25 lat temu deputowani do Rady Najwyższej Litwy podjęli uchwałę o przywróceniu niepodległości państwu litewskiemu. Za przyjęciem uchwały głosowało wówczas 124 posłów, nikt nie był przeciw. Od głosowania wstrzymało się sześcioro posłów frakcji polskiej, ale trzech pozostałych: Zbigniew Balcewicz, Medard Czobot i Czesław Okińczyc poparło rezolucję parlamentu. Za niepodległością opowiedział się także inny polski poseł Romuald Rudzys, który formalnie nie należał do polskiej frakcji. Deklaracja niepodległości Litwy była pierwszą tego rodzaju w całym ówczesnym Związku Radzieckim, ale została uznana przez władze w Moskwie dopiero we wrześniu 1991 r.
Z okazji święta 11 marca w stolicy Litwy od trzech lat organizowany jest Marsz Niepodległości. Tak jak w poprzednich latach, tak i teraz towarzyszył on oficjalnym uroczystościom z udziałem najwyższych władz państwowych z prezydent Dalią Grybauskaitė. W paradzie, która przemaszerowała Aleją Giedymina spod budynku Sejmu pod wileńską Katedrę wzięło udział ok. 4 tysięcy osób. W tym roku po raz pierwszy wśród maszerujących znaleźli się również litewscy Polacy, którzy spontanicznie zorganizowali się za pośrednictwem Internetu. Kilkudziesięcioosobowa grupa Polaków maszerowała pod litewskimi i polskimi flagami oraz z dwujęzycznym transparentem: „Wolność = Laisvė”.
Do grona inicjatorek udziału Polaków w Marszu Niepodległości należy Renata Underis, mieszkanka rejonu wileńskiego, absolwentka prawa na Uniwersytecie w Białymstoku, działaczka społeczna, związana z Ruchem Liberałów, z których listy kandydowała w niedawnych wyborach do rady rejonu wileńskiego.
***
W tegorocznym marszu z okazji 25. rocznicy odzyskania niepodległości wzięła udział grupa litewskich Polaków. Jesteś autorką tej inicjatywy. Skąd pomysł na polski udział w Marszu Niepodległości?
Renata Underis: To spontaniczny pomysł, przyszedł do głowy bo od kilku lat słyszymy pytania: Dlaczego Polacy litewscy są w izolacji od innych obywateli, nie solidaryzują się, nie szukają współpracy? Czy Dzień Niepodległości jest dla nas (Polaków) świętem? Mało kto słyszy o nas – o innej stronie medalu polskiego na Litwie, mało kto wie, że tak naprawdę będąc Polakami potrafimy też doceniać wolność naszego państwa i być patriotycznie nastawieni. Uczestnicząc w podobnych akcjach nigdy dotychczas tego nie akcentowaliśmy, ale w świetle zaistniałej sytuacji geopolitycznej – mając obok agresywnego sąsiada – powinniśmy wyraźnie powiedzieć, co dla nas znaczy wolność i kim naprawdę jesteśmy. Dzisiaj nas, Polaków litewskich najczęściej kojarzą z prorosyjską piątą kolumną. Wszystko poprzez to, że zarówno w Polsce, jak też u nas lepiej słychać głosy skrajne, głosy osób, dla kogo wstążka georgijewska jest święta, Kijów powinno się zbombardować (słowa posła na Sejm Zbigniewa Jedzińskiego z AWPL), ukraińscy patrioci są banderowcami, a my – Wilniucy nie popierający tych kontrowersyjnych wypowiedzi i tej ideologii – „rozbijaczami polskości”. Nasze uczestnictwo w marszu to znak dla Litwy, ze jesteśmy lojalni wobec państwa i w razie potrzeby staniemy bronić swojej wolności. Dla Polski ta akcja może być znakiem, że są na Litwie rodacy, którzy uważają, że nie partia łączy Polaków, nie wstążkę św. Jerzego powinniśmy wpinać do klapy i nie chcemy modlić się za sukces partii w Ostrej Bramie. Powinniśmy walczyć i prosić Boga o pokój zarówno nasz tu na Litwie, jak też wasz w Polsce.
Nieraz w mediach litewskich, ale i polskich mówi się, że litewscy Polacy byli przeciwni niepodległości Litwy. Rzadko wspomina się o innych postawach, o tym, że czterech polskich deputowanych do Rady Najwyższej Litwy głosowało za niepodległością. Z czego to wynika?
Zgadzam się, media litewskie nie nagłaśniają tego wystarczająco, a polskie często podają trzech deputowanych zamiast czterech. Sądzę, że to jest skutek niezbyt dobrych relacji polsko-litewskich, a tej sytuacji jesteśmy winni sami, bo dotychczas osiągnęliśmy widocznego postępu we współpracy i naprawie relacji polsko-litewskich. Naturalnie mamy napięte stosunki i stąd niechęć Litwinów do promowania i nagłaśniania zasług rodaków o pochodzeniu polskim. Lekiem w tej sytuacji jest dialog polsko-litewski i jak najwięcej podobnych do dzisiejszej akcji z obu stron.
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!


