy Schengen pod koniec 2007 r.
Jakie są najsłabsze strony członkostwa w Unii Europejskiej?
Kiedy w 2004 r. wchodziliśmy do UE, nie przewidzieliśmy takiej skali migracji z Łotwy do innych państw unijnych. Nie chcę powiedzieć, że to…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


