Sztuka prowincji. Wystawa malarstwa nordyckiego w Muzeum Narodowym w Warszawie

Do Muzeum Narodowego w Warszawie przyjeżdża w listopadzie znakomity obraz Edwarda Muncha "Melancholia". Jednak to nie ten, najbardziej chyba znany nordycki malarz, będzie centrum wystawy "Przesilenie. Malarstwo Północy 1880–1910". Będzie nim przyroda, stanowiąca punkt odniesienia dla tożsamości artystów Północy, oraz skandynawskie artystki torujące sobie drogę w zdominowanym przez mężczyzn świecie sztuki przełomu wieków. Wszystko wzbogacone dodatkowo o kontekst polskiego malarstwa epoki. O wystawie i związkach między sztuką dwóch brzegów Morza Bałtyckiego z kuratorami wystawy Agnieszką Bagińską i Wojciechem Głowackim rozmawiał Maciej Giers.

|

Maciej Giers: Zacznijmy od genezy. Skąd pojawił się pomysł na wystawę malarstwa Północy?

Agnieszka Bagińska: W 2018 roku Muzeum Narodowe uczestniczyło w wystawie sztuki Młodej Polski w Göteborgu, gdzie pojechało około 50 obrazów z naszego muzeum. Przy okazji mogliśmy, po raz pierwszy, zobaczyć sztukę nordycką. Muzeum w Göteborgu ma bowiem historyczną, XIX-wieczną kolekcję rodziny Fürstenbergów, która gromadziła dzieła artystów najnowszych, właśnie z obszaru nordyckiego. Mogliśmy więc poznać cały przekrój tematów, technik, nurtów tego malarstwa, do tego w polskim kontekście, który tworzyła organizowana przez nas wystawa. Mnie najbardziej urzekła najwyższa jakość dzieł malarstwa nordyckiego w tej kolekcji, ale też pewne powiązania, które moglibyśmy znaleźć z polskim malarstwem tego samego okresu. Koledzy z muzeum w Göteborgu też je dostrzegali. Możliwe było wskazanie nawet konkretnych malarzy, którzy działali w Szwecji i Polsce i malowali podobnie. Oczywiście upraszczam, bo wiele zależało od kontekstu miejsca i epoki, ale był to pierwszy impuls. Teraz mam nadzieję, że malarstwo nordyckie urzeknie więcej osób.

Na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie malarstwo nordyckie przeplatane ma być ponownie malarstwem polskim. Jakie konkretnie podobne wątki znaleźli państwo w obrazach z dwóch stron Morza Bałtyckiego? Czy możemy mówić też o bezpośrednich inspiracjach i kontaktach?

Wojciech Głowacki: Często te związki mają charakter nieuchwytny, co nie znaczy, że niewidoczny. W pracy nad wystawą, w przypadku polskich kontekstów, mieliśmy raczej taki problem, że trzeba było ograniczyć wybór. Malarstwo nordyckie i polskie mają swoje odrębne specyfiki, ale kładziemy na wystawie nacisk, przede wszystkim, na związki i podobieństwa. Biorą się one z podobnych ścieżek artystycznych twórców w końcu XIX wieku, zbliżonych aspiracji i wspólnych źródeł inspiracji Zarówno region nordycki, jak i Polska znajdowały się w tamtym okresie na peryferiach tradycyjnego świata sztuki, z Paryżem, Monachium, Düsseldorfem, Wiedniem czy Londynem jako jego centrami. Z tej przyczyny artyści zarówno z Północy, jak i Polski migrowali właśnie do Paryża, aby tam się uczyć. Wiemy na przykład, że Władysław Ślewiński znał fińskiego artystę Pekkę Hallonena, a choćby Konrad Krzyżanowski, za sprawą swoich wyjazdów do Finlandii i studiów w Petersburgu, był zaznajomiony z malarstwem np. Akselego Gallena-Kalleli.

Agnieszka Bagińska: Warto dodać, że podobne były dążenia, pragnienie stworzenia sztuki własnej, odrębnej. Wydaje się, że wystawa w naszym muzeum będzie też pewnym eksperymentem – gdy organizujemy duże ekspozycje malarstwa XIX-wiecznego pojawiają się na nich często konteksty zagraniczne. Tym razem niemal cała wystawa opierać się będzie na obrazach sprowadzonych z zagranicy, z dodanym kontekstem polskim. To trochę odwraca sposób myślenia o wpływach, inspiracjach, czy…

🔒Widzisz tylko 27% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Poznaj ofertę dla firm i instytucji Szczegółowe porównanie

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Strona głównaKulturaSztuka prowincji. Wystawa malarstwa nordyckiego w Muzeum Narodowym w Warszawie
Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.