Gdzie dwóch się bije, tam trzeci ma kłopoty
O Rzeczypospolitej osiemnastego stulecia mawiano, że była dla obcych armii „karczmą zajezdną”. W przypadku niniejszej opowieści Polska stała się z kolei miejscem karczemnej awantury, której prowodyrami byli cudzoziemcy, a na których prywatnym sporze ucierpiał król i Rzeczpospolita. Po jednej stronie znalazł się hrabia Carlo Alessandro Tomatis z Piemontu – znany szuler i awanturnik, mąż warszawskiej aktorki Cateriny Gattai, kochanki Stanisława Augusta. Włoch stanął w szranki z Christianem Wilhelmem Zugehörem – rezydentem księcia Kurlandii i Semigalii Piotra Birona. Przedmiotem zatargu było 30 000 tysięcy złotych polskich, które winien był Włochowi Kurlandczyk. Tomatis wytoczył powództwo przed sądem marszałkowskim. Sprawę rozpatrzyć miał sprawujący wówczas jurysdykcję w Warszawie marszałek wielki litewski Władysław Gurowski[1]. O jego poważnym podejściu do sprawowanego urzędu niech świadczy fragment numeru 49. „Wiadomości Warszawskich” z 18 czerwca 1785 roku, w którym donoszono, iż Imć Pan Gurowski Marszałek W. Lit. sprawujący teraz Iuryzdykcyą w tuteyszey Stolicy, starania swego o dobro publiczne daie dowody, y od zarazy fałszerzów ubezpiecza. W tych albowiem dniach, niejakiego Cudzoziemca z Czech, zabiegającego się do sekretnego fałszowania Wexlow, czyli Banko-Cetlow, do siebie zuprosiwszy, po uczynioney Indagacyi, do Domu Bezpieczeństwa odesłać, y sprawę przez Instygatora wprowadzić rozkazał.
Wobec dość skąpego materiału źródłowego (ogólnodostępnego), powyższy fragment daje możliwość przybliżenia czasu akcji – sprawa między Tomatisem a Zugehörem znalazła się na wokandzie w drugiej połowie 1785 roku, bowiem Gurowski pełnił swoje obowiązki w związku z nieobecnością w Warszawie marszałka wielkiego koronnego Michała Jerzego Wandalina Mniszcha.
Wkrótce Kurlandczyk pożałował swojej decyzji co do uznania jurysdykcji marszałkowskiej. Włoch wygrał proces, w rezultacie czego nad Zugehörem zawisła tzw. kara wieży górnej (cywilnej). Była to kara więzienia do roku i sześciu tygodni przeznaczona dla osób stanu szlacheckiego (w odróżnieniu od wieży dolnej).
O szczegółach samego zamieszania pisał w zasadzie jedynie baron Karl Heinrich von Heyking, delegat szlachty piltyńskiej w Warszawie, wysłany na Sejm grodzieński 1784 roku, przed tą datą pozostający na służbie rosyjskiej. To temu Kurlandczykowi zawdzięczamy tę garstkę szczegółów dotyczących okoliczności sprawy zawisłej przed laską marszałkowską. W swoim pamiętniku zanotował on moment rozmowy z Gurowskim na temat wykonania dekretu (wyroku). Heyking, prowokacyjnie zapytany przez marszałka, czy ma coś przeciwko wtrąceniu Zugehöra „do wieży”, odparł iż prywatnie los krajana jest mu obojętny, domagał się jednak uszanowania immunitetu dyplomatycznego przysługującego mu jako przedstawicielowi księcia Piotra Birona. Marszałek litewski miał replikować: rezydent księcia-wasala nie może korzystać z większych praw aniżeli jego pan i gdyby książę kurlandzki narobił długów albo…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


