Polska weszła do NATO w 1999 roku, o pięć lat wcześniej niż Estonia, i stała się jednocześnie jednym z najbardziej aktywnych rzeczników jej przystąpienia do Sojuszu. Wspomagaliśmy ten proces nie tylko politycznie, ale i w sposób bardzo praktyczny, na podstawie własnych doświadczeń, co przyczyniało się do kreowania sprzyjającego klimatu w stosunkach dwustronnych przez całą połowę pierwszej dekady nowego milenium. Wejście Polski i Estonii do Unii i Europejskiej, a Estonii do NATO zwieńczyło pewien etap tych bardzo dobrych relacji opartych na tożsamości strategicznych celów obu państw. Jednocześnie wpłynęło znacząco na ich polityczną intensywność i związki gospodarcze. Przystępowanie do tych organizacji i instytucji, integracja z Zachodem trwała długo i w jej trakcie współdziałaliśmy i uczyliśmy się jako państwa stowarzyszone i kandydackie funkcjonowania tych organizacji, ich polityk i agendy. Ale nie podejmowaliśmy decyzji. Po przystąpieniu, potrzeba koordynacji i współdecydowania przełożyła się siłą rzeczy na rytm kontaktów dwustronnych i charakter stosunków, znacznie częstsze spotkania polityczne i robocze. Chodziło przecież o fundamentalne dla obu państw kwestie na agendzie unijnej, natowskiej i dwustronnej: bezpieczeństwa narodowego, gospodarki, społeczne, objęte politykami unijnymi – spójności, rolnej, energetycznej, klimatycznej – sprawami infrastruktury, strategii bałtyckiej, Partnerstwa Wschodniego UE i Partnerstwa dla Pokoju NATO, etc.
Jeżeli stosunki dwustronne mierzyć intensywnością spotkań czy wizyt na szczeblach prezydenckich i rządowych, to w latach 2005-2010 było ich na najwyższym i wysokim rządowym szczeblu około sześćdziesiąt. Można oczywiście powiedzieć, że ludzie spotykają się, bo się lubią (bez wątpienia tak mógłbym scharakteryzować relacje prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Toomasa Hendrika Ilvesa, czy premierów Donalda Tuska i Andrusa Ansipa). Ale bardziej serio, taka częstotliwość kontaktów świadczyła o wadze wspomnianych spraw i znaczeniu jakie do bilateralnych uzgodnień przywiązywały obie strony.
Co do kwestii bezpieczeństwa międzynarodowego, wybór Toomasa Hendrika Ilvesa na prezydenta Estonii był z punktu widzenia Polski korzystny. Myślę, że Ilves poprzez swój formalny i nieformalny wpływ na politykę państwa, równoważył nieco kierunek nordycki estońskiej orientacji strategicznej, zakładając, że dopóki Szwecja i Finlandia będą pozostawać poza NATO, Polska w regionie jest dla Estonii w sprawach „twardego” bezpieczeństwa kluczowa, z uwagi na potencjał, jak i wolę polityczną realizacji i wzmacniania sojuszniczych zobowiązań. Wydarzenia związane z przenosinami pomnika Brązowego Żołnierza w Tallinnie, czy wokół wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 roku, konsultacje na najwyższych szczeblach, wsparcie (nie tylko polityczne) podczas wydarzeń w Tallinnie, wspólny lot prezydentów Polski, Estonii, Litwy i Łotwy do Tbilisi, to były nie tylko symboliczne, ale i politycznie znaczące działania.
Co nas łączyło w regionie Bałtyku i UE? Wiele. Interesy związane…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!


