Gdy car budował...
Najpierw trochę zamierzchłej historii. Linia kolejowa Glūda-Reņģe powstała jako część większej całości: drogi żelaznej idącej z Rygi do Jełgawy, której budowę rozpoczęto w 1872 r. Trasa łączyła dwie gubernie: inflancką i kurlandzką. W 1873 r. do eksploatacji przekazano odcinek do leżących w guberni kowieńskiej Możejek, który liczył 95 kilometrów i miał europejską szerokość 1435 mm. Ideą tej konstrukcji było połączenie Rygi z koleją idącą z Lipawy do Koszedar pod Wilnem. Po prawdzie jednak w 1916 r. ukończono kolejną drogę żelazną idącą z Jełgawy do Szawli – wtedy znaczenie linii Glūda-Reņģe spadło. Teoretycznie przez Możejki można było dojechać do Lipawy i właśnie tak podróżowano do wybuchu I wojny światowej, problemem stała się jednak utworzona w 1918 r. granica litewsko-łotewska.
Gdy powstało państwo łotewskie, wysunęło ono pretensje terytorialne nie tylko o leżącą w guberni kurlandzkiej Połągę, ale także o Możejeki, które stanowiły ważny węzeł komunikacyjny. Ostatecznie Możejki wejdą w skład Litwy Kowieńskiej i staną się stolicą powiatu, zaś droga z Rygi do Lipawy poprowadzi przez terytorium Łotwy, obecnym szlakiem Glūda-Saldus-Liepāja powstałym w 1929 r. (w chwili obecnej Latvijas dzelzceļš, czyli Koleje Łotewskie, oferują kurs z Rygi do Lipawy jedynie w piątki). Gdy zaś mowa o linii kolejowej Glūda-Reņģe to w 1925 r. państwo łotewskie dobuduje kolejny tor, tym razem o szerokości 1524 mm. Jeszcze w czasach sowieckich będą po nim kursować pociągi linii Ryga-Możejki oraz Ryga-Kłajpeda, do tej ostatniej będzie się można dostać trzykrotnie przekraczając (administracyjną wtedy jedynie) granicę między dwoma bałtyckimi republikami. W okresie sowieckim linia uzyska ostatecznie szerokość 1524 mm, będzie się można po niej poruszać także do Kaliningradu.
Łotewskie „zaciskanie pasa” i litewska przebiegłość
W wolnej Łotwie odcinek Glūda-Reņģe nie będzie już tak bardzo popularny, jednak ostatni pociąg na linii Ryga-Reņģe wyruszy 22 lutego 2010 r. Dziesięć lat temu, na początku lutego, Dyrekcja Autotransportu poinformuje, że skasowaniu ulegną linie z Rygi do Windawy oraz z Rygi do Reņģe, zaś linia z Rygi do Gulbene i Lipawy będzie kursować rzadziej. Motywuje to sytuacją ekonomiczną kraju, który w 2008 r. dopadł potężny kryzys gospodarczy. Konserwatywno-liberalny rząd Valdisa Dombrovskisa nie ma pieniędzy, by utrzymywać deficytową kolej i radzi Łotyszom przesiąść się do autobusów. W mediach przedstawia się precyzyjne obliczenia: kolej łotewska generalnie wymaga dużych dotacji (40% przychodów pochodzi ze sprzedaży biletów, zaś 60% trzeba dokładać z kasy państwowej; na odcinku Ryga-Reņģe ta proporcja wynosi nawet 11% do 89%). Kolejne wyliczenie: likwidacja tras kolejowych i zmniejszenie częstotliwości kursowania pociągów pozwoli…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

