Nadbałtyckie początki wielkich domów towarowych

Przedwojenna stolica Niemiec znana była m.in. z wielkich, luksusowych domów towarowych, o wejściu do których marzył każdy. Wielu berlińczyków długo oszczędzało, by móc zrobić w nich najdrobniejszy zakup. Rzadko kiedy uświadamiamy sobie jednak, że historia wielkich niemieckich (i europejskich) domów towarowych rozpoczyna się na Pomorzu i w Meklemburgii...

|
|

Wertheim na Leipzieger Strasse, zaprojektowany przez Alfreda Messela, osiągnął powierzchnię ponad 105 tys. m2 i stał się w pierwszych dekadach XX wieku największym domem towarowym w Europe. Wchodzili do niego nie tylko „zakupowicze”, ale także miłośnicy sztuki, podziwiający wysmakowane rozwiązania konstrukcyjne, bogatą ornamentykę, czy znakomite, specjalnie wykonane dla obiektu rzeźby (tak!). Tietz na Alexanderplatz przykuwał uwagę charakterystycznym iluminującym globem na samym szczycie, objawiającym światu nazwisko właścicieli. Przed nim znajdowała się figura Beroliny, żeńska personifikacja miasta, która jakkolwiek „straszyła” berlińczyków germańskim patosem, bezdyskusyjnie była jednym z symboli metropolii nad Sprewą i Hawelą. Dom Towarowy Tietz na Alexanderplatz w Berlinie ok. 1906 roku. Z kolei imponujący Karstadt na Hermannplatz uważano za jeden z najciekawszych obiektów architektonicznych Berlina, udatnie…

🔒Czytasz tylko 10% artykułu. Pozostałe 90% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 7 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie