Łotysze patrzą na Bosfor, a Turcy na Bałtyk. Stosunki łotewsko-tureckie w latach 1918-1940

Stosunki turecko-łotewskie w dwudziestoleciu międzywojennym to egzotyka jeszcze większa niż relacje Czechosłowacji z Litwą, o których pisaliśmy jesienią 2018 r. Ci, którzy bywają w Cēsis, znają znajdujący się tam cmentarzyk turecki, będący pamiątką po „wojnie bałkańskiej”, na tym jednak skojarzenia tureckie się kończą. Praca wydana w 2018 roku z okazji stulecia Łotwy pod tytułem „Łotwa i Turcja. Zapomniane stosunki 1918-1940”, będąca wspólnym projektem łotewskiego historyka Ēriksa Jēkabsonsa oraz kilku historyków znad Bosforu, przybliża kraj leżący nad Morzem Czarnym. Dowiemy się z niej co Łotysze i Turcy eksportowali do swoich krajów, kiedy powstało w Rydze poselstwo tureckie, a także jak wyglądał rok 1940, gdy Łotwa na parę tygodni mianowała swojego posła w Ankarze, a później szybko straciła niepodległość.

|

Wojna na Bałkanach

W czasach przedrozbiorowych relacje ziem łotewskich (Kurlandii, Semigalii, Inflant Polskich) z Turcją były funkcją stosunków łączących Rzeczpospolitą Obojga Narodów z Imperium Ottomańskim. Namacalny ślad pierwszych, wzajemnych relacji Rygi z Konstantynopolem znajduje się w miejskiej bibliotece w stolicy Łotwy. Jest to gramatyka języka tureckiego wydana w 1730 r. w Konstantynopolu przez tureckiego naukowca i posła w Moskwie Saida Mahmuta Efendi, przewieziona rok później do Moskwy. Książkę Mahmut podarował radcy Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dyrektorowi Rosyjskiej Akademii Nauk w Sankt Petersburgu, Karlowi Hermannowi von Brevern, który przekazał ją później do ryskiej biblioteki.

Realnie jednak o stosunkach łotewsko-tureckich można mówić dopiero podczas wojny bałkańskiej z lat 1877-1878. Wtedy rozpoczęła się wojna turecko-serbska, której towarzyszyło powstanie Bułgarów przeciwko imperium. Oblicza się, że w wojnie uczestniczyło około trzech tysięcy mieszkańców Łotwy, z czego około setki zginęło, zaś około tysiąca zostało rannych lub zachorowało na różne choroby. W wojnie z Turcją wzięło udział wielu ochotników z terenów rosyjskich, uważając ją za „wojnę z niewiernymi” o „wartości chrześcijańskie”. Wśród walczących znalazł się autor kultowego eposu łotewskiego „Lāčplēsis” („Niedźwiedziobójca”) Andrejs Pumpurs. W tej wojnie Łotysze po raz pierwszy wystąpili jako oficerowie, wśród nich znalazł się urodzony w gminie Sarkanmuižā (Rothhof) Jēkabs Skolmeistars.

W związku z operacją bałkańską na terenach Łotwy pojawili się pierwsi Turcy, którzy byli jeńcami wojennymi. Pojmanych pod miejscowością Plewen w północnej Bułgarii przewieziono do Wenden w Inflantach (ob. Cēsis). Lokalny działacz społeczny Kārlis Dzirkalis w ten sposób pisał o Turkach:

Przy dzisiejszej łaźni Bergholza (Gaujas ielā 10) był swego czasu sklep piwny, który jeńcy często odwiedzali, szczególnie w czasie dni łaziebnych. Początkowo więźniowie nie chcieli iść do łaźni, bo bali się, że ich tam zabiją, ale później chodzili tam z przyjemnością. W miarę możliwości jeńcy gotowali także swoje potrawy, szczególnie przygotowanie chleba i masła było czymś nieznanym dla tutejszych mieszkańców. Masło otrzymywano przez trzymanie kwaśnej śmietany w piecu, czego później nauczyli się także mieszkańcy Cēsis. Wśród jeńców byli także różni duchowni – mułłowie oraz oficerowie, którzy zajmowali się kwestiami religijnymi. W czasie modlitwy każdy Turek zdejmował buty, a następnie na małym dywanie kierował się w stronę Wschodu, modlił się i mówił „Allah, Allah!”.

