Juris Poikāns urodził się w 1974 roku w Rydze, ukończył studia na Uniwersytecie Łotewskim. W 1996 roku podjął pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jako ekspert ds. Rosji i krajów Europy Wschodniej. Był członkiem Grupy Planowania Politycznego i wicedyrektorem politycznym łotewskiego MSZ. Sprawował funkcję zastępcy szefa misji łotewskiej w USA. Później objął funkcję ambasadora w Słowenii, Bośni i Hercegowinie i Kosowie. W 2015 roku odpowiadał za organizację szczytu Partnerstwa Wschodniego w Rydze. W grudniu tego samego roku objął funkcję ambasadora na Ukrainie, którą sprawował do 2021 roku, także nierezydującego ambasadora w Mołdawii. Od jesieni 2021 roku pełni misję w Warszawie jako ambasador nadzwyczajny i pełnomocny. Od 2022 roku akredytowany jest w Rumunii i Bułgarii, zaś od 2023 roku także w Iraku.
Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Prezydent Edgars Rinkēvičs odwiedził Polskę w lutym i kwietniu tego roku. Jakie wrażenie wywarł na nim nasz kraj?
Juris Poikāns: Prezydent Rinkēvičs często jeździ do Polski. Pamiętam, że robił to jeszcze, gdy był ministrem spraw zagranicznych. Jedną z pierwszych wizyt zagranicznych, gdy wybrano go na urząd prezydenta, była wizyta w Polsce. Oczywiście na początku były Wilno i Tallinn, zgodnie z tradycją, później Warszawa.
Czy to jest symboliczna sprawa?
Moim zdaniem symboliczna. Pokazuje rolę Polski w regionie,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

