Ani sieć torów, ani współczesna siatka połączeń pasażerskich w Estonii nie jest imponująca, ale wydaje się optymalna, zwłaszcza, że większość relacji zaczyna się lub kończy w stolicy kraju. Z Tallinna dojedziemy do Tartu, Narwy czy Viljandi. Jeszcze do niedawna były możliwe połączenia z Pärnu. Ten fragment od 2018 roku jest zamknięty z uwagi na budowę znacznie ważniejszej inwestycji kolejowej, a dokładnie Rail Baltiki łączącej Polskę z Litwą, Łotwą i Estonią. Budowniczowie tego projektu zakładają, że pociągi wrócą na popularną trasę do estońskiego kurortu dopiero w 2026 roku. Pomimo, że wydaje się, iż obecnie nie wykorzystuje się potencjału kolei w Estonii dostatecznie, to jest jednak wiele światełek w tunelu, które spowodują, że sytuacja ta się wkrótce odmieni. Tak to wygląda obecnie…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

