Polacy w Dyneburgu zbierają na działalność swojego domu

Jest w rękach polskiej społeczności od lat trzydziestych XX wieku. Każdy kto chce odwiedzić lokalnych Polaków, kieruje się najpierw na ulicę Warszawską, by go zobaczyć, zaraz po wizycie w gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego. Teraz Dom Polski potrzebuje pomocy. Trzy tygodnie temu ogłosił w Internecie zbiórkę na bieżące funkcjonowanie.

|
|

Co się stało w Dyneburgu? – Musimy opłacić podatek od nieruchomości, który w tym roku wynosi 1233 euro, wcześniej to były przysłowiowe grosze – skarżył mi się na początku maja, gdy odwiedzałem Dyneburg, Ryszard Stankiewicz, prezes Związku Polaków na Łotwie „Promień”, wiceprezes ogólnołotewskiej organizacji Polaków nad Dźwiną. Do Dyneburga podróżuję od lat, z działaczami polskiej społeczności spotykałem się zawsze w Domu Polskim, który od 1997 roku jest także siedzibą Centrum Kultury Polskiej. Prezeską tego ostatniego pozostaje małżonka Ryszarda Stankiewicza Żanna. Kobieta, która ma ogromne serce dla dzieci i młodzieży, od lat prowadzi zespół „Kukułeczka”. Przeczytaj także:  „Polacy nad Dźwiną mają swoja organizację”. 100 lat Związku Polaków w Łotwie 13 maja na Facebooku Związek Polaków na Łotwie wystosował apel do społeczności polskiej nad Dźwiną oraz do Polaków na całym świecie: Związek Polaków na Łotwie zwraca się z prośbą o wsparcie Domu Polskiego w Daugavpils. Od wielu lat zaw...

Pozostało jeszcze 89% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się