Uchwalenie ustawy zasadniczej („Satversme”, autorem tego pojęcia pochodzącego jeszcze z XIX wieku jest językoznawca Atis Kronvalds) było zadaniem Zgromadzenia Konstytucyjnego, które wybrane zostało w kwietniu 1920 roku (dzień jego pierwszego posiedzenia, 1 maja, jest po dziś dzień świętem narodowym na Łotwie). W składzie nowego parlamentu znalazła się Łotewska Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza (57 mandatów), prawicowy Łotewski Związek Chłopski (26 mandatów), Łatgalska Partia Chłopska (17 mandatów), mniejszość niemiecka (6 mandatów), blok żydowski (5 mandatów), mniejszość rosyjska (4 mandaty). Polska społeczność nie uzyskała wówczas swojego przedstawicielstwa w parlamencie Łotwy.
Przepisywanie z niemieckiej konstytucji?
Tymczasowa konstytucja Łotwy składała się z dwóch aktów: deklaracja o niepodległości Łotwy była uchwalona przez Zgromadzenie Konstytucyjne już 27 maja 1920 roku i mówiła o tym, że kraj jest „republiką samodzielną i niezależną, opartą na zasadach demokracji”. Drugi akt ogłoszono kilka dni później, 1 czerwca, określono w nim status tymczasowy państwa, w którym zagwarantowano podstawowe wolności obywatelskie.
Wkrótce we wszystkich krajach bałtyckich przystąpiono do pracy nad stałą konstytucją. Problemem okazał się brak doświadczeń, które kraje Europy Zachodniej czerpały z poprzednich stuleci (choć tak naprawdę i tak trzeba było wszystko umeblować po nowemu), a także brak odpowiednio wykształconych prawników. Uznano, że „wszystkie ręce na pokład” i w skład odpowiednich gremiów wybierano także działaczy mniejszości narodowych. Na Litwie takim uznanym ekspertem konstytucyjnym został prawnik Simonas Rozenbaumas. Na Łotwie szukano inspiracji nad Szprewą. Jak przypomina prof. Łossowski w swojej książce Kraje bałtyckie na drodze od demokracji parlamentarnej do dyktatury (1918-1934) komisja konstytucyjna Zgromadzenia Konstytucyjnego, której przewodniczył wybitny polityk socjaldemokratyczny Marģers Skujenieks, zapoznała się szczegółowo z protokołami posiedzeń swojej niemieckiej poprzedniczki (tu warto nadmienić, że Republika Weimarska uchwaliła swoją konstytucję w 1919 roku). „Podczas debaty konstytucyjnej w parlamencie łotewskim, posłowie prawicy, krytykując przedłożony projekt, niejednokrotnie wytykali zapożyczenia z konstytucji weimarskiej. Zarzucano m.in. identyczność niektórych artykułów, podobieństwa w układzie rozdziałów, opracowaniu samego tekstu itd.” – wspomina prof. Łossowski.
Spory lewicy z prawicą
W Zgromadzeniu Konstytucyjnym prawica spierała się z lewicą. Ta pierwsza chciała widzieć prezydenta, wybieranego na pięcioletnią kadencję przez naród (w Republice Weimarskiej wprowadzono właśnie instytucję głowy państwa wybieranej w wyborach powszechnych), z kolei lewica, podobnie jak ostatecznie stało się w Estonii, była zwolenniczką rezygnacji z instytucji prezydenta. Na propozycję prawicy zareagował Fēlikss Cielēns, który tak jakby przewidział bieg wypadków w Niemczech. Antycypował on bowiem, że powszechne prawo wyboru prezydenta może być niebezpieczne, w sytuacji, gdyby wybory wygrał np. Hindenburg. Ostatecznie na Łotwie doszło do kompromisu – konstytucja przewidziała, że prezydent będzie wybierany na…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!


