Historycy, którzy badają dziś przebieg Holokaustu na Litwie, nie mają wątpliwości: zbrodnia, zaplanowana przez Niemców, wykonana została także rękoma miejscowych kolaborantów. Dane statystyczne, podawane przez różnych autorów, różnią się nieznacznie. Można szacować, że ok. 95 proc. z przedwojennej społeczności żydowskiej na Litwie, liczącej ponad 200 tys. osób, zostało zamordowanych. Większość z nich nie trafiła do obozów koncentracyjnych i zagłady, ale zginęła w masowych egzekucjach nad dołami śmierci, wyprowadzeni poza miasta i miasteczka, które zamieszkiwali.
Kto strzelał? Czasem Niemcy, czasem Litwini pod niemiecką komendą, czasem wyłącznie Litwini. Wydaje się, że gdyby nie udział lokalnych kolaborantów, unicestwienie Żydów litewskich nie mogłoby się odbyć tak szybko i tak – z braku lepszego słowa – skutecznie.
Udział Litwinów w Holokauście już od dawna nie jest tematem tabu. Przez kraj od lat przetaczają się dyskusje na ten temat. Poszukuje się odpowiedzi na pytanie, dlaczego latem 1941 roku w społeczeństwie boleśnie doświadczonym przez trwającą rok sowiecką okupację górę wzięły nastroje antysemickie? Co sprawiło, że wielu młodych mężczyzn bez cienia wątpliwości wstępowało do oddziałów policji pomocniczej i brało udział w egzekucjach?
Czasy sowieckie sprzyjały zamazywaniu prawdy o tamtych wydarzeniach i zamazywaniu odpowiedzialności – mimo, że na poziomie oficjalnym zbrodnie nazizmu zostały, rzecz jasna, potępione. Z przyczyn ideologicznych unikano jednak nazwania po imieniu zarówno ofiar, jak i pomocników sprawców: o tych pierwszych mówiono jak o „cywilnych obywatelach sowieckich”, a o tych drugich jako „miejscowych kolaborantach”. Dopiero po odzyskaniu niepodległości możliwa stała się otwarta dyskusja o litewskiej winie. Nacisk z zagranicy nie ułatwiał zadania, sprzyjał raczej wypieraniu odpowiedzialności i zrzucaniu jej na garstkę „mętów społecznych”, „motłochu”, „elementu”.
Powieść Sigitasa Parulskisa Ciemność i partnerzy, która właśnie ukazała się po polsku (w przekładzie Izabeli Korybut-Daszkiewicz) jest jednym z najgłośniejszych literackich przedstawień tego problemu. Co ważne, napisana została przez Litwina, urodzonego wiele lat po wojnie. Z jednej strony metryka pozwala Parulskisowi na odpowiedni dystans, z drugiej narodowość zmusza go do zastanowienia się nad problemem winy kolektywnej. Rozpoczynając powieść, autor sięga po słowa brytyjskiego prozaika Juliana Barnesa: „Największym patriotyzmem jest wytknąć swojemu krajowi, że postąpił niehonorowo, szaleńczo, głupio, występnie”.
W Polsce powieść Parulskisa ukazuje się trzy lata po głośnej książce non-fiction Rūty Vanagaitė i Efraima Zuroffa Nasi. Podróżując z wrogiem. Tamta książka była dokumentacją podróży po miejscach Zagłady na Litwie, a zarazem dość ostro sformułowanym zarzutem pod adresem Litwinów, że nie dość uczciwie rozliczyli się ze swojego współudziału w Holokauście. Fakt, że to książka Vanagaitė jako pierwsza trafiła do polskich czytelników może jednak…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!


