Zapaść, czyli gdzie jest szwedzkie kolarstwo?

Jeżeli, drogi Czytelniku, pamiętasz wielkie zwycięstwa szwedzkich kolarzy, oznacza to, że interesujesz się kolarstwem od naprawdę dawna. Jeżeli potrafisz wymienić ostatnie sukcesy szwedzkich kolarzy, znaczy to z kolei, że interesujesz się niszowymi wyścigami. Szwedzi, w przeciwieństwie do sąsiadów – Norwegów i Duńczyków, z trudem przebijają się w światowym peletonie, mimo równie wysokiej kultury rowerowej. Co się stało ze szwedzkim kolarstwem szosowym?

|
|

Zeszłoroczne mistrzostwa krajowe Szwecji skończyły się tak, jak miały się skończyć. Na ostatnich rundach z peletonu odjechała trójka zawodników: Tobias Ludvigsson, jedyny wówczas Szwed w World Tourze oraz reprezentujący zespół Riwal Cycling bracia Lucas i Jacob Erikssonowie. Ostatecznie ręce w geście zwycięstwa podniósł Lucas Eriksson, który w obecnym sezonie wraz z bratem jeździ w szwajcarskim Tudor Pro Cycling Team. "Wszyscy spodziewali się, że to właśnie oni odjadą" – mówi mi Hugo Forssell, mistrz Szwecji w jeździe indywidualnej na czas z 2021 roku. "To najlepsi szwedzcy kolarze" – dodaje Forssell. Jak się jednak okazuje, nawet najlepszym nie jest łatwo się przebić w Szwecji. "Gdyby Lucas nie był Szwedem, najpewniej doszedłby na najwyższy międzynarodowy poziom" – gorzko konstatuje Forssell. Z jednej strony…

🔒Czytasz tylko 15% artykułu. Pozostałe 85% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie