Jurģis Klotiņš urodził się w 1985 r. w rodzinie zaangażowanej w walkę o niepodległość Łotwy. W 2010 r. ukończył studia w Łotewskiej Akademii Muzycznej (Jāzepa Vītola Latvijas mūzikas akadēmija), zaś dwa lata później także w Łotewskiej Akademii Kultury. Zaangażował się w inicjatywy mające na celu upamiętnienie działalności Łotewskiej Rady Centralnej, organu założonego w 1943 r., walczącego o odzyskanie przez Łotwę utraconej niepodległości. Brał także udział w pracach na rzecz fundacji „Baznīcu nakts” („Noc kościołów”), współpracując z kościołem ewangelickim. Wykładał w Łotewskiej Akademii Kultury. W 2014 r. został radnym Rygi z listy narodowców. Pięć lat później prezydent Egils Levits zaproponował mu stanowisko swojego doradcy społecznego.
Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Jest Pan doradcą prezydenta Egilsa Levitsa ds. pamięci historycznej. Chciałbym Pana zapytać, jak bardzo ta sprawa jest ważna dla państw bałtyckich, Łotwy, a w szczególności dla obecnego prezydenta?
Jurģis Klotiņš: Dla Egilsa Levitsa pamięć historyczna jest bardzo ważna. Prezydentowi zależy na tym, żebyśmy tę historię badali, a także upamiętniali osoby, które zasłużyły się dla niepodległości Łotwy. Jedną z takich osób jest np. Jānis Čakste, pierwszy prezydent naszego kraju, wielki demokrata, o jego postaci wspomina się nawet w Szwajcarii. Niedawno obchodziliśmy 160 rocznicę jego urodzin. Rodzina Čakste ma także zasługi dla Łotwy – jego syn Konstantīns Čakste był znanym prawnikiem i politykiem, przewodniczącym proniepodległościowej Łotewskiej Rady Centralnej w czasie II wojny światowej. Niestety w kwietniu 1944 r. został aresztowany przez Gestapo i skierowany do obozu w Stutthofie. Później poległ w czasie „marszu śmierci” na Pomorzu.
Jego miejsce śmierci jest odwiedzane co roku przez przedstawicieli ambasady łotewskiej w Polsce, a także przez sympatyków Łotwy .
Konstantīns Čakste jest osobą, która łączy dwa narody, symbolizuje fakt, że przechodziliśmy przez podobne problemy w XX wieku. Przeżyliśmy okupację sowiecką, okupację niemiecką. Ostatnio wraz z prezydentem doszliśmy do wniosku, że potrzebujemy jednego dnia w kalendarzu, by upamiętnić łotewskich bojowników o wolność. Opór Łotyszy wobec okupantów zaczął się stosunkowo wcześnie, bo już w trakcie pierwszej okupacji sowieckiej po 17 czerwca 1940 r. Mam na myśli antysowiecką działalność uczniów gimnazjum w Jełgawie. Ruch oporu trwał także w czasie okupacji niemieckiej, najlepszym przykładem jest wspomniana Łotewska Rada Centralna. Po 1945 r., gdy Łotwa ponownie weszła w skład Związku Sowieckiego, mieliśmy bardzo silny opór ze strony „leśnych braci”, wsparty przez społeczeństwo, choćby przez łotewskich chłopów.
Ruch oporu funkcjonował na różne sposoby, z jednej strony ludzie walczyli z bronią w rękach, z drugiej trwał opór polityczny, nawet duchowy, jeśli weźmiemy pod uwagę działalność…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!


