W dniu 5 marca 1658 roku doszło do niecodziennego spotkania na zamku Fredriksborg. Król Danii Fryderyk III podjęty został przez króla Szwecji Karola X Gustawa i był jego gościem przez trzy następne dni. Według przekazów historycznych spotkanie obu monarchów przebiegało w przyjaznej atmosferze i pozwalało żywić nadzieję na pokojową koegzystencję obu państw. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że oba państwa podpisały zaledwie tydzień wcześniej traktat pokojowy kończący, a de facto niestety tylko zawieszający, krwawe działania wojenne. Do tego był to traktat upokarzający dla Danii. Fryderyk III zmuszony został do zrzeczenia się niemal jednej trzeciej terytorium, w tym Skanii i Bornholmu.
Niebawem Szwedzi, nienasyceni przytłaczającym zwycięstwem, ruszyli ponownie przez Cieśniny Duńskie…Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

