Autorka umiejętnie korzystając z różnych źródeł relacjonuje kontakty kulturalne Polski i Estonii na kilku płaszczyznach. W pierwszym rozdziale Natalia Sindetskaja skupia się na relacjach pomiędzy Polską (szerzej Rzeczpospolitą Obojga Narodów) a ziemiami estońskimi przed 1918 rokiem oraz na stosunkach Estonii i Polski po odzyskaniu niepodległości. Uniwersytet w Dorpacie (Tartu) odgrywał tu czołową rolę, głównie z powodu licznych studentów z ziem I Rzeczypospolitej, szczególnie w XIX – początku XX wieku. Opisywanie relacji kulturalnych nie jest oderwane od kroniki stosunków międzypaństwowych oraz szerzej – uwarunkowań geopolitycznych naszej części Europy między I a II wojną światową. Autorka również wspomina postać Marii Kruszewskiej, żony estońskiego generała Johanna Laidonera – oficjalnej Pierwszej Damy Estonii w okresie międzywojennym.
W drugim rozdziale czytelnik niespodziewanie może odkryć, że istniała osobliwa „gwara dorpacka” języka polskiego (z domieszką słów pochodzenia ugrofińskiego i niemieckiego), którą posługiwali się polscy studenci i bliżej poznać cały krąg utworów literackich polskich pisarzy o Estonii. Maria Dąbrowska, Irena Kosmowska, Zofia Nałkowska, Kazimiera Iłłakowiczówna, Juliusz Kaden-Bandrowski oraz inni podróżowali do Estonii i pozostawili liczne utwory, inspirowane kulturą i krajobrazami „północnych sąsiadów”. Estończycy również interesowali się Polską, a podróżowanie ułatwiał bezpośredni pociąg relacji Tallinn-Warszawa (może z czasem zostanie przywrócony?). Dla mnie osobiście niezwykłym odkryciem było to, że w 1938 roku uczniowie polonijni z Estonii podróżowali do Polski (na trasie Wilno-Grodno-Białystok-Warszawa-Kraków-Wieliczka-Zakopane), a po tej podróży zostawili niepublikowane dotychczas relacje. Kulturą polską byli zafascynowani Bernhard Linde (napisał pracę magisterką o Juliuszu Słowackim), Rudolf Sirge, Karin Saarsen (Karlstedt) oraz Arthur Roos. Szczególnie ciekawa jest postać Arthura Roosa, który mieszkał w Polsce, jako pierwszy tłumaczył utwory literackie bezpośrednio z języka polskiego na estoński oraz pozostawił swoje opowiadania, napisane w Poznaniu i Bydgoszczy.
W trzecim rozdziale autorka skupia się na kontaktach literackich i teatralnych pomiędzy Polską a Estonią. Rozkwit estońskiej literatury po 1918 roku sprzyjał również tłumaczeniom z literatur obcych, a postać tłumacza odgrywała tu czołową rolę. Autorka zwraca uwagę na niemal detektywistyczną historię tłumaczenia na estoński „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza (autor czy autorka którego nie są ustalone do dziś), i również przybliża postacie Lydii Skomorowskiej (Jaegermann), Aleksandra Raida czy już wspomnianego Arthura Roosa. Niestety w okresie międzywojennym istniały duże trudności z tłumaczeniem literatury estońskiej na język polski. W Polsce próbowano wydawać prozę estońską (pierwsza książka ukazała się dopiero w 1939 roku), ale niestety sporo rękopisów tłumaczeń zaginęło podczas wojny. Elżbieta Lodwichowa (żona ewangelickiego pastora w Domaczewie na Polesiu) oraz Alicja Maciejewska były głównymi tłumaczkami z estońskiego na polski w…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


