Wśród gości z Rygi znajdzie się działaczka współrządzącego tym krajem Zjednoczenia Narodowego „Wszystko dla Łotwy”-TB/LNNK Dace Kalniņa. Akurat jest to ta sama partia, którą reprezentuje świeżo wybrana na kolejną kadencję marszałek Sejmu Ināra Mūrniece. – Zdecydowałam się do was przyjechać, mimo, że my 11 listopada także mamy w Rydze święto upamiętniające jedno z największych naszych zwycięstw w trwającej w latach 1918-1920 wojnie o niepodległość, mianowicie oswobodzenie Rygi. Z tego powodu wielu moich kolegów zostaje właśnie na Łotwie – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu Kalniņa. Jak co roku w kraju nad Daugawą w tę niedzielę obchodzone jest Święto Lāčplēsisa, które kojarzy się z paradą wojskową, wizytą na cmentarzu Brackie Mogiły, wielokonfesyjnymi nabożeństwami za pomyślność Łotwy, czy marszem z pochodniami („lāpu gājiens”).
– Dwa razy brałam udział w polskim Marszu Niepodległości i sądzę, że to dobra okazja dla nacjonalistów z różnych krajów, by spotkać się, a także nawiązać wzajemne kontakty. Liczba uczestników jest wprost nie do wiary, a atmosfera wspaniała – deklaruje działaczka Zjednoczenia Narodowego, zaraz dodając, że nie podobają się jej opinie o marszu „liberalnych ekstremistów takich jak Guy Verhofstadt”. Kalniņa przypomina, że Łotysze lubią Polskę i wciąż są wdzięczni Józefowi Piłsudskiemu za walkę z bolszewikami, która zaowocowała wspólnym wyzwoleniem Łatgalii w styczniu 1920 roku.
W Marszu Niepodległości oprócz Łotyszy wezmą również udział działacze nacjonalistycznej partii EKRE i jej młodzieżówki: Ruuben Kaalep, Fedor Stomakhin, Annette Oder, a także Karl Juhan Bahovski. – Polski marsz stał się największym spotkaniem europejskich nacjonalistów, jest więc naturalne, że będzie na nim EKRE. To już trzeci raz, kiedy odwiedzam marsz. „Niebieskie Przebudzenie”, po estońsku „Sinine Äratus”, ma dobre relacje z Młodzieżą Wszechpolską. Z ich inicjatywy dwa razy przemawiałem na konferencji organizowanej przez Ruch Narodowy w polskim parlamencie. Młodzież Wszechpolska to coroczny gość na każdym Dniu Niepodległości w Estonii, gdy odbywa się marsz z pochodniami. Przedstawiciele MW występowali także na corocznej konferencji „Etnofutur” w Tallinnie – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu młody członek zarządu EKRE Ruuben Kaalep, dyrektor jej biura zagranicznego, współtwórca partii, a obecnie szef jej delegacji na warszawskie obchody. Kaalep chwali się, że estońska młodzieżówka nacjonalistyczna utrzymuje kontakty z narodowcami z USA, Wielkiej Brytanii, Ukrainy i Szwecji. Sam Kaalep mocno angażuje się w politykę estońską, w 2017 roku został radnym Tartu, zaś w marcu 2019 r. kandyduje w wyborach do Riigikogu.
Narodowcy z Łotwy i Estonii mają także swoja wizję Europy Środkowo-Wschodniej, wspierając projekt Międzymorza lansowany przez Prawo i Sprawiedliwość. – Sądzę, że nasz kraj powinien bardziej skupić się…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

