Konsorcjum Nord Stream 2 AG złożyło 16 września wniosek do rządu szwedzkiego o zgodę na poprowadzenie odcinka kontrowersyjnego gazociągu o tej samej nazwie przez wyłączną strefę ekonomiczną Szwecji. Podobne wnioski ma skierować do Danii, Finlandii i Niemiec na początku przyszłego roku.
Jak podaje konsorcjum na stronie internetowej, odcinek szwedzki Nord Stream 2 miałby mieć długość około 510 kilometrów i biec wzdłuż działającej od 2011 roku pierwszej nitki gazociągu Nord Stream. Wniosek zawiera szczegółowy opis techniczny, ocenę oddziaływania na środowiskowego i atlasy z mapami. – Złożenie aplikacji do szwedzkiego rządu to ważny etap projektu Nord Stream 2. Rozpoczyna proces aplikacji do poszczególnych państw – powiedział dyrektor wykonawczy konsorcjum Matthias Warnig.
Konsorcjum zwraca się do Szwecji, jako pierwszej, ponieważ narzuca ona administracyjny obowiązek uprzedniego przekazania dokumentu do wglądu przed rozpoczęciem właściwej jej oceny na poziomie oficjalnym.
W przekonaniu architektów projektu, będzie on miał minimalny wpływ na faunę i florę Morza Bałtyckiego. Szwecja może jednak zablokować realizację projektu, jeżeli nie zatwierdzi wniosku złożonego przez konsorcjum.
Chociaż gazociąg Nord Stream 2 będzie miał donośne skutki dla: bezpieczeństwa energetycznego, bezpieczeństwa szlaków dostaw i konkurencji na rynku gazu w regionie, co przyznają szwedzkie media, to jednak Sztokholm nie decyduje się na otwartą walkę z przedsięwzięciem.
Minister spraw zagranicznych Margot Wallström przyznaje jedynie, że projekt budzi w Szwecji wątpliwości. Decyzję o przyszłości kontrowersyjnego gazociągu pozostawia Komisji Europejskiej, która z kolei przyznaje, że jeśli projekt będzie zgodny z prawem to nie będzie miała podstaw do jego zablokowania.
Jednocześnie Polska, Dania i Norwegia pracują nad ustaleniem formuły realizacji projektu, który może stać się kontrofertą dla regionu Morza Bałtyckiego. Do końca 2016 roku ma zostać zakończone studium wykonalności Baltic Pipe, czyli pierwszego z trzech elementów Korytarza Norweskiego. To gazociąg przesyłowy dla surowca norweskiego, który miałby przez Danię i Morze Bałtyckie przesyłać błękitne paliwo do Polski i Europy Środkowo-Wschodniej.
Szwedzka gazeta Dagens Nyheter poinformowała, że służby Szwecji przekazały rządowi Stefana Löfvena informację o zagrożeniu dla bezpieczeństwa wyspy Gotlandia ze strony Rosji. Dziennikarzom nie udało się ustalić, o jakie zagrożenie chodzi, ale obawy rządu wydają się znaczne, bo 14 września Sztokholm postanowił o przywróceniu permanentnej obecności wojskowej na wyspie.
Ze względu na rosnące zagrożenie z Rosji, Szwedzi rozważają wejście do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jednym z kluczowych wątków dyskusji podczas szczytu NATO w Warszawie było bezpieczeństwo szlaków morskich, także szlaków dostaw surowców, na Morzu Bałtyckim. Skandynawowie pozostają jednak zdawkowi w komentarzach na ten temat. Były premier Carl Bildt wierzy jednak, że „za dekadę Szwecja będzie w NATO”.
Rosnące napięcie wokół Gotlandii, może mieć wpływ na przyszłość projektu Nord Stream 2. Projekt będzie potrzebował szeregu baz sprzętowych na wyspie, z których jedna została zlokalizowana w porcie Slite. Chociaż samorząd liczy na dochody z tytułu dzierżawy, eksperci do spraw bezpieczeństwa i opozycja konserwatywna oraz liberalna apelują o zablokowanie tej współpracy. Jednocześnie politycy opozycyjni przekonują, że Sztokholm powinien zablokować projekt Nord Stream 2 poprzez nieudzielenie mu zgody środowiskowej. Konsorcjum odpowiedzialne za projekt liczy mimo to, że zgoda zostanie udzielona w przeciągu trzech lat, lub krócej, bazując na doświadczeniach pierwszego Nord Stream.
Szwecja waha się. Chociaż ministerstwo spraw zagranicznych przyznaje, że projekt Nord Stream 2 jest problematyczny, to odpowiedzialność za decyzję o jego przyszłości zrzuca na Komisję Europejską, która w przekonaniu Szwecji ma odpowiednie narzędzia prawne do blokady projektu. Akceptacja bądź nie oceny oddziaływania projektu na środowisko nie jest według niej takim instrumentem. Ostateczne stanowisko tego kraju, a także sąsiadów z Danii, Finlandii i Niemiec, którzy mają otrzymać analogiczne wnioski na początku 2017 roku, zależeć będzie od wielu czynników.
W kampanię przeciwko Nord Stream 2 zaangażował się wiceprezydent USA Joe Biden, który ocenił, że projekt jest niekorzystny dla Europy. W zamian zaproponował dostawy gazu skroplonego zza Atlantyku. Nie…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


