Miasto jako dzieło sztuki

Was du ererbt von deinen Vätern hast, erwirb es, um es zu besitzen. Przypominam sobie ten werset z Goethego za każdym razem, gdy wybucha spór o „prawdziwych” i „nieprawdziwych” wilnian, i o to, ile pokoleń rodu musiało mieszkać w Wilnie, aby ktoś mógł zwać się wilnianinem. Nie twierdzę, że te kategorie są bezsensowne, nie przeczę, że życie w mieście z pokolenia na pokolenie zmienia perspektywę, wiąże pamięć i wyobraźnię z innymi centrami znaczeniowymi, inaczej strukturyzuje egzystencjalną czasoprzestrzeń. A mimo to: „Czym ojcowego mienia dziedziczenie? Co zapracujesz, w należnej jest cenie”. Każdy mieszkaniec miasta w pewnym momencie musi sam przed sobą otworzyć to miasto, dokonać jego odkrycia – niczym jakiejś nowej ziemi, na której dotąd nie stanęła stopa ludzka – aby stało się częścią jego własności.

|

Właśnie w ten sposób ja, który wyrosłem na Karolince (dzielnica Wilna – przyp. red.), w dzieciństwie prowadzony obowiązkowo za rączkę do ówczesnej Galerii Obrazów w Katedrze, do nieskończonych barokowych cudów św. Piotra i Pawła – było ich zawsze zbyt dużo, abym mógł ogarnąć je dziecięcymi myślami, w pamięci zachowywałem jedynie uczucie wirującego chaosu białych stworzeń i form – stąpający posłusznie zaśnieżonymi alejkami przy grobie Jonasa Basanavičiusa z okazji 16 lutego, gdzie oglądający się przez ramię ludzie rzędami wynurzali się z ciszy i gęstnieli nagle w niewielki milczący tłum przy oświetlonym tysiącem zniczy pagórku, i wszystkie te wydarzenia były niesamowite, po dziecinnemu ważne w tamtym czasie, gdy brało się w nich udział, ale zarazem były częścią jakiegoś obcego świata dorosłych, bo tylko oni wiedzieli, dlaczego tak ważne jest, by iść zimą dwa kilometry do grobu na cmentarzu na Rossie – koniec końców wszystko to z czasem splotło się w niejasną, zlewającą się materię, złoż...

Pozostało jeszcze 97% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się