Podczas pobytu w Cēsis zmarło ponad dwudziestu jeńców, którzy zostali pochowani na specjalnie urządzonym cmentarzu muzułmańskim, zawierającym religijną symbolikę (półksiężyc i gwiazdy). Na granitowym kamieniu, ustawionym na cmentarzu, zapisano w języku niemieckim: „23 Türkische Gefangene aus der Plewnaschen Armee. Gest 1877/8”. Na cmentarzu umieszczono grób lekarza miejskiego Cēsis Adolfa Wiebecka,…

🔒Widzisz tylko 30% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.

Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Popularny

Patron

17 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1190+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i 15 co miesiąc
  • 5% stałej zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Największe wsparcie

Przyjaciel

27 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1190+ tekstów Premium
  • 200 Monet na start i 30 co miesiąc
  • 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Najbardziej korzystny

Roczna

149 zł rocznie

  • Dostęp do 1190+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i co roku
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!

Na zawsze

799 zł jednorazowo

  • Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
  • 500 Monet na start
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Szczegółowe porównanie wszystkich wariantów

Czytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim

Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.

Marcin, Kraków
Obserwuj w Google + Preferowane źródło w Google
Jak cytować ten artykuł

Przypis polski

T. Otocki, Łotysze patrzą na Bosfor, a Turcy na Bałtyk. Stosunki łotewsko-tureckie w latach 1918-1940, „Przegląd Bałtycki”, 11.03.2019, https://przegladbaltycki.pl/?p=10385.

APA 7

Otocki, T. (2019, March 11). Łotysze patrzą na Bosfor, a Turcy na Bałtyk. Stosunki łotewsko-tureckie w latach 1918-1940. Przegląd Bałtycki. https://przegladbaltycki.pl/?p=10385

W tekście:

(Otocki, 2019)

Chicago

Przypis

Tomasz Otocki, “Łotysze patrzą na Bosfor, a Turcy na Bałtyk. Stosunki łotewsko-tureckie w latach 1918-1940,” Przegląd Bałtycki, March 11, 2019, https://przegladbaltycki.pl/?p=10385.

Bibliografia

Otocki, Tomasz. “Łotysze patrzą na Bosfor, a Turcy na Bałtyk. Stosunki łotewsko-tureckie w latach 1918-1940.” Przegląd Bałtycki, March 11, 2019. https://przegladbaltycki.pl/?p=10385.

BibTeX

@article{otocki2019pb10385,
  author       = {Otocki, Tomasz},
  title        = {{Łotysze patrzą na Bosfor, a Turcy na Bałtyk. Stosunki łotewsko-tureckie w latach 1918-1940}},
  journal      = {Przegląd Bałtycki},
  entrysubtype = {newspaper},
  year         = {2019},
  month        = mar,
  url          = {https://przegladbaltycki.pl/?p=10385},
  langid       = {polish},
}

RIS

TY  - NEWS
AU  - Otocki, Tomasz
TI  - Łotysze patrzą na Bosfor, a Turcy na Bałtyk. Stosunki łotewsko-tureckie w latach 1918-1940
T2  - Przegląd Bałtycki
PB  - BALTIC MEDIA Kazimierz Popławski
PY  - 2019
DA  - 2019/03/11
UR  - https://przegladbaltycki.pl/?p=10385
LA  - pl
AB  - Stosunki turecko-łotewskie w dwudziestoleciu międzywojennym to egzotyka jeszcze większa niż relacje Czechosłowacji z Litwą, o których pisaliśmy jesienią 2018 r. Ci, którzy bywają w Cēsis, znają znajdujący się tam cmentarzyk turecki, będący pamiątką po „wojnie bałkańskiej”, na tym jednak skojarzenia tureckie się kończą. Praca wydana w 2018 roku z okazji stulecia Łotwy pod tytułem „Łotwa i Turcja. Zapomniane stosunki 1918-1940”, będąca wspólnym projektem łotewskiego historyka Ēriksa Jēkabsonsa oraz kilku historyków znad Bosforu, przybliża kraj leżący nad Morzem Czarnym. Dowiemy się z niej co Łotysze i Turcy eksportowali do swoich krajów, kiedy powstało w Rydze poselstwo tureckie, a także jak wyglądał rok 1940, gdy Łotwa na parę tygodni mianowała swojego posła w Ankarze, a później szybko straciła niepodległość.
ER  -