Tomasz urodził się w Giniu nad Issą w porze, kiedy dojrzałe jabłko spada ze stukiem na ziemię w ciszy popłudni, a w sieniach stoją kadzie brunatnego piwa, które warzy się tutaj po zakończeniu żniw.
Czesław Miłosz, Dolina Issy
Gdy zabierałem się do pisania tej recenzji, przyszło mi do głowy słowo „miłoszolog”. Zawahałem się przed jego użyciem, ale wątpliwości szybko ustąpiły, gdy zorientowałem się, że jest jak najbardziej w obiegu, a autor recenzowanej książki należy do „najwybitniejszych miłoszologów”, czy nazywany jest wręcz „największym miłoszologiem”. Chodzi mianowicie o profesora Aleksandra Fiuta, historyka literatury, wykładowcę Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie przez wiele lat kierował Katedrą Literatury Polskiej XX wieku. Myślę, że nikomu, kto w sposób bardziej niż powierzchowny miał do czynienia z poezją i biografią Czesława Miłosza, nie trzeba tej postaci specjalnie przedstawiać.
Gwoli precyzji (i sprawiedliwości względem autora) wypadałoby dodać, że Aleksander Fiut należał do nielicznego grona krajowych badaczy literatury, którzy pokusili się, by podjąć temat twórczości Miłosza jeszcze przed przyznaniem mu Nagrody Nobla – w czasie, gdy w oficjalnym obiegu skazany został przez komunistyczne władze na zapomnienie. Krakowski literaturoznawca nie tylko zajął się badaniem poezji przyszłego noblisty, ale podjął też próbę (udaną!) dotarcia do Miłosza. Spotkanie z poetą zaowocowało przede wszystkim wieloletnią przyjaźnią,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

