To kolejny tekst „Przeglądu Bałtyckiego” o tym, co się dzieje na zachodnich kresach Litwy. Tamara Zaiceva, z którą spotkaliśmy się w lutym 2019 r. w siedzibie redakcji „Vakarinė Palanga” przy ulicy Vytauto, pochodzi z miejscowej rodziny o korzeniach litewsko-łotewskich (od strony matki) oraz rosyjskich (od strony ojca). Ukończyła w Połądze szkołę (Palangos V. Jurgučio vidurinė mokykla), później studiowała filologię rosyjską w Wileńskim Uniwersytecie Państwowym. Po powrocie nad Bałtyk, związała się z prasą w Kłajpedzie, później zaś z lokalnym radiem w Połądze. W 1991 r. współzakładała gazetę „Vakarinė Palanga”, która do dziś jest jedną z dwóch gazet wychodzących w Połądze.
Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Z tego co się zdążyłem zorientować, w Połądze mamy dwie gazety: „Vakarinė Palanga”, której redaktorem naczelnym jest Pani, a także konkurencyjną „Palangos Tiltas”.
Tamara Zaiceva: Każda z tych gazet ma także portal internetowy. Ani radia, ani telewizji w Połądze nie ma. Nasza gazeta „Vakarinė Palanga” ma już prawie trzydzieści lat, zaś „Palangos tiltas” jest od nas młodszy.
Niech Pani opowie trochę o historii „Vakarinė Palanga”, a także o swoich doświadczeniach dziennikarskich.
Czasopismo powstało w 1991 roku i jest równolatkiem niepodległej Litwy. Pismo założyłam z przyjaciółmi. Do tego czasu w Połądze nie było żadnej gazety. Ja z kolei miałem doświadczenia nie tylko w „Vakarinė Palanga”, ale przez dłuższy okres byłam związana z niepodległościową, antysowiecką gazetą „Atgimimas”, z jej połąskim oddziałem, przez parę lat byłam także lokalnym korespondentem „Lietuvos rytas”. To była dla mnie wielka lekcja dziennikarstwa, natomiast w pewnym momencie nie byłam już w stanie połączyć pracy na rzecz dziennika „Lietuvos rytas” z pracą dla gazety „Vakarinė Palanga”. Wtedy podziękowałam za współpracę, a moje obowiązki w Połądze przejął Alvydas Ziabkus, z którym wcześniej się Pan spotykał.
Wasza gazeta powstała w 1991 roku, ale to nie jest pierwszy periodyk w historii Połągi?
W okresie międzywojennym funkcjonowała okresowa gazeta kurortowa, która wychodziła tylko latem i była przeznaczona dla turystów. Nazywała się „Pliažas”. Wychodziła w języku litewskim, bo turystami w przedwojennej Połądze byli głównie Litwini. Oczywiście ci, którzy byli sobie w stanie pozwolić na taki wyjazd. Przyjeżdżali do nas pisarze, aktorzy, urzędnicy państwowi. Piętnaście lat temu zdecydowaliśmy się reaktywować „Pliažas”, oczywiście z innym logotypem i treścią, ale sama koncepcja jest podobna. A więc wydawanie gazety na okres letni, dla turystów. „Pliažas” ukazuje się raz w sezonie, rozdawany jest za darmo. Piszemy wtedy o nowościach w danym sezonie, o hotelach, knajpach, usługach, kuchni, a także rozrywkach miejskich. Zajmujemy się także historią kurortu.…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